
Ukraińcy w Polsce: pięć lat zmian gospodarczych

W 2025 roku obecność uchodźców z Ukrainy zwiększyła poziom polskiego PKB o szacowane 2,4 proc., czyli około 94 mld zł. Wskaźnik ich zatrudnienia wzrósł do 76 proc., a więc osiągnął poziom porównywalny z zatrudnieniem obywateli Polski. Takie wyniki przynosi trzecia edycja raportu Deloitte przygotowanego dla UNHCR, opublikowana 1 października 2026 roku.
Same liczby za jeden rok nie pokazują jednak skali zmiany. Jeśli spojrzeć na dane od 2020 roku, widać znacznie szerszy proces: jeszcze przed pełnoskalową inwazją Rosji obywatele Ukrainy stanowili największą grupę zagranicznych pracowników w Polsce, a po 2022 roku ich znaczenie dla rynku pracy, przedsiębiorczości, konsumpcji i finansów publicznych dalej rosło.
Trzeba przy tym rozróżnić dwie grupy. Dane ZUS obejmują wszystkich ubezpieczonych obywateli Ukrainy, również tych, którzy mieszkali i pracowali w Polsce przed 24 lutego 2022 roku. Raporty Deloitte i UNHCR analizują natomiast przede wszystkim uchodźców, którzy przyjechali po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny. Mieszanie tych dwóch populacji prowadzi do błędnych wniosków.
Od 532 tys. do 857 tys. osób w ZUS
Jedną z najbardziej przejrzystych miar integracji ekonomicznej są dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Pokazują one liczbę obywateli Ukrainy zgłoszonych do ubezpieczeń emerytalnego i rentowych.
- 2020: 532 503 osoby,
- 2021: 627 028 osób,
- 2022: 745 980 osób,
- 2023: 759 387 osób,
- 2024: 787 468 osób,
- 2025: 857 058 osób.
W ciągu pięciu lat liczba ubezpieczonych obywateli Ukrainy wzrosła więc o ponad 324 tys. osób, czyli o około 61 proc. Co ważne, już w 2020 roku, dwa lata przed pełnoskalową wojną, w polskim systemie ubezpieczeń było ponad pół miliona Ukraińców.
Największe wzrosty nastąpiły w latach 2021 i 2022. Potem tempo wyraźnie spadło: między końcem 2022 i 2023 roku liczba ubezpieczonych obywateli Ukrainy zwiększyła się o niespełna 2 proc., a w 2024 roku o około 3,7 proc. W 2025 roku ponownie przyspieszyła, rosnąc o blisko 70 tys. osób, czyli około 8,8 proc.
Pełne zestawienia dotyczące cudzoziemców można znaleźć w statystykach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
2022 rok nie był początkiem ukraińskiej migracji zarobkowej
Znaczenie ukraińskich pracowników dla polskiej gospodarki rosło dużo wcześniej. Badania ekonomistów Narodowego Banku Polskiego wskazywały, że już w latach 2013-2018 napływ pracowników z Ukrainy dodawał średnio około 0,5 punktu procentowego rocznie do wzrostu polskiego PKB. Autorzy szacowali, że odpowiadało to za około 13 proc. wzrostu gospodarczego Polski w tym okresie.
Po 24 lutego 2022 roku zmieniła się jednak struktura migracji. Do wcześniejszych migrantów zarobkowych dołączyła duża grupa uchodźców, przede wszystkim kobiet i dzieci. Początkowo oznaczało to większe wydatki na pomoc, edukację, mieszkalnictwo czy opiekę zdrowotną, ale wraz z upływem czasu coraz większa część dorosłych zaczęła podejmować pracę i samodzielnie się utrzymywać.
Zatrudnienie: 61 proc., potem 69 proc. i 76 proc.
Właśnie na rynku pracy zmiana jest dziś najbardziej widoczna. Według kolejnych badań wskaźnik zatrudnienia uchodźców z Ukrainy wynosił około 61 proc. w 2023 roku, 69 proc. w 2024 roku i już 76 proc. w 2025 roku.
Oznacza to wzrost o 15 punktów procentowych w ciągu dwóch lat. Najnowszy wynik jest już porównywalny z poziomem zatrudnienia obywateli Polski.
Zmienia się również struktura dochodów uchodźców. Według trzeciej edycji raportu dochody z pracy odpowiadały w 2025 roku za około 87 proc. dochodów badanych gospodarstw domowych. Polskie świadczenia społeczne stanowiły około 10 proc., a świadczenia otrzymywane z Ukrainy około 2 proc.
Między 2023 i 2025 rokiem mediana wynagrodzenia netto uchodźców wzrosła przy tym o około 45 proc. To istotny sygnał, ponieważ integracja nie polega już wyłącznie na znalezieniu pierwszego zatrudnienia. Wraz ze znajomością języka, zdobywaniem doświadczenia i zmianą pracy rosną także zarobki.
Coraz więcej osób nie tylko pracuje, ale prowadzi firmy
Uchodźcy są obecni na rynku nie tylko jako pracownicy. Według Deloitte około 13 proc. osób w wieku produkcyjnym deklaruje samozatrudnienie. Co piąty samozatrudniony uchodźca zatrudnia także innych pracowników.
Podobny kierunek widać w danych administracyjnych dotyczących wszystkich obywateli Ukrainy. Na koniec 2022 roku do ubezpieczeń zgłoszonych było około 10 tys. obywateli Ukrainy prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Do jesieni 2025 roku liczba ta przekroczyła 56 tys.
Oznacza to, że gospodarcza obecność Ukraińców coraz mniej ogranicza się do uzupełniania braków kadrowych. Część migrantów tworzy własne miejsca pracy, kupuje usługi dla firm, wynajmuje lokale i wchodzi w relacje z polskimi dostawcami oraz klientami.
Duży potencjał nadal pozostaje niewykorzystany
Wysokie zatrudnienie nie oznacza jednak pełnego wykorzystania kwalifikacji. Według najnowszego raportu aż 62 proc. uchodźców z Ukrainy w wieku produkcyjnym posiada wyższe wykształcenie, ale tylko 29 proc. zatrudnionych pracuje na stanowiskach kierowniczych, specjalistycznych lub technicznych.
Różnica jest szczególnie widoczna w przypadku prostych zawodów. Wśród obywateli Ukrainy posiadających PESEL UKR około 38 proc. pracuje w zawodach niewymagających wysokich kwalifikacji. Wśród obywateli Polski odsetek ten wynosi około 9 proc.
Jedną z przyczyn są bariery językowe, drugą uznawanie dyplomów i kwalifikacji, a trzecią dostęp do zawodów regulowanych. Według niepełnych danych ZUS w zawodach regulowanych pracuje około 4 proc. osób z PESEL UKR, podczas gdy wśród obywateli Polski jest to około 12 proc.
To właśnie w tym miejscu raport wskazuje jeden z największych niewykorzystanych zasobów polskiej gospodarki. Lepsze wykorzystanie wykształcenia lekarzy, nauczycieli, inżynierów czy innych specjalistów może zwiększać wartość ich pracy bez konieczności dalszego zwiększania liczby migrantów.
94 mld zł PKB, ale co dokładnie oznacza ta liczba?
Warto poprawnie interpretować najczęściej cytowaną liczbę z raportu. Stwierdzenie, że uchodźcy odpowiadają za 2,4 proc. polskiego PKB, nie oznacza, że można wydzielić dokładnie 2,4 proc. wszystkich towarów i usług i przypisać je wyłącznie Ukraińcom.
Deloitte wykorzystuje model ekonomiczny, który porównuje rzeczywistą gospodarkę z hipotetycznym scenariuszem, w którym nie doszłoby do napływu uchodźców. Uwzględnia między innymi dodatkową podaż pracy, konsumpcję, podatki, składki, przedsiębiorczość, specjalizację firm i zmiany produktywności.
Wynik 2,4 proc. oznacza więc, że według modelu poziom polskiego PKB w 2025 roku był o około 2,4 proc., czyli około 94 mld zł, wyższy niż byłby w scenariuszu bez obecności tej grupy.
Dlaczego wcześniejsze raporty podawały inne liczby?
Porównując raporty z kolejnych lat, łatwo dojść do pozornie sprzecznych wniosków. Pierwsza edycja analizy Deloitte i UNHCR z 2024 roku szacowała, że dzięki uchodźcom realny PKB był w 2022 roku wyższy o około 0,5-0,8 proc., a w 2023 roku o 0,7-1,1 proc.
Druga edycja, opublikowana w 2025 roku, oszacowała wpływ uchodźców na poziom PKB w 2024 roku już na 2,7 proc. W tej wersji modelu szerzej uwzględniono wzrost produktywności wynikający między innymi z większej specjalizacji pracowników i przedsiębiorstw.
Trzecia edycja raportu podaje dla 2025 roku wynik 2,4 proc. Nie oznacza to automatycznie, że gospodarczy wpływ uchodźców spadł z 2,7 do 2,4 proc. Kolejne edycje wykorzystują rozwijane modele, nowe dane i aktualizowane założenia. Porównywanie samych wartości nagłówkowych bez uwzględnienia metodologii może więc prowadzić do błędnego wniosku o spadku lub wzroście.
A co z podatkami i finansami publicznymi?
Większa liczba pracujących oznacza nie tylko większą produkcję i konsumpcję. To również wpływy z podatków dochodowych, VAT, akcyzy oraz składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
W omówieniach trzeciej edycji raportu pojawia się szacunek około 43,6 mld zł dodatkowych dochodów sektora finansów publicznych w 2025 roku. Należy jednak uważać na sformułowanie, że jest to po prostu kwota „wpłacona przez Ukraińców do budżetu państwa”. To modelowany efekt gospodarczy obejmujący szerszy sektor publiczny oraz zarówno bezpośrednie, jak i pośrednie skutki aktywności gospodarczej.
NFZ: 50 mln zł na plusie dla grupy uchodźców
Osobnym przykładem jest ochrona zdrowia. Według komunikatu UNHCR w 2025 roku składki zdrowotne związane z uchodźcami z Ukrainy przewyższyły koszty świadczeń zdrowotnych finansowanych na ich rzecz o około 50 mln zł.
Tu również ważne jest rozróżnienie grup. W publicznej debacie pojawiają się także znacznie wyższe kwoty dotyczące składek wszystkich obywateli Ukrainy mieszkających i pracujących w Polsce. Nie są to jednak te same dane. Bilans wszystkich obywateli Ukrainy obejmuje także osoby mieszkające w Polsce od wielu lat, podczas gdy raport UNHCR wyodrębnia uchodźców.
Czy napływ pracowników pogorszył sytuację Polaków?
To jedno z najczęściej pojawiających się pytań w dyskusji o migracji. Najnowsza analiza Deloitte nie znajduje dowodów, że wzrost aktywności zawodowej uchodźców pogorszył sytuację polskich pracowników pod względem zatrudnienia lub wynagrodzeń.
Autorzy wskazują, że przedsiębiorstwa dostosowywały się do większej podaży pracy poprzez specjalizację i zmiany organizacyjne. Nowi pracownicy często uzupełniali istniejące zasoby firm, zamiast bezpośrednio zastępować polskich pracowników.
Ma to dodatkowe znaczenie w kraju, w którym liczba pracujących obywateli Polski jest ograniczana przez procesy demograficzne. Już wcześniej analizy NBP wskazywały, że w ostatniej dekadzie wzrost liczby pracowników zagranicznych pomagał kompensować spadek krajowej podaży pracy.
Od tymczasowej pomocy do trwałego elementu gospodarki
Dane z lat 2020-2025 pokazują zmianę, której nie da się sprowadzić do jednego wskaźnika. W 2020 roku w ZUS było 532,5 tys. obywateli Ukrainy. Pięć lat później było ich już ponad 857 tys. W tym samym czasie uchodźcy, którzy pojawili się w Polsce po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny, przeszli od pierwszego etapu pomocy i adaptacji do poziomu zatrudnienia porównywalnego z obywatelami Polski.
Jednocześnie pozostaje znaczna przestrzeń do dalszej integracji: stabilniejszych form zatrudnienia, lepszego wykorzystania kwalifikacji, dostępu do zawodów regulowanych i wzrostu produktywności. To właśnie te czynniki, a nie tylko sama liczba osób przebywających w Polsce, będą decydować o dalszym wpływie migracji na gospodarkę.
Deloitte ocenia, że przy dalszej integracji długoterminowy wpływ uchodźców na poziom polskiego PKB może jeszcze wzrosnąć. Najnowszy raport i informacje dotyczące metodologii można znaleźć w komunikacie UNHCR dotyczącym trzeciej edycji analizy Deloitte.
Komentarz