Polska buduje system SAN
18:52, Wczoraj
Wiarygodne źródło

Geran-5 zmienia ekonomię obrony przeciwlotniczej

Polska buduje system SAN
Geran-5 zmienia ekonomię obrony przeciwlotniczej

Rosja coraz częściej wykorzystuje przeciwko Ukrainie odrzutowe bezzałogowce, które pod względem prędkości i sposobu użycia zaczynają przypominać niedrogie pociski manewrujące. Jednym z najnowszych przykładów jest Geran-5, osiągający według danych ukraińskiego wywiadu wojskowego prędkość przelotową 450-600 km/h.

Wobec rosnącego wykorzystania odrzutowych dronów w atakach na Ukrainę coraz ważniejsze staje się pytanie nie tylko o to, czym można je zestrzeliwać, ale także jak robić to w sposób ekonomicznie uzasadniony. Używanie bardzo drogich rakiet przeciwlotniczych przeciwko relatywnie tanim celom przez dłuższy czas może być trudne do utrzymania.

Temat stał się szczególnie aktualny po kolejnych przypadkach użycia Gerani-5 w rejonie Kijowa. Ukraiński specjalista ds. łączności i systemów bezzałogowych Serhij Beskrestnow, znany jako „Flash”, zwrócił uwagę, że obecna generacja odrzutowych dronów-przechwytywaczy może mieć ograniczoną skuteczność wobec tak szybkich celów. Jednocześnie Ukraina rozwija już nowe, szybsze przechwytywacze oraz tanie rakiety.

Geran-5 jest bliżej pocisku manewrującego niż klasycznego Shaheda

Według danych Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy Geran-5 ma maksymalną masę startową około 850 kg, głowicę bojową około 90 kg, zasięg do około 950 km i prędkość przelotową 450-600 km/h. Konstrukcja wykorzystuje silnik odrzutowy, nawigację inercyjną oraz zabezpieczoną nawigację satelitarną.

Takie parametry zmieniają sposób obrony. W przypadku klasycznych Shahedów stosunkowo wolna prędkość pozwalała szerzej wykorzystywać mobilne grupy ogniowe, karabiny maszynowe, śmigłowce i niedrogie drony-przechwytywacze. Przy 450-600 km/h czas od wykrycia celu do jego przelotu przez strefę rażenia gwałtownie się skraca.

35 mm i programowany wybuch zamiast drogiej rakiety

Jednym z najbardziej dojrzałych rozwiązań pozostają automatyczne armaty przeciwlotnicze kalibru 35 mm wykorzystujące programowaną amunicję z detonacją w pobliżu celu.

Niemiecki system Skynex firmy Rheinmetall wykorzystuje armaty Revolver Gun Mk3 i amunicję AHEAD. Pocisk nie musi trafić bezpośrednio w niewielki dron. Komputer oblicza punkt spotkania, programuje moment detonacji, a przed celem powstaje chmura wolframowych elementów rażących.

Tego typu systemy są już używane w Ukrainie do ochrony infrastruktury. Rheinmetall informował o skutecznym zwalczaniu bezzałogowców oraz innych celów powietrznych przy znacznie niższym koszcie użycia niż w przypadku klasycznych rakiet przeciwlotniczych.

Podstawowym ograniczeniem pozostaje zasięg. Armaty kalibru 30-40 mm są przede wszystkim ostatnią linią obrony określonego obiektu. Nie tworzą jednego dużego parasola nad całym miastem, dlatego wymagają wczesnego wykrywania celu i dokładnego przekazywania jego trasy.

Polska SAN łączy kilka odpowiedzi na jeden problem

Właśnie taką logikę przyjęła Polska, rozpoczynając budowę systemu antydronowego SAN. W styczniu 2026 roku podpisano umowę o wartości około 15 mld zł netto. System ma obejmować 18 baterii, 52 plutony ogniowe i ponad 700 pojazdów.

SAN nie jest pojedynczym typem uzbrojenia. W jednym systemie mają współpracować różne sensory i efektory, między innymi:

  • polskie armaty przeciwlotnicze SA-35 kalibru 35 mm,
  • armaty kalibru 30 mm,
  • wielolufowe karabiny maszynowe 12,7 mm,
  • kierowane rakiety 70 mm APKWS,
  • drony-przechwytywacze MEROPS,
  • środki niekinetyczne i walki elektronicznej,
  • radary oraz zautomatyzowany system dowodzenia.

Ministerstwo Obrony Narodowej opisuje SAN jako system pozwalający na skuteczne i niskokosztowe zwalczanie bezzałogowych środków napadu powietrznego. Pierwsze elementy mają trafić do wojska jeszcze w 2026 roku, a całość ma służyć przede wszystkim wzmocnieniu ochrony wschodniej granicy Polski. Szczegóły programu SAN publikuje Ministerstwo Obrony Narodowej.

Najważniejszą cechą tej koncepcji jest możliwość dobrania środka do konkretnego celu. Mały i wolny dron nie musi być zwalczany rakietą. Szybszy lub bardziej odporny cel może zostać przejęty przez kierowaną rakietę albo specjalistyczny przechwytywacz.

APKWS między armatą a klasyczną rakietą przeciwlotniczą

Ciekawym elementem SAN jest APKWS, czyli zestaw naprowadzania przekształcający standardową rakietę Hydra 70 mm w precyzyjną rakietę kierowaną laserowo. Takie rozwiązanie wypełnia lukę między amunicją artyleryjską a kosztownymi rakietami systemów takich jak NASAMS czy IRIS-T.

Amerykańska armia testowała APKWS przeciwko bezzałogowcom, uzyskując trzy trafienia w czterech próbach. Nie ma jednak publicznego potwierdzenia skutecznego użycia APKWS właśnie przeciwko Gerani-5 przy prędkości około 600 km/h. Z tego powodu rozwiązanie należy traktować jako bardzo perspektywiczne, ale nie jako udowodniony już środek przeciwko temu konkretnemu typowi drona.

Odrzutowe przechwytywacze nadal mają przyszłość

Problemy obecnej generacji ukraińskich dronów-przechwytywaczy nie oznaczają końca tej technologii. W Stanach Zjednoczonych rozwijane są znacznie szybsze systemy, takie jak Coyote Block 2 czy Roadrunner-M.

Coyote wykorzystuje silnik odrzutowy i jest przeznaczony do przechwytywania bezzałogowców. Jest jednak znacznie droższy od prostych ukraińskich przechwytywaczy. Na podstawie jednego z kontraktów amerykańskiej armii koszt pojedynczego Coyote Block 2C można szacować na około 125 tys. dolarów.

Roadrunner-M firmy Anduril ma dwa silniki odrzutowe, start pionowy i może wrócić do miejsca startu, jeżeli nie przeprowadzi ataku. Producent nie ujawnia jednak pełnych danych o cenie, zasięgu i osiągach, dlatego trudno dziś porównać go ekonomicznie z armatami czy APKWS.

Laser potrafi już trafić cel lecący 650 km/h

Szczególnie interesujące są doświadczenia Wielkiej Brytanii. Podczas prób systemu DragonFire zniszczono bezzałogowe cele zdolne do lotu z prędkością do 650 km/h. To zakres porównywalny z prędkością Gerani-5.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony podaje koszt pojedynczego użycia lasera na poziomie około 10 funtów. Nie oznacza to jednak, że tyle kosztuje pełne zestrzelenie celu. Do działania potrzebne są kosztowny system laserowy, sensory, zasilanie, chłodzenie i obsługa.

Technologia ma również ograniczenia atmosferyczne. Mgła, intensywne opady, pył i duża odległość mogą osłabiać wiązkę. Dlatego laser nie zastępuje armat i rakiet, lecz może stać się bardzo tanim dodatkowym poziomem obrony.

Podobną drogą idzie Izrael. Pierwszy operacyjny system Iron Beam został przekazany izraelskim siłom zbrojnym pod koniec 2025 roku. Wcześniej izraelskie systemy laserowe zostały użyte bojowo i przechwyciły dziesiątki realnych zagrożeń powietrznych. Publicznie nie podano jednak prędkości tych konkretnych celów.

Największą wartością jest cały system, nie pojedyncza broń

Doświadczenia kilku państw prowadzą do podobnego wniosku. Odpowiedzią na coraz szybsze i nadal relatywnie tanie bezzałogowce nie powinno być automatyczne używanie coraz droższych rakiet przeciwlotniczych.

Ekonomicznie racjonalna obrona może wyglądać warstwowo: radar wykrywa cel odpowiednio wcześnie, system dowodzenia ocenia jego trasę i parametry, środki walki elektronicznej próbują zakłócić nawigację, szybsze drony lub tanie rakiety przejmują część celów dalej od chronionego obiektu, a armaty 30-40 mm stanowią ostatnią linię ochrony. Lasery mogą dodatkowo przejmować cele wtedy, gdy pozwalają na to warunki atmosferyczne.

Dopiero jeżeli tańsze warstwy nie wystarczą, pozostają klasyczne systemy rakietowej obrony przeciwlotniczej.

Właśnie dlatego polski SAN jest istotnym przykładem. Nie próbuje znaleźć jednego idealnego środka przeciwko wszystkim dronom. Łączy różne technologie tak, aby do każdej klasy zagrożenia można było dobrać efektor odpowiedni zarówno pod względem technicznym, jak i ekonomicznym.

Nie ma obecnie publicznego potwierdzenia, że SA-35, APKWS, DragonFire, Iron Beam czy amerykańskie odrzutowe przechwytywacze zestrzeliły już konkretnie Geran-5. Dostępne doświadczenia pokazują jednak, że prędkość 450-600 km/h nie oznacza konieczności używania wyłącznie kosztownych klasycznych rakiet przeciwlotniczych. Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem rozwoju pozostaje połączenie automatycznych armat, tańszych rakiet, szybkich przechwytywaczy, walki elektronicznej i broni laserowej w jednym systemie obrony.

Jeśli zauważysz błąd, zaznacz odpowiedni tekst i naciśnij Ctrl + Enter, aby zgłosić to redaktorowi
#Geran-5 #drony odrzutowe #system SAN #obrona przeciwlotnicza #SA-35 #APKWS #DragonFire
0,0
Oceń jako pierwszy
Авторизуйтесь, щоб оцінити
Авторизуйтесь, щоб оцінити

Komentarz

Najnowsze publikacje
Ogłoszenia