
Nowe postępowania na remonty ulic

Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie ogłosił dwa kolejne postępowania dotyczące prac przy nawierzchni ulic. Chodzi o ul. Reja oraz ul. Krańcową.
To na razie etap wyboru wykonawców, a nie rozpoczęcie robót. Po podpisaniu umowy wykonawca w każdym z postępowań będzie miał 90 dni na realizację zadania.
Ul. Reja: od Kunickiego do posesji Reja 39
Pierwsze postępowanie dotyczy zaprojektowania i wykonania przebudowy nawierzchni ul. Reja w Lublinie oraz pełnienia nadzoru autorskiego.
Zakres prac obejmuje odcinek od ul. Kunickiego do wysokości posesji Reja 39. W dokumentach postępowania wskazano długość 277,41 m.
Planowane roboty mają polegać m.in. na frezowaniu korekcyjnym nawierzchni, regulacji infrastruktury technicznej, lokalnym ułożeniu warstwy wiążącej z betonu asfaltowego, ułożeniu warstwy ścieralnej na całym odcinku, wykonaniu cieków przykrawężnikowych oraz oznakowania drogowego.
Ul. Krańcowa: od Nadrzecznej do Kunickiego
Drugie postępowanie dotyczy zaprojektowania i wykonania modernizacji nawierzchni ul. Krańcowej w Lublinie, na odcinku od ul. Nadrzecznej do ul. Kunickiego, wraz z pełnieniem nadzoru autorskiego.
W tym przypadku chodzi o odcinek o długości 240,30 m. Prace mają objąć m.in. regulację infrastruktury technicznej, ułożenie warstwy wiążącej i ścieralnej z betonu asfaltowego oraz wykonanie oznakowania drogowego.
Łącznie oba zadania opisane w postępowaniach dotyczą ponad 500 m miejskich ulic w tej części Lublina.
Kiedy wykonawcy mogą składać oferty?
W postępowaniu dotyczącym ul. Krańcowej termin składania ofert wyznaczono na 8 lipca 2026 r. do godz. 8:30. W przypadku ul. Reja termin składania ofert mija 9 lipca 2026 r. o godz. 8:30.
Po wyborze wykonawców i podpisaniu umów będzie można mówić o bardziej konkretnym harmonogramie robót. Na tym etapie nie podano jeszcze daty rozpoczęcia prac ani szczegółów ewentualnych zmian w organizacji ruchu.
Szczegóły postępowań są dostępne na platformie zakupowej: postępowanie dotyczące ul. Reja oraz postępowanie dotyczące ul. Krańcowej.
Komentarz