
Zasłoniła wnuczki przed dronem. Zginęła w Kozjatynie

Wracała z wnuczkami z zawodów. W niedzielę, 1 listopada, w ukraińskim Kozjatynie uderzył rosyjski dron. Tetiana Sawczenko osłoniła dziewczynki własnym ciałem. Wnuczki przeżyły. Ich babcia zmarła wskutek odniesionych obrażeń.
Dwa dni później ostrzeżenie o kolejnym rosyjskim ataku na Ukrainę pojawiło się również na telefonach mieszkańców Lublina. To były dwa odrębne zdarzenia. Dla wielu osób, które mają bliskich po drugiej stronie granicy, taki SMS oznacza jednak natychmiastowe pytanie: czy wszyscy są bezpieczni?
O tym, co wydarzyło się w Kozjatynie, poinformowała rada miejska Kozjatynia. Tetiana Sawczenko, urodzona w 1963 roku, wracała z wnuczkami ze sportowych zawodów. Kiedy doszło do wybuchu, zasłoniła dziewczynki, próbując je ochronić.
Według miejscowych mediów wnuczki mają po pięć lat i są bliźniaczkami. Dziewczynki przeżyły, a 2 listopada przebywały w szpitalu w Winnicy.
W tym samym ataku zginęła również 13-letnia Arina Pidruczna, uczennica miejscowego liceum. Według późniejszej informacji przekazanej przez prokuraturę rannych zostało osiem osób, wśród nich sześcioro dzieci. Kozjatyn ogłosił żałobę po zabitych.
Ostrzeżenie także w Lublinie
We wtorek, 3 listopada, przed godziną 6 rano Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert między innymi do osób przebywających w Lublinie. Informował o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę i podwyższeniu gotowości polskiego systemu obrony powietrznej. Nie dotyczył uderzenia w Kozjatyn sprzed dwóch dni.
Przed godziną 7 RCB odwołało alert i poinformowało, że na terytorium Polski nie ma zagrożenia. Komunikat RCB o odwołaniu ostrzeżenia wymienia także Lublin. Poprzedni alert obejmujący samo miasto wysłano 23 października.
W ostatnich dniach obowiązywał również lokalny rozejm umożliwiający pomoc i ewakuację mieszkańców okupowanych Oleszek w obwodzie chersońskim. Obejmował wyznaczony rejon, nie całą Ukrainę. Dron uderzył w Kozjatyn 1 listopada, zanim ten miejscowy rozejm dobiegł końca.
Informacje o ewentualnych nowych zagrożeniach w Polsce można sprawdzać w bieżących komunikatach RCB.
Komentarz