
Masowy atak na Ukrainę. Celem był Kijów

Росія атакувала Україну сотнями дронів і ракет, головним напрямком удару був Київ.
W nocy z 1 na 2 lipca Rosja przeprowadziła masowy atak rakietowo-dronowy na Ukrainę. Według ukraińskich Sił Powietrznych głównym kierunkiem uderzenia był Kijów, a w ataku wykorzystano rakiety różnych typów oraz bezzałogowce.
To informacja ważna także dla wielu mieszkańców Lublina i regionu, którzy mają rodziny, bliskich lub znajomych w Ukrainie. Dane dotyczące skutków ataku były rano aktualizowane przez ukraińskie służby.
Według informacji Sił Powietrznych Ukrainy obrona przeciwlotnicza zestrzeliła lub zakłóciła większość celów. W komunikatach pojawiły się dane o setkach bezzałogowców oraz dziesiątkach rakiet użytych podczas nocnego ataku.
Z podanych danych wynika, że zestrzelono lub unieszkodliwiono między innymi:
- 476 bezzałogowców typu Shahed i dronów-wabików,
- 4 z 4 pocisków Ch-69,
- 32 z 34 pocisków Ch-101,
- 8 z 8 pocisków Kalibr,
- 4 z 24 pocisków Iskander-M lub S-400.
W przypadku pocisków Cyrkon w podanych danych nie odnotowano zestrzeleń. Część informacji dotyczących kilku rakiet była jeszcze wyjaśniana.
Siły Powietrzne Ukrainy podały również, że według wstępnych informacji, według stanu na godzinę 9:00, odnotowano trafienia 25 rakiet balistycznych i 12 uderzeniowych bezzałogowców w 33 lokalizacjach. Zgłoszono także upadek zestrzelonych dronów lub ich szczątków w 18 lokalizacjach.
Najcięższe skutki ataku odnotowano w Kijowie. Ukraińska Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowała, że liczba zabitych wzrosła do 17 osób. Na miejscu trwały działania ratownicze i usuwanie skutków uderzeń.

Rosja uderzyła w Ukrainę rakietami i dronami
Podczas nocnego ostrzału mieszkańcy Kijowa masowo korzystali ze stacji metra jako schronienia. Według informacji Kijowskiego Metropolitenu na stacjach przebywało 52 500 osób, w tym prawie 4 500 dzieci.
Kijowski Metropoliten podał, że była to największa liczba osób chroniących się w metrze podczas nocnego alarmu przeciwlotniczego w ostatnich latach. Zdjęcia z metra opublikowano na profilu Kijowskiego Metropolitenu na Facebooku.
Komunikaty dotyczące liczby ofiar i zniszczeń mogą się zmieniać, ponieważ służby pracują w miejscach trafień, a część danych jest weryfikowana. Przy takich zdarzeniach najbezpieczniej sprawdzać najnowsze informacje w oficjalnych kanałach ukraińskich instytucji.
Komentarz