
Operacja „Kartagina 2”: korupcja w służbach i opóźnione reformy Ukrainy

Ukraińska policja od lat prowadzi szeroko zakrojone operacje przeciwko oszukańczym call center. Tymczasem Narodowe Biuro Antykorupcyjne ujawniło dwie organizacje, których członkowie mieli pobierać pieniądze za ochronę części tego przestępczego rynku. Sprawy dotyczą wysokich rangą przedstawicieli prokuratury, policji i służb specjalnych. W tle pozostają opóźnione reformy uzgodnione z Unią Europejską, kontrowersyjne decyzje kadrowe oraz działalność instytucji i parlamentarzystów próbujących ujawniać nadużycia.
Setki przeszukań i tysiące operatorów. Skala problemu
W grudniu 2023 roku ukraińska Policja Narodowa poinformowała o rozbiciu rozległej sieci oszukańczych call center działających w 16 regionach kraju. W biurach pracowało ponad 2500 operatorów, a według ustaleń śledczych roczne obroty całej sieci mogły sięgać miliardów hrywien.
W sierpniu 2026 roku przeprowadzono kolejną operację na wielką skalę. Policjanci wspólnie ze Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i Biurem Prokuratora Generalnego przeprowadzili 411 przeszukań i przerwali działalność 94 oszukańczych call center. W pomieszczeniach znaleziono 1794 wyposażone stanowiska pracy. Do 12 sierpnia przedstawiono zarzuty 26 osobom.
Zabezpieczono 3336 urządzeń komputerowych, 1346 telefonów, ponad 5200 kart SIM, samochody, gotówkę, złoto, biżuterię oraz narzędzia umożliwiające dostęp do portfeli kryptowalutowych. Funkcjonariusze sprawdzili łącznie 867 adresów, pod którymi mogły działać podobne placówki.
Szczegóły tych działań przedstawiono w oficjalnym komunikacie ukraińskiej cyberpolicji z 12 sierpnia 2026 roku.
Call center objęte postępowaniami nie były zwykłymi firmami prowadzącymi telefoniczną obsługę klientów. Według policji wykorzystywano je do wyłudzania pieniędzy poprzez podszywanie się pod banki, brokerów inwestycyjnych, instytucje finansowe i organy ścigania. Operatorzy przekonywali ofiary do przelewania oszczędności, inwestowania na fikcyjnych platformach albo instalowania programów zapewniających zdalny dostęp do komputerów i telefonów.
Część takich biur kierowała działalność do mieszkańców innych państw, w tym krajów Unii Europejskiej.
Dane te potwierdzają, że ukraińskie służby podejmowały rzeczywiste działania przeciwko przestępczości zorganizowanej. Jednocześnie nie pozwalają ocenić ich pełnej skuteczności. Liczba przeszukań nie jest liczbą prawomocnych wyroków, a przerwanie działalności biura nie oznacza automatycznie trwałego rozbicia całej organizacji.
Brakuje publicznie dostępnego, porównywalnego zestawienia pokazującego, ile podobnych operacji zakończyło się skazaniem organizatorów, odzyskaniem pieniędzy dla poszkodowanych i trwałym wyeliminowaniem poszczególnych sieci.
Jeszcze poważniejszy problem ujawniły jesienią 2026 roku niezależne ukraińskie organy antykorupcyjne. Według ich ustaleń niektórzy przedstawiciele instytucji odpowiedzialnych za zwalczanie przestępczości mogli jednocześnie zapewniać ochronę części nielegalnych call center.
Pierwsza „Kartagina”: korupcyjna ochrona z udziałem urzędników prokuratury
5 września 2026 roku Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAPO) poinformowały o wykryciu organizacji, która miała systematycznie otrzymywać pieniądze od właścicieli nielegalnych call center.
Według śledczych organizację utworzył w połowie 2025 roku jeden z kierowników jednostek Biura Prokuratora Generalnego Ukrainy. Ukraińskie media i materiały z postępowań sądowych identyfikują go jako Serhija Kropywę.
Do działalności mieli zostać włączeni zarówno pracownicy prokuratury, jak i osoby spoza niej, związane z organizatorem.
Mechanizm opisany przez NABU polegał na pobieraniu regularnych opłat w zamian za ochronę przed postępowaniami karnymi i utrudnianie działań organów ścigania. Członkowie organizacji mieli wykorzystywać służbowe możliwości oraz kontakty, aby zabezpieczać działalność współpracujących z nimi biur.
Pieniądze pochodzące z tego procederu, według śledczych, były następnie legalizowane poprzez zakupy nieruchomości, kosztowności i innych wartościowych przedmiotów, przepisywanie majątku na osoby trzecie oraz przelewy na rachunki członków rodzin.
W oficjalnym opisie pierwszej sprawy NABU wskazało między innymi ponad 20 mln hrywien wydanych na nieruchomości i kosztowności, aktywa o wartości przekraczającej 12 mln hrywien przeniesione na inne osoby oraz ponad 10 mln hrywien ulokowanych na rachunkach bliskich.
22 października 2026 roku NABU i SAPO poinformowały o kolejnych zarzutach, tym razem wobec byłego kierownika jednego z departamentów Biura Prokuratora Generalnego. Według śledczych odpowiadał on za kontakty z przedstawicielami nielegalnych call center, odbieranie pieniędzy i zapewnianie bezpieczeństwa członkom grupy.
Wówczas NABU podało, że łączna wartość udokumentowanych korzyści majątkowych przekracza miliard hrywien. To ustalenie strony śledczej, nie kwota potwierdzona prawomocnym wyrokiem.
Podczas jednego z posiedzeń sądu przedstawiciel SAPO mówił o zapisach dotyczących 505 call center oraz o opłatach w wysokości około 7000 dolarów miesięcznie za jedno biuro. Nie przedstawiono jednak publicznego, zweryfikowanego wykazu wszystkich tych placówek ani dowodu, że każda rzeczywiście płaciła wskazaną kwotę.
Podejrzani mają prawo kwestionować przedstawiane dowody i zarzuty. O ich winie rozstrzygnie sąd.
Znaczenie pierwszej „Kartaginy” wynika przede wszystkim z miejsca, jakie podejrzani zajmowali w państwowym systemie. Prokuratura uczestniczy w nadzorowaniu postępowań karnych, a jej decyzje mogą bezpośrednio wpływać na możliwość skutecznego ścigania przestępców.
Jeżeli przedstawiciele takiej instytucji wykorzystywali swoje uprawnienia do zapewniania ochrony nielegalnym biznesom, oznaczałoby to poważne nadużycie mechanizmów powołanych do egzekwowania prawa.
„Kartagina-2”: podejrzenia wobec funkcjonariuszy SBU i Policji Narodowej
4 listopada 2026 roku NABU i SAPO ogłosiły wykrycie kolejnej organizacji przestępczej w ramach operacji „Kartagina”.
Nowe postępowanie dotyczy innej grupy osób. Według śledczych jej organizatorem był Andrij Osipow, znany pod pseudonimem „Kryminal”, wcześniej wielokrotnie skazywany za przestępstwa.
W działalność organizacji miało być zaangażowanych co najmniej 12 osób, w tym przedstawiciele SBU, Biura Prokuratora Generalnego, Policji Narodowej oraz środowiska przestępczego.
5 listopada NABU poinformowało o przedstawieniu zarzutów pięciu osobom. Byli wśród nich organizator grupy, pierwszy zastępca szefa jednego z departamentów SBU, kierownik jednostki Policji Narodowej, funkcjonariusz policji kryminalnej z obwodu kijowskiego oraz osoba należąca do otoczenia organizatora.
Zarzuty i materiały śledztwa dotyczą nie tylko ochrony oszukańczych call center.
Według NABU organizacja miała uczestniczyć również w nielegalnym handlu narkotykami, produkcji podrabianych papierosów, fałszowaniu zagranicznych banknotów oraz organizowaniu napaści, porwań i pobić.
Śledczy opisują wykorzystywanie korupcyjnych kontaktów w organach ścigania do zdobywania informacji, unikania kontroli i utrudniania postępowań.
W materiałach ujawnianych podczas rozpraw pojawiły się informacje o ponad 50 call center oraz tysiącach operatorów. Podobnie jak w pierwszej sprawie, prokuratorzy mówili o regularnych opłatach wynoszących około 7000 dolarów miesięcznie za ochronę jednego biura.
Istotną rolę w drugiej sprawie mają odgrywać przepływy kryptowalutowe. Według materiałów przedstawionych przez śledczych na jeden z analizowanych portfeli wpłynęło ponad 3,75 mln USDT, czyli jednostek kryptowalutowych powiązanych z wartością dolara amerykańskiego.
Nie oznacza to, że każda transakcja była łapówką ani że wszystkie te środki stanowiły zysk jednej organizacji. Pochodzenie, przeznaczenie i odbiorcy poszczególnych płatności wymagają procesowego ustalenia.
W sprawie pojawia się również podejrzenie wykorzystywania kontaktów do wpływania na losy sprzętu zajętego podczas policyjnych przeszukań. Według oskarżenia jeden z podejrzanych funkcjonariuszy mógł pomagać w działaniach zmierzających do odzyskania urządzeń wykorzystywanych przez nielegalne biura.
Tego rodzaju mechanizm miałby szczególne znaczenie. Samo zajęcie komputerów i zamknięcie lokalu mogłoby nie wystarczyć do trwałego przerwania działalności, jeśli osoby zaangażowane w przestępczy biznes potrafiły uzyskiwać nielegalną pomoc w odzyskiwaniu infrastruktury.
W pierwszych dniach listopada Wysoki Sąd Antykorupcyjny Ukrainy, właściwy w sprawach najpoważniejszej korupcji, zastosował wobec kilku podejrzanych środki zapobiegawcze, w tym tymczasowe aresztowanie oraz możliwość zwolnienia po wpłaceniu wysokich poręczeń majątkowych.
Postępowanie jest na etapie przygotowawczym. Zastosowanie aresztu lub poręczenia nie jest równoznaczne z ustaleniem winy.
Co łączy obie sprawy „Kartaginy”?
Pierwsza i druga sprawa mają odrębne numery postępowań, innych podejrzanych organizatorów i różny zakres zarzucanych działań.
Łączy je jednak podobny mechanizm.
W obu pojawiają się podejrzenia systematycznego pobierania opłat za ochronę oszukańczych call center, wykorzystywania kontaktów w organach ścigania oraz wpływania na możliwość prowadzenia skutecznych postępowań karnych.
W materiałach obu spraw występuje także podobna stawka miesięcznej opłaty za jedno biuro.
Nie potwierdzono natomiast, że organizacje Kropywy i Osipowa posiadały wspólne kierownictwo, korzystały z jednego systemu płatności albo kontrolowały dokładnie te same call center.
Nie można więc przedstawiać ich jako jednej udowodnionej struktury przestępczej wykrytej w dwóch etapach.
Obie sprawy pozwalają jednak zidentyfikować podobne zagrożenia dla działania państwa: możliwość korupcyjnego wpływania na postępowania, wykorzystywania służbowych informacji i zapewniania ochrony wybranym uczestnikom nielegalnego rynku.
To istotne także dla oceny wyników Policji Narodowej. Operacyjne sukcesy w zwalczaniu przestępczości mogą współistnieć z przypadkami korupcji wewnątrz instytucji. Jedno nie unieważnia drugiego, ale obecność obu zjawisk wymaga skutecznego nadzoru nad funkcjonariuszami oraz dalszej kontroli rezultatów postępowań.
Awanse, nominacje i kontrola nad kierownictwem służb
Druga odsłona operacji skierowała uwagę na decyzje kadrowe podejmowane wobec wysokich rangą funkcjonariuszy.
Jednym z podejrzanych jest Serhij Duka, pierwszy zastępca szefa Departamentu Ochrony Państwowości Narodowej SBU.
24 sierpnia 2023 roku prezydent Wołodymyr Zełenski nadał mu stopień generała brygady. Następnie 25 lutego 2026 roku przyznał mu stopień generała majora.
Było to nadanie wyższych stopni wojskowych, nie odznaczenie orderami państwowymi.
Drugi awans nastąpił po wydarzeniach z lipca 2025 roku, kiedy SBU i inne organy państwowe prowadziły działania wobec pracowników NABU. W ukraińskich mediach i wypowiedziach przedstawicieli organizacji antykorupcyjnych pojawiały się informacje o możliwym udziale pionu kierowanego przez Dukę w tych działaniach.
Publicznie dostępne dokumenty nie pozwalają jednak ustalić jego dokładnej roli w wydarzeniach z lipca 2025 roku ani zakresu informacji przekazanych podczas późniejszej procedury awansowej.
Fakt przedstawienia Duce zarzutów w listopadzie 2026 roku nie dowodzi, że osoby podejmujące wcześniej decyzje o awansach wiedziały o podejrzewanych przestępstwach.
Potwierdzone pozostaje natomiast samo nadanie stopni oraz późniejsze objęcie wysokiego rangą funkcjonariusza postępowaniem karnym.
Po ujawnieniu drugiej organizacji szef SBU Ołeksandr Pokład poinformował o odwołaniu dwóch wysokich rangą pracowników z zajmowanych stanowisk i zadeklarował współpracę z NABU oraz SAPO.
Była to konkretna reakcja kierownictwa służby. Nie jest ona jednak równoznaczna z zakończeniem postępowania karnego ani pełną oceną funkcjonowania wcześniejszych mechanizmów kontroli.
Podobny problem dotyczy policji. Wśród podejrzanych znalazł się przedstawiciel kierownictwa jednostki zajmującej się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej.
Nie oznacza to udziału całej Policji Narodowej w korupcyjnym procederze. Właśnie jej funkcjonariusze prowadzą liczne operacje przeciwko nielegalnym call center, również we współpracy ze służbami innych państw.
Jednak możliwość wystąpienia korupcji na kierowniczym szczeblu jednostki odpowiedzialnej za walkę z przestępczością zorganizowaną pokazuje znaczenie przejrzystych nominacji, kontroli majątkowej, wewnętrznego audytu i ochrony osób zgłaszających nieprawidłowości.
Kryzys w Prokuraturze Generalnej i sprawa Rusłana Krawczenki
Pierwsza odsłona „Kartaginy” zbiegła się z kryzysem w kierownictwie ukraińskiej prokuratury.
We wrześniu 2026 roku ze stanowiska prokuratora generalnego odszedł Rusłan Krawczenko. Następnie wyszło na jaw, że przebywał za granicą i nie powrócił po zakończeniu deklarowanego okresu wyjazdu służbowego.
Biuro Prokuratora Generalnego przeprowadziło wewnętrzne postępowanie wyjaśniające dotyczące okoliczności tego wyjazdu.
2 listopada pełniący obowiązki prokuratora generalnego Anton Kowalski poinformował dziennikarzy o jego wynikach. Według kierownictwa prokuratury stwierdzono naruszenia procedur służbowych: Krawczenko samodzielnie przygotował i podpisał dokument dotyczący wyjazdu oraz bez wystarczających podstaw wykorzystał zagraniczne zaproszenie.
O ustaleniach poinformowały między innymi agencja Ukrinform i Deutsche Welle.
W ocenie Biura Prokuratora Generalnego zachowanie Krawczenki stanowiło naruszenie dyscyplinarne.
Nie oznacza to, że był on uczestnikiem organizacji przestępczej wykrytej w operacji „Kartagina”. Nie przedstawiono mu zarzutów udziału w opisanym procederze.
Sprawa ma jednak własne znaczenie instytucjonalne. Postępowanie służbowe wykazało naruszenia dotyczące czynności wykonywanych przez osobę zajmującą najwyższe stanowisko w systemie prokuratury.
W kontekście debaty o niezależności i odpowiedzialności prokuratora generalnego jest to konkretne wydarzenie, które można zestawić z niezakończoną reformą zasad powoływania i odwoływania kierownictwa tej instytucji.
Lipiec 2025 roku: ograniczenie niezależności NABU i SAPO
Ważnym punktem wcześniejszej historii ukraińskiego systemu antykorupcyjnego pozostaje lipiec 2025 roku.
21 lipca NABU poinformowało o ponad 70 przeszukaniach prowadzonych przez SBU i inne organy w związku z pracownikami Biura. SBU uzasadniała część działań kwestiami bezpieczeństwa państwa, możliwych wpływów rosyjskich oraz ochrony informacji.
NABU wskazywało natomiast na ryzyko ujawnienia materiałów trwających postępowań i zakłócenia pracy niezależnej instytucji antykorupcyjnej.
Następnego dnia ukraiński parlament przyjął ustawę nr 4555-IX, podpisaną przez prezydenta, która zwiększała uprawnienia prokuratora generalnego wobec działalności NABU i SAPO.
Kierownictwo obu instytucji oraz organizacje społeczne ostrzegały, że zmiany ograniczą niezależność organów zajmujących się ściganiem korupcji na najwyższym szczeblu.
Decyzja wywołała protesty w Ukrainie oraz krytyczne reakcje partnerów międzynarodowych.
W odpowiedzi prezydent przedstawił projekt przywracający wcześniejsze gwarancje niezależności. 31 lipca parlament przyjął odpowiednie zmiany.
Ta sekwencja zdarzeń pokazuje zarówno negatywne konsekwencje pierwotnej decyzji, jak i zdolność ukraińskich instytucji do jej skorygowania pod wpływem reakcji społecznej, parlamentarnej i międzynarodowej.
Nie ustalono, że działania przeciwko NABU i przyjęcie lipcowej ustawy stanowiły element planu ochrony uczestników „Kartaginy”.
Istnieje jednak potwierdzony związek na poziomie instytucjonalnym: niezależność NABU i SAPO jest konieczna do prowadzenia postępowań także przeciwko osobom wpływowym, w tym zajmującym wysokie stanowiska w służbach i prokuraturze.
Właśnie dlatego ochrona niezależności tych organów znalazła się wśród priorytetów reform uzgodnionych przez Ukrainę z Unią Europejską.
Dziesięć priorytetów reform. Co Ukraina uzgodniła z Unią Europejską?
11 grudnia 2025 roku podczas spotkania we Lwowie unijna komisarz do spraw rozszerzenia Marta Kos i ukraiński wicepremier Taras Kaczka przedstawili wspólne stanowisko dotyczące dziesięciu priorytetów reform.
Dokument dotyczy reform wymiaru sprawiedliwości, prokuratury, organów ścigania oraz mechanizmów przeciwdziałania korupcji.
Dla spraw „Kartagina” szczególnie istotne są następujące zobowiązania:
Wzmocnienie niezależności NABU i SAPO. Ukraina zobowiązała się ograniczać możliwość obchodzenia właściwości tych organów, przeciwdziałać nieuprawnionym naciskom oraz usuwać przeszkody proceduralne utrudniające prowadzenie postępowań korupcyjnych.
Przegląd zasad powoływania i odwoływania prokuratora generalnego. Procedury mają być zgodne z europejskimi standardami, z uwzględnieniem opinii Komisji Weneckiej.
Przejrzysty dobór kierowniczych prokuratorów. Plan przewiduje procedury konkurencyjne, oparte na kwalifikacjach zawodowych, kompetencjach i uczciwości kandydatów.
Reforma Państwowego Biura Śledczego (DBR). Obejmuje ocenę niezależności instytucji, mechanizmów uczciwości, kontroli oraz przygotowanie zmian wynikających z niezależnego przeglądu.
Nowa strategia antykorupcyjna i program jej realizacji. Dokumenty te miały zostać przyjęte do końca drugiego kwartału 2026 roku.
Wzmocnienie kontroli wewnętrznej w administracji. Priorytet obejmuje audyt, ocenę ryzyk korupcyjnych, mechanizmy wykrywania konfliktów interesów oraz ochronę sygnalistów, czyli osób zgłaszających nieprawidłowości.
Wspólne uzgodnienia obejmują również reformy sądownictwa, wybór członków organów odpowiedzialnych za funkcjonowanie sądów, udział ekspertów międzynarodowych w procedurach kwalifikacyjnych i poprawę wykonywania orzeczeń.
Poszczególne zobowiązania mają różną treść. W odniesieniu do stanowiska prokuratora generalnego dokument przewiduje przegląd procedury wyboru i odwoływania zgodnie z europejskimi standardami. Nie określa jednej obowiązkowej formuły konkursu.
Natomiast w przypadku prokuratorów zajmujących stanowiska kierownicze wymaga wprost konkurencyjnego, przejrzystego procesu uwzględniającego kompetencje i uczciwość kandydatów.
To ważne rozróżnienie, ponieważ reforma zasad doboru kierownictwa ma ograniczać arbitralność nominacji, ale jej zakres i sposób realizacji muszą odpowiadać rzeczywistej treści uzgodnień z UE.
Równie istotna jest reforma wewnętrznego nadzoru. Przejrzyste konkursy nie wyeliminują wszystkich przypadków korupcji, podobnie jak audyt nie zastąpi dochodzenia karnego. Odpowiednio zaprojektowane procedury mogą jednak zmniejszać ryzyko powoływania nieuczciwych urzędników, ułatwiać wykrywanie konfliktów interesów i ograniczać możliwość wykorzystywania państwowych uprawnień do prywatnych celów.
Strategia antykorupcyjna: termin minął, ustawa nadal czeka
Jednym z najbardziej konkretnych przykładów opóźnienia jest przygotowanie nowej Strategii Antykorupcyjnej Ukrainy na lata 2026–2030.
Zgodnie z uzgodnieniami przedstawionymi 11 grudnia 2025 roku strategia i państwowy program jej wdrażania miały zostać przyjęte do końca czerwca 2026 roku.
Termin minął bez wykonania tego zobowiązania.
W pierwszej połowie 2026 roku pojawiły się różne propozycje legislacyjne. Dyskusje dotyczyły między innymi konkursów na kierownicze stanowiska w organach ścigania, przejrzystości nominacji, nadzoru nad prokuraturą i możliwości prowadzenia niezależnych kontroli.
Organizacje antykorupcyjne krytykowały część zmian wprowadzanych podczas przygotowywania kolejnych wersji dokumentu. Wskazywały, że niektóre propozycje dotyczące konkursowego wyboru kierownictwa Policji Narodowej i innych organów stawały się mniej szczegółowe.
Nie oznaczało to całkowitego usunięcia konkursów z późniejszej wersji strategii. Spór dotyczył również tego, jak precyzyjnie określone zostaną procedury, kryteria oceny i mechanizmy niezależnej kontroli.
27 lipca 2026 roku zarejestrowano kompromisowy projekt ustawy nr 15230-d dotyczący zatwierdzenia Strategii Antykorupcyjnej na lata 2026–2030.
1 września projekt włączono do porządku obrad sesji parlamentu.
22 października Narodowa Agencja Zapobiegania Korupcji, ukraiński organ odpowiedzialny za koordynację polityki antykorupcyjnej, publicznie wezwała deputowanych do jego rozpatrzenia.
Mimo to 7 listopada 2026 roku projekt nadal miał w oficjalnym systemie parlamentarnym status „oczekuje na rozpatrzenie”.
Można to sprawdzić w karcie projektu nr 15230-d na stronie Rady Najwyższej Ukrainy.
Rada Najwyższa pracowała w październiku i prowadziła inne postępowania legislacyjne. Problem nie polegał więc na całkowitym braku posiedzeń parlamentu, lecz na braku rozstrzygnięcia dotyczącego konkretnego projektu, którego przyjęcie przewidziano we wcześniejszych uzgodnieniach z UE.
Nie wykazano, że opóźnienie stanowiło świadome działanie na rzecz osób podejrzanych w sprawach „Kartagina”.
Udokumentowany pozostaje jednak fakt, że uzgodniony termin został przekroczony, a część mechanizmów mających zwiększyć przejrzystość i skuteczność polityki antykorupcyjnej nadal nie została wdrożona w przewidzianym czasie.
To kwestia odpowiedzialności legislacyjnej i zarządzania reformami, niezależna od odpowiedzialności karnej podejrzanych.
Praca opozycji: przypadek Jarosława Żeleźniaka i współpracujących z nim parlamentarzystów
Przeciwdziałanie korupcji w Ukrainie nie ogranicza się do działań organów ścigania. Istotną rolę pełnią organizacje społeczne, dziennikarze, eksperci oraz deputowani korzystający z uprawnień kontrolnych parlamentu.
Jednym z przykładów jest działalność Jarosława Żeleźniaka, deputowanego partii „Hołos” i pierwszego zastępcy przewodniczącego parlamentarnej komisji zajmującej się finansami, podatkami i polityką celną.
Żeleźniak oraz współpracujący z nim analitycy i deputowani zajmują się między innymi analizą dokumentów dotyczących majątku państwowego, finansowania inwestycji publicznych, zamówień i możliwych nadużyć urzędniczych.
Ich działalność obejmuje publikowanie ustaleń, składanie zawiadomień do właściwych organów, występowanie o informacje i przygotowywanie propozycji legislacyjnych.
Żeleźniak uczestniczy również w pracach tymczasowej komisji śledczej Rady Najwyższej zajmującej się działaniami mogącymi szkodzić bezpieczeństwu ekonomicznemu Ukrainy.
8 września 2026 roku zarejestrowano projekt uchwały nr 16052 dotyczący wstępnego raportu tej komisji. Raport jest formalnym dokumentem parlamentarnym, a nie wyłącznie publikacją polityka w mediach społecznościowych.
Przykładem interwencji, po której nastąpiła konkretna reakcja instytucji państwowej, była sprawa Wołodymyra Petrowa, ukraińskiego komentatora i konsultanta politycznego.
W styczniu 2026 roku Żeleźniak opublikował informacje o jego zatrudnieniu w państwowej instytucji odpowiedzialnej za Narodowy Wojskowy Cmentarz Pamięci oraz uzyskanym w związku z tym zwolnieniu z mobilizacji wojskowej.
Po ujawnieniu sprawy Ministerstwo do spraw Weteranów rozpoczęło kontrolę. Następnie poinformowano o odejściu Petrowa z pracy na własny wniosek.
To udokumentowany przykład, w którym publikacja parlamentarzysty została poprzedzona analizą informacji i doprowadziła do reakcji administracji. Samo zakończenie zatrudnienia nie oznacza jednak sądowego stwierdzenia naruszenia prawa.
Znaczenie działalności Żeleźniaka w kontekście reform potwierdzają również oficjalne inicjatywy ustawodawcze.
16 czerwca 2026 roku grupa deputowanych, wśród których znaleźli się Żeleźniak, Anastazja Radina i Jarosław Jurczyszyn, zarejestrowała projekt nr 15333. Dotyczy on zmian w ukraińskim kodeksie postępowania karnego, w tym ograniczenia możliwości nadużywania procedur i nadmiernego przedłużania postępowań.
22 czerwca zarejestrowano projekt nr 15343 dotyczący zwiększenia niezależności stanowiska prokuratora generalnego. Jego współautorami są przedstawiciele różnych środowisk parlamentarnych, między innymi Żeleźniak, Radina, Jurczyszyn, Iwanna Kłympusz-Cyncadze i Maksym Chłapuk.
Obydwie inicjatywy dotyczą problemów poruszonych także w uzgodnieniach Ukrainy z Komisją Europejską.
Przygotowanie projektów nie oznacza jednak ich uchwalenia. Parlamentarna opozycja może przedstawiać rozwiązania, ale nie dysponuje samodzielnie większością konieczną do ich przyjęcia.
Działalność Żeleźniaka i współpracujących z nim parlamentarzystów pokazuje, że pozostawanie poza większością rządzącą nie pozbawia deputowanych możliwości skutecznego korzystania z narzędzi kontroli państwa.
Analiza dokumentów, zawiadomienia do organów ścigania, komisje parlamentarne oraz projekty ustaw mogą prowadzić do konkretnych reakcji instytucji.
Nie wszystkie publikowane zarzuty znajdują później potwierdzenie, a ocena efektów takich działań wymaga rozróżnienia między ustaleniami parlamentarzystów, wszczęciem postępowania i prawomocnym wyrokiem.
Ważne pozostaje jednak to, że część parlamentarzystów spoza obozu rządzącego nie ogranicza aktywności do krytykowania władz, lecz korzysta z dostępnych procedur do przedstawiania dokumentów, inicjowania kontroli i proponowania zmian prawnych.
Polski wymiar sprawy: oszustwa na dziesiątki milionów złotych
Problem ukraińskich oszukańczych call center ma również bezpośredni wymiar międzynarodowy.
2 czerwca 2026 roku polskie Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) poinformowało o wynikach śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie.
Postępowanie dotyczyło międzynarodowej organizacji podejrzewanej o prowadzenie fikcyjnych platform inwestycyjnych, które symulowały między innymi inwestowanie na rynku FOREX.
Polscy śledczy zwrócili się do ukraińskiej prokuratury o wykonanie czynności na 28 ustalonych adresach.
W maju 2026 roku ukraińscy policjanci przeprowadzili przeszukania i ujawnili trzy działające call center. Zabezpieczono komputery, serwery, telefony i nośniki danych.
Według komunikatu CBZC w całej sprawie występowało co najmniej 2000 pokrzywdzonych, których straty wyniosły nie mniej niż 80 mln zł.
Do początku czerwca zarzuty przedstawiono 23 osobom. Zabezpieczono majątek o wartości 18,2 mln zł, w tym kryptowaluty, gotówkę, luksusowe samochody, zegarki oraz śmigłowiec.
Pełne informacje opublikowano w komunikacie CBZC z 2 czerwca 2026 roku.
Nie ustalono, że trzy biura wykryte w tym polskim postępowaniu należały do którejkolwiek z organizacji opisanych w ramach „Kartaginy”.
Nie należy więc łączyć obu śledztw w jedną sprawę.
Polski przykład potwierdza natomiast dwie ważne okoliczności: oszukańcze sieci działające na terytorium Ukrainy mogły powodować znaczne straty wśród obywateli innych państw, a polskie i ukraińskie organy prowadzą rzeczywistą współpracę w ich zwalczaniu.
Dlatego skuteczność i odporność ukraińskich instytucji na korupcję mają znaczenie również dla Polski.
Dotyczą nie tylko problemów wewnętrznych Ukrainy, ale także bezpieczeństwa finansowego mieszkańców Unii Europejskiej i zaufania do międzynarodowej współpracy organów ścigania.
Komisja Europejska: wyniki śledztw i niezakończone reformy
4 listopada 2026 roku Komisja Europejska opublikowała Ukraine Report 2026, czyli coroczną ocenę postępów Ukrainy na drodze do członkostwa w Unii Europejskiej.
Publikacja zbiegła się w czasie z ujawnieniem drugiej organizacji w ramach „Kartaginy”. Sam raport obejmuje jednak przede wszystkim wydarzenia wcześniejszego okresu i nie jest oceną nowego śledztwa NABU.
Komisja zwróciła uwagę, że wyspecjalizowane ukraińskie instytucje antykorupcyjne nadal funkcjonują i osiągają konkretne wyniki.
NABU, SAPO i Wysoki Sąd Antykorupcyjny prowadzą postępowania dotyczące korupcji na wysokim szczeblu, kierują sprawy do sądu i doprowadzają do wyroków.
W ocenie Komisji Ukraina pozostaje zaangażowana w proces integracji europejskiej pomimo trudności wynikających z rosyjskiej agresji. Odnotowano także postęp w części reform sektorowych.
Jednocześnie Komisja wskazała na potrzebę przyspieszenia zmian dotyczących praworządności, funkcjonowania instytucji demokratycznych i administracji publicznej.
Szczególne znaczenie mają niezależność organów antykorupcyjnych, przejrzyste zasady funkcjonowania prokuratury, skuteczność wymiaru sprawiedliwości oraz wdrażanie zobowiązań wynikających z uzgodnionych planów reform.
Obraz przedstawiony przez Komisję jest złożony. Ukraina posiada instytucje zdolne do wykrywania poważnych przypadków korupcji, ale nie zakończyła jeszcze wszystkich zmian niezbędnych do wzmocnienia niezależności i kontroli w całym systemie państwowym.
Nie oznacza to automatycznego wstrzymania całej pomocy finansowej UE. Wsparcie oraz wypłaty w ramach poszczególnych programów mają własne warunki i harmonogramy, a wykonanie reform jest oceniane według odpowiednich zobowiązań.
Dla procesu akcesyjnego znaczenie ma nie tylko przyjmowanie nowych ustaw, lecz także ich rzeczywiste wdrażanie i trwałość uzyskanych rezultatów.
Co wynika z operacji „Kartagina” i opóźnionych reform?
Dwie odsłony operacji „Kartagina” ujawniły podejrzenia dotyczące korupcyjnej ochrony nielegalnego biznesu przez osoby zajmujące wysokie stanowiska w ukraińskiej prokuraturze, policji i służbach specjalnych.
Jednocześnie same postępowania NABU i SAPO pokazują, że w Ukrainie działają instytucje zdolne prowadzić śledztwa również wobec wpływowych urzędników i funkcjonariuszy.
Także ukraińska Policja Narodowa wykazuje realne rezultaty w zwalczaniu oszustw, w tym w operacjach prowadzonych wspólnie z partnerami zagranicznymi.
Te wyniki nie usuwają jednak problemów dotyczących kontroli nad personelem, przejrzystości nominacji, możliwych nadużyć służbowych i odpowiedzialności kierownictwa za funkcjonowanie powierzonych mu instytucji.
Niezakończone reformy stanowią odrębny, udokumentowany problem. Zmiany dotyczące zasad powoływania prokuratorów na stanowiska kierownicze, niezależności organów antykorupcyjnych i mechanizmów kontroli wewnętrznej mają ograniczać ryzyko podobnych nadużyć.
Opóźnienia w przyjmowaniu tych zmian oznaczają, że część dotychczasowych rozwiązań nadal funkcjonuje bez przewidzianych w reformach dodatkowych zabezpieczeń.
Nie ustalono związku przestępczego pomiędzy decyzjami o opóźnianiu reform a osobami podejrzanymi w sprawach „Kartagina”. Nie jest to konieczne, aby oceniać terminowość działań władz, skuteczność nadzoru czy konsekwencje decyzji personalnych.
O winie podejrzanych rozstrzygną sądy. Natomiast terminy uzgodnionych reform, treść przyjętych i nieprzyjętych ustaw, decyzje kadrowe oraz udokumentowane wyniki pracy instytucji są faktami, które można oceniać już teraz.
W tej ocenie znaczenie ma również aktywność społeczeństwa obywatelskiego i parlamentarzystów korzystających z dostępnych narzędzi kontroli, niezależnie od tego, czy należą do większości rządzącej.
Przypadek „Kartaginy” pokazuje zatem jednocześnie możliwości ukraińskiego systemu antykorupcyjnego i słabości mechanizmów, które powinny zapobiegać nadużyciom w instytucjach państwa.
Dalszy postęp będzie zależał nie tylko od kolejnych przeszukań, zatrzymań i procesów sądowych, ale również od tego, czy uzgodnione z Unią Europejską reformy zostaną przyjęte i rzeczywiście wdrożone.
Komentarz