
Podpalenia infrastruktury Starlink w Polsce i Bułgarii. Eksperci wskazują na mechanizmy wojny hybrydowej.

Podpalenie naziemnej stacji łączności satelitarnej Starlink w Polsce oraz doniesienia o podobnym ataku na anteny w Bułgarii stawiają pytanie o charakter rosyjskich działań przeciwko państwom NATO. W przypadku polskiego obiektu prokuratura bada akt dywersji i przestępstwo o charakterze terrorystycznym, wskazując na uzasadnione podejrzenie udziału rosyjskich służb specjalnych. Incydenty dotyczą infrastruktury, której znaczenie wykracza daleko poza zwykły dostęp do internetu.
Nie chodzi wyłącznie o kolejne podpalenia. Celowe niszczenie strategicznych systemów łączności, jeśli służy osłabieniu bezpieczeństwa i zdolności obronnych państwa, ma cechy operacji wojny hybrydowej. Takie działania mogą być prowadzone przez agentów, grupy dywersyjne lub wynajętych wykonawców, bez użycia regularnych jednostek wojskowych i bez formalnego wypowiedzenia wojny. Właśnie dlatego ocena ich znaczenia nie może ograniczać się do skali zniszczeń materialnych.
Polska: prokuratura bada dywersję i działalność rosyjskiego wywiadu
23 września 2026 roku doszło do pożaru na terenie naziemnej stacji bazowej Starlink w Woli Krobowskiej na Mazowszu. Prokuratura Krajowa ustaliła, że przyczyną było podpalenie. Śledztwo wszczęto w kierunku przestępstwa z art. 130 § 7 Kodeksu karnego, dotyczącego działalności na rzecz obcego wywiadu obejmującej dywersję lub przestępstwa o charakterze terrorystycznym, w związku z art. 163 § 1 pkt 1 k.k.
Według śledczych istnieje uzasadnione podejrzenie, że sprawcy działali na polecenie rosyjskich służb specjalnych. Celem miało być zakłócenie działania systemu Starlink w Polsce i innych państwach Europy Środkowo-Wschodniej. To szczególnie istotna okoliczność: śledztwo nie dotyczy jedynie uszkodzenia prywatnego obiektu, lecz podejrzenia celowego uderzenia w infrastrukturę komunikacyjną o znaczeniu ponadnarodowym. Szczegóły przedstawiono w komunikacie Prokuratury Krajowej.
Na etapie ogłoszenia komunikatu postępowanie prowadzono w sprawie, bez przedstawienia zarzutów konkretnym osobom. Rosyjski udział pozostaje więc przedmiotem śledztwa, a nie prawomocnie ustalonym faktem. Nie opublikowano również pomiarów pozwalających określić, w jakim stopniu pożar rzeczywiście wpłynął na przepustowość sieci.
Bułgaria: kolejny atak na anteny satelitarne
12 października bułgarski parlamentarzysta Iwajło Mirczew poinformował, że w pobliżu Sofii celowo podpalono 11 z 17 anten wykorzystywanych, według jego relacji, do łączności z satelitami Starlink. Do zdarzenia miało dojść na chronionym obiekcie, a sprawcami miało być dwóch zamaskowanych mężczyzn. Informację przekazała Bułgarska Agencja Telegraficzna BTA.
Sprawa stała się przedmiotem zainteresowania bułgarskiego parlamentu. Na 14 października zapowiedziano wysłuchanie przedstawicieli rządu, wojska i służb specjalnych. Nadal wymagają niezależnego potwierdzenia dokładna liczba uszkodzonych anten, ich przeznaczenie, rzeczywisty wpływ zdarzenia na łączność oraz tożsamość i mocodawcy sprawców. Nie ma obecnie podstaw do uznania, że podpalenia w Polsce i Bułgarii zostały przeprowadzone przez tę samą grupę.
Operacje wojenne nie muszą oznaczać żołnierzy w mundurach
Dlaczego celowe niszczenie strategicznej infrastruktury łączności może być rozpatrywane w kategoriach wojny hybrydowej, a nie wyłącznie przestępczości? Odpowiedź wynika z celu operacji, rodzaju atakowanej infrastruktury oraz możliwego związku wykonawców z aparatem bezpieczeństwa obcego państwa. Sabotaż wymierzony w system, od którego zależy komunikacja cywilna i wojskowa, może służyć strategicznemu osłabianiu przeciwnika. Nie jest do tego konieczne zajęcie terytorium ani bezpośrednie starcie armii.
NATO definiuje działania hybrydowe jako połączenie środków wojskowych i niewojskowych, jawnych oraz ukrytych. Wśród metod wymienia sabotaż, cyberataki, dezinformację, presję gospodarczą i wykorzystywanie pośredników. Sojusz oficjalnie wskazuje, że Rosja prowadzi kampanię takich działań przeciw państwom członkowskim, obejmującą również ataki na infrastrukturę krytyczną oraz akty przemocy. Oznacza to, że fizyczna dywersja nie jest czymś odrębnym od współczesnej konfrontacji strategicznej. Może stanowić jeden z jej podstawowych instrumentów. Więcej na ten temat wyjaśnia oficjalne opracowanie NATO dotyczące zagrożeń hybrydowych.
Oscar Jonsson, badacz rosyjskiej strategii wojskowej związany ze Szwedzkim Uniwersytetem Obrony, zakwestionował użyteczność zachodniego pojęcia „szarej strefy” między pokojem a wojną. W analizie opublikowanej przez Chatham House w 2022 roku argumentował, że takie podejście może prowadzić do błędnej interpretacji rosyjskiej agresji i sprzyjać bierności państw zachodnich. Problemem nie zawsze jest niejasność działań Rosji, ale brak gotowości do odpowiedzi na już rozpoznane zagrożenia. Jego argumentację przedstawia analiza Chatham House dotycząca rosyjskiej wojny w „szarej strefie”.
Podobny wniosek przedstawił Calvin Bailey w komentarzu opublikowanym 4 grudnia 2025 roku przez brytyjski Royal United Services Institute (RUSI). W tekście „Are We at War with Russia?” autor wskazuje, że rosyjska kampania przeciw Europie nie jest jedynie przygotowaniem do przyszłego konfliktu. To trwający proces osłabiania państw poprzez ataki na infrastrukturę, cyberprzestrzeń, gospodarkę, instytucje i społeczeństwo. Bailey odwołuje się do koncepcji pięciu kręgów Johna Wardena, według której zdolność państwa do prowadzenia wojny można osłabiać przez uderzenia w systemy podtrzymujące jego funkcjonowanie. Jest to ocena autora, a nie formalne stanowisko RUSI. Pełna analiza została opublikowana na stronie instytutu.
Jak rosyjskie siatki łączyły podpalenia z propagandą
Przykładów takiego połączenia dostarczają wcześniejsze śledztwa polskiej prokuratury. W kwietniu 2026 roku poinformowała ona o akcie oskarżenia przeciwko pięciu osobom w sprawie podpaleń i przygotowywania podobnych ataków na obiekty handlowe w Polsce, Litwie i Łotwie. Wśród zdarzeń znalazły się pożary sklepu IKEA w Wilnie i centrum handlowego Marywilska 44 w Warszawie. Według ustaleń śledczych grupa działała na rzecz rosyjskiego wywiadu.
W dokumentach prokuratury opisano nie tylko przygotowanie i przeprowadzanie podpaleń, ale również ich rejestrowanie na potrzeby rosyjskiego przekazu propagandowego. W przypadku Marywilskiej 44 jeden z uczestników otrzymał polecenie sfilmowania pożaru oraz działań ratowniczych. Materiał miał zostać przekazany organizatorom i wykorzystany informacyjnie. Pokazuje to, jak fizyczny sabotaż może zostać połączony z oddziaływaniem psychologicznym i propagandowym. W tej sprawie zapadły już wyroki skazujące dotyczące udziału w grupie sabotażowo-terrorystycznej, choć postępowania wobec innych podejrzanych były kontynuowane.
Kolejny przykład dotyczy bezpośrednio Lubelszczyzny. W listopadzie 2025 roku doszło do dwóch aktów dywersji na linii kolejowej Warszawa–Lublin, w rejonie miejscowości Mika oraz Puław. Premier Donald Tusk poinformował, że osoby wskazane przez służby jako sprawcy współpracowały z rosyjskimi strukturami. W następstwie zdarzeń wprowadzono podwyższone środki bezpieczeństwa na infrastrukturze kolejowej. Było to realne zagrożenie dla transportu i pasażerów, a nie jedynie operacja prowadzona w internecie.
W listopadzie 2025 roku Donald Tusk wskazywał na rosyjski charakter działań dywersyjnych wymierzonych w polską kolej. Rząd przedstawił te incydenty jako poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Szczegóły opisano w oficjalnym komunikacie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Polska od dłuższego czasu reaguje na te zagrożenia poprzez działania kontrwywiadowcze, śledztwa, procesy karne i podwyższone stopnie alarmowe.
Dlaczego infrastruktura Starlink ma znaczenie strategiczne?
Starlink jest systemem satelitarnej transmisji danych wykorzystywanym zarówno cywilnie, jak i do celów obronnych, w tym przez Ukrainę. Naziemne stacje łączą sieć satelitów z infrastrukturą telekomunikacyjną. Uszkodzenie takiego węzła może ograniczyć dostępne możliwości przesyłania danych lub wymusić przekierowanie ruchu. Nie oznacza to jednak automatycznie przerwania łączności, ponieważ sieć posiada mechanizmy redundancji, w tym łącza laserowe między satelitami oraz alternatywne stacje naziemne.
14 października pojawiły się również informacje o ograniczeniach działania terminali wojskowego systemu Starshield podczas ruchu z określonymi prędkościami. Nie przedstawiono jednak dowodów, że decyzje dotyczące parametrów tej usługi zostały wywołane pożarami w Polsce lub Bułgarii. Ograniczenie prędkości przemieszczania się terminala to inny problem techniczny niż zmniejszenie przepustowości sieci. Łączenie tych zdarzeń w jeden potwierdzony mechanizm byłoby przedwczesne.
Rosyjska agresja nie ogranicza się do frontu w Ukrainie
Wojna prowadzona przez Rosję przeciw Ukrainie pozostaje pełnoskalowym konfliktem zbrojnym. Jednocześnie rosyjska konfrontacja z państwami NATO obejmuje działania, które nie wymagają przekroczenia granicy przez regularną armię. W analizie wojskowo-strategicznej celowe ataki na infrastrukturę łączności, wykonywane na rzecz obcego aparatu wywiadowczego w celu osłabienia bezpieczeństwa przeciwnika, mogą być traktowane jako operacje wojny hybrydowej. Nie oznacza to automatycznie, że każdy taki incydent stanowi prawnie stwierdzony zbrojny atak państwa na członka NATO.
Podpalenie stacji Starlink w Polsce, przy charakterze działań wskazanym przez prokuraturę, ma cechy takiej operacji. W przypadku Bułgarii podobna ocena wymaga jeszcze potwierdzenia okoliczności i sprawstwa. To rozróżnienie nie zmienia szerszego obrazu: rosyjskie operacje destabilizacyjne na terytorium europejskich państw nie są już jedynie hipotetycznym zagrożeniem. Ich fizyczne skutki zostały wielokrotnie udokumentowane.
Ochrona strategicznej łączności, transportu, energetyki oraz skuteczne ściganie wykonawców i organizatorów dywersji stają się częścią obrony państwa, niezależnie od tego, czy zagrożenie przychodzi w postaci rakiety, cyberataku czy celowo wznieconego pożaru.
Komentarz