
Kolejne ataki na rosyjską infrastrukturę naftową w ciągu dwóch dni

W nocy z 12 na 13 sierpnia ukraińskie siły obronne przeprowadziły dwa oddzielne ataki dronowe na rosyjską infrastrukturę naftową i logistyczną. Pierwszym celem był Noworosyjsk nad Morzem Czarnym, drugim rafineria i magazyn logistyczny w Baszkirii, ponad tysiąc kilometrów od granicy z Ukrainą.
Ataki wpisują się w trwającą od miesięcy kampanię uderzeń w rosyjski przemysł naftowy, która według analityków znacząco ograniczyła zdolności przetwórcze Rosji w 2026 roku.
Atak na Noworosyjsk
W nocy 12 sierpnia dochodziło do wielogodzinnego nalotu na Noworosyjsk, w trakcie którego działała rosyjska obrona przeciwlotnicza, a mieszkańcy zgłaszali dym w centrum miasta. Uszkodzony został nabrzeże terminalu naftowego Szeschharis, gdzie podczas załadunku ucierpiał tankowiec klasy Aframax. Czasowo wstrzymano pracę terminalu zbożowego, a atak spowodował też uszkodzenia sieci wodociągowej w mieście.
Gubernator Kraju Krasnodarskiego poinformował o śmierci ośmioletniego dziecka i ośmiu rannych wśród cywilów w wyniku nalotu na region. Analitycy śledzący sytuację w otwartych źródłach (tzw. OSINT) informowali również o możliwym trafieniu w okręty Floty Czarnomorskiej, w tym fregaty projektu 11356R, jednak tych doniesień nie potwierdziła jak dotąd żadna oficjalna strona.
Uderzenie w Salawat i magazyn Wildberries
Rankiem 13 sierpnia drony trafiły w rafinerię „Gazprom Nieftiechim Salawat" w Baszkirii, jeden z największych kompleksów naftowo-chemicznych w Rosji, o zdolności przerobowej około 7,5 mln ton ropy rocznie. To już drugie uderzenie w ten zakład w ciągu miesiąca, po ataku z 14 lipca.
Tego samego dnia doszło również do pożaru na terenie kompleksu magazynowego rosyjskiej platformy handlowej Wildberries w rejonie czyszmińskim. Firma potwierdziła pożar na terenie obiektu, zapewniając, że towary nie były tam przechowywane i wcześniej przeprowadzono ewakuację.
Uwaga redakcyjna: dokładna powierzchnia magazynu w Czyszmach różni się w zależności od źródła (od około 160 do niemal 187 tys. m kw.), a szczegóły dotyczące strat na Flocie Czarnomorskiej pochodzą wyłącznie z analiz kanałów monitorujących i wymagają dalszego potwierdzenia.
Rosyjskie władze regionalne potwierdziły sam fakt ataku dronowego na region, nie podając na razie pełnego bilansu szkód.
Komentarz