Braki kadrowe i długie zmiany
15:46, dzisiaj
Wiarygodne źródło

Wielogodzinne dyżury w lubelskim pogotowiu

Braki kadrowe i długie zmiany
Wielogodzinne dyżury w lubelskim pogotowiu

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli wykazała poważne problemy w organizacji pracy Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie. Najdłuższy stwierdzony dyżur lekarza trwał 70 godzin.

Nie był to jednak odosobniony przypadek. Z ustaleń kontrolerów wynika, że 12 z 15 sprawdzonych pracowników medycznych wykonywało pracę bez przerwy przez ponad 24 godziny.

Dyżury od 36 do 70 godzin

Kontrola objęła grafik pięciu lekarzy oraz dziesięciu ratowników medycznych, pielęgniarek i pielęgniarzy zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych.

W 92 przypadkach odnotowano pracę trwającą bez przerwy dłużej niż dobę. Trzech z pięciu lekarzy pełniło dyżury trwające od 36 do 70 godzin. Najczęściej występowały zmiany 48-godzinne, których stwierdzono łącznie 19.

W przypadku ratowników oraz personelu pielęgniarskiego kontrolerzy wykazali 56 dyżurów trwających po 36 godzin oraz jeden dyżur 48-godzinny.

Praca na umowach cywilnoprawnych

Według ustaleń NIK wszyscy lekarze pracujący w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie wykonywali obowiązki na podstawie umów cywilnoprawnych, a nie umów o pracę.

W praktyce oznaczało to, że nie obejmowały ich normy czasu pracy i odpoczynku wynikające bezpośrednio z Kodeksu pracy. Kierownictwo pogotowia tłumaczyło długie zmiany koniecznością zapewnienia ciągłości działania zespołów ratownictwa medycznego.

NIK oceniła jednak organizację pracy personelu kontraktowego jako nieprawidłową.

Zmiana kończyła się i zaczynała w tej samej minucie

Kontrolerzy stwierdzili także 38 przypadków, w których pracownik formalnie kończył dyżur w jednym miejscu i dokładnie w tej samej minucie rozpoczynał pracę w innym punkcie.

Część tych miejsc znajdowała się w różnych lokalizacjach lub miejscowościach, co oznaczało, że pracownik nie miał realnej przerwy na dojazd i odpoczynek między zmianami.

Problem dotyczy całego systemu

Wyniki kontroli wskazują, że sytuacja w Lublinie jest częścią szerszego problemu polskiego ratownictwa medycznego. System od lat zmaga się z niedoborem lekarzy, ratowników i personelu pielęgniarskiego.

Braki kadrowe powodują, że pracownicy podejmują kolejne dyżury, aby zapewnić działanie karetek i szpitalnych oddziałów ratunkowych.

NIK zwróciła również uwagę na przeciążenie szpitalnych oddziałów ratunkowych. Prawie połowa skontrolowanych pacjentów nie wymagała pomocy w trybie nagłym, a ponad 60 procent osób przywiezionych przez zespoły ratownictwa nie zostało przyjętych do szpitala.

Pełne wyniki kontroli są dostępne w komunikacie Najwyższej Izby Kontroli.

Jeśli zauważysz błąd, zaznacz odpowiedni tekst i naciśnij Ctrl + Enter, aby zgłosić to redaktorowi
#NIK #pogotowie ratunkowe #Lublin #ratownictwo medyczne #dyżury lekarzy #Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe
0,0
Oceń jako pierwszy
Авторизуйтесь, щоб оцінити
Авторизуйтесь, щоб оцінити

Komentarz

Najnowsze publikacje
Najważniejsze wiadomości tygodnia
Rosja skierowała główne uderzenie na Kijów, używając 41 rakiet i 125 dronów.
19.07.2026 - Zmasowany atak na Kijów
Na Wołyniu badają trzy miejsca pochówku
Ekshumacje polskich ofiar na Wołyniu
Rosyjskie bomby uderzyły w Sumy i Zaporoże
15.07 - Ataki lotnicze na Sumy i Zaporoże
Protesty po odejściu Mychajła Fedorowa
Sprzeciw wobec zmiany ministra obrony
Ogłoszenia