
Policja bada ataki na ukraińskich nastolatków

Policja i prokuratura wyjaśniają dwa zgłoszenia dotyczące przemocy wobec ukraińskich nastolatków w Płocku i Legnicy. W obu przypadkach rodziny nieletnich twierdzą, że agresja zaczęła się po tym, jak dzieci rozmawiały między sobą po ukraińsku.
Postępowania nadal trwają. Pełny przebieg zdarzeń, motyw działania sprawców oraz odpowiedzialność poszczególnych osób nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone.
Śledztwo po zdarzeniu w autobusie w Płocku
Do pierwszego zdarzenia doszło 27 czerwca 2026 roku w autobusie Komunikacji Miejskiej linii nr 3 w Płocku. Według relacji nastolatków dorosły pasażer zareagował agresywnie, gdy 15-letni obywatel Ukrainy rozmawiał po ukraińsku ze swoją 14-letnią koleżanką.
Mężczyzna miał stwierdzić, że w Polsce należy mówić po polsku, a następnie uderzyć chłopca otwartą dłonią w twarz. Według relacji poszkodowanych później wypchnął oboje nastolatków z autobusu, kierował wobec nich wulgarne słowa i żądał, by wyjechali z Polski.
Prokuratura Rejonowa w Płocku wszczęła śledztwo w sprawie stosowania przemocy z powodu przynależności narodowej. Przesłuchano już przedstawiciela ustawowego małoletniego i podjęto działania zmierzające do ustalenia sprawcy.
Więcej informacji zawiera materiał z wypowiedzią przedstawiciela Prokuratury Rejonowej w Płocku.
Policja sprawdza zgłoszenie z Legnicy
Drugie zdarzenie miało mieć miejsce 18 lipca około godziny 21 w pobliżu basenu Delfinek przy ulicy Polarnej w Legnicy. Komenda Miejska Policji w Legnicy potwierdziła, że otrzymała zgłoszenie dotyczące możliwego ataku na ukraińskie dzieci.
Według relacji matki jednej z dziewczynek dorosła kobieta miała zażądać, aby grupa nastolatków rozmawiała po polsku. Później miała uderzyć dwie dziewczynki oraz chłopca, który próbował stanąć w ich obronie. Jedna z poszkodowanych miała usłyszeć, że została zaatakowana dlatego, że pochodzi z Ukrainy.
Są to obecnie twierdzenia przedstawione przez rodzinę jednej z poszkodowanych. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia i weryfikuje informacje przekazane w zgłoszeniu.
Szczegóły zgłoszenia i stanowisko policji opisuje lokalny portal tuLegnica.pl.
Okoliczności zdarzeń nadal są ustalane
Obie sprawy dotyczą osób niepełnoletnich i możliwego motywu związanego z ich narodowością lub używaniem języka ukraińskiego. W przypadku Płocka taki kierunek postępowania wskazała prokuratura. W Legnicy motyw ten wynika na razie z relacji rodziny poszkodowanej.
Do czasu zakończenia czynności prowadzonych przez policję i prokuraturę opisy rodziców oraz świadków należy traktować jako relacje wymagające potwierdzenia, a nie jako ostateczne ustalenia dotyczące winy konkretnych osób.
Komentarz