
Po rosyjskim ataku na Kijów wybuchł pożar na terenie Ławry Kijowsko-Peczerskiej

W nocy z 14 na 15 czerwca 2026 roku, podczas rosyjskiego ataku na Kijów, doszło do pożaru na terenie Ławry Kijowsko-Peczerskiej. Ukraińskie media i lokalne władze informowały o ogniu w rejonie Uspieńskiego Soboru, jednego z najważniejszych obiektów tego historycznego kompleksu.
To nie jest tylko wiadomość o kolejnym ostrzale stolicy Ukrainy. Ławra należy do najważniejszych miejsc ukraińskiego dziedzictwa religijnego i kulturowego, a jej uszkodzenie pokazuje, że wojna niszczy nie tylko infrastrukturę, lecz także symbole pamięci i tożsamości.
Według ukraińskiej agencji Ukrinform, po ataku pojawiły się informacje o pożarze na dachu Uspieńskiego Soboru. Władze Kijowa przekazywały, że skala zniszczeń jest ustalana. Na tym etapie najbezpieczniej mówić o pożarze na terenie Ławry i o trwającej ocenie szkód, bez przesądzania szczegółów technicznych ataku.
Międzynarodowa agencja Reuters podała, że w wyniku rosyjskiego ataku na Kijów rannych zostało kilka osób, a część miasta miała problemy z dostawami energii. W relacjach pojawiła się także informacja o pożarze Ławry Kijowsko-Peczerskiej.
Dlaczego to miejsce ma tak duże znaczenie?
Ławra Kijowsko-Peczerska to jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych kompleksów monastycznych w Europie Wschodniej. Jest częścią obiektu wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO razem z Soborem Mądrości Bożej w Kijowie i powiązanymi zabudowaniami monastycznymi.
UNESCO umieściło ten obiekt także na liście dziedzictwa zagrożonego. Oznacza to, że miejsce o wyjątkowym znaczeniu historycznym i kulturowym jest szczególnie narażone na skutki wojny.
Według informacji podawanych wcześniej przez Narodowy Rezerwat „Ławra Kijowsko-Peczerska”, kompleks był już uszkadzany podczas wcześniejszych rosyjskich ataków. W styczniu 2026 roku informowano między innymi o zniszczeniach w budynkach, oknach, drzwiach i elementach elewacji.
Komentarz