<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/">
  <channel>
    <language>pl</language>
    <title><![CDATA[Aktualności Lublina - 4881.pl]]></title>
    <description><![CDATA[Aktualności Lublina - 4881.pl]]></description>
    <image>
      <url>https://s.4881.pl/section/logo/upload/pers/264/logo.png?20260913</url>
      <title><![CDATA[Aktualności Lublina - 4881.pl]]></title>
      <link>https://www.4881.pl/news</link>
    </image>
    <pubDate>Sat, 05 Sep 2026 10:30:00 +0200</pubDate>
    <lastBuildDate>Sun, 13 Sep 2026 06:07:34 +0200</lastBuildDate>
    <generator>Laminas_Feed_Writer 2 (https://getlaminas.org)</generator>
    <link>https://www.4881.pl/news</link>
    <atom:link rel="self" type="application/rss+xml" href="https://www.4881.pl/rss"/>
    <item>
      <title><![CDATA[Rodzice i kluby pytają o dłuższy sezon Icemanii. Są bariery techniczne, koncepcja modernizacji i przykłady z innych miast.]]></title>
      <description><![CDATA[Dzieci jeżdżą za lodem. Co dalej z Icemanią?]]></description>
      <pubDate>Sat, 05 Sep 2026 10:30:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4151227/rodzice-i-kluby-pytaja-o-dluzszy-sezon-icemanii-sa-bariery-techniczne-koncepcja-modernizacji-i-przyklady-z-innych-miast</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4151227</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/7"><![CDATA[Sport]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Sezon 2025/2026 na lubelskim lodowisku Icemania zakończył się, a oficjalny komunikat MOSiR zapowiada powrót na lód dopiero w październiku 2026 roku. Dla mieszkańca, który chodzi na rekreacyjne ślizgawki, oznacza to po prostu kilka miesięcy bez lodowiska. Dla dzieci trenujących łyżwiarstwo figurowe i hokej konsekwencje są znacznie poważniejsze: przerwany cykl treningowy albo konieczność szukania lodu poza Lublinem. <a href="https://mosir.lublin.pl/obiekty/lodowisko-icemania/godziny-otwarcia/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Aktualny komunikat MOSiR dotyczący Icemanii</a> potwierdza, że obiekt ma ponownie działać od października.</p>
 
<p>W ostatnich tygodniach temat ponownie podniosło środowisko związane z MKŁ Libella Lublin. Klub prowadzi akcję informacyjną, pokazując przykłady lodowisk w innych polskich miastach. Według Libelli po wcześniejszych rozmowach z władzami miasta istniała realna szansa na uruchomienie lodu już na początku września. Klub informuje również, że w rozmowy zaangażował się prezes Polskiego Związku Hokeja na Lodzie Krzysztof Woźniak. Ostatecznie jednak wrześniowego otwarcia nie ma, a Icemania pozostaje zamknięta.</p>
 
<p>To właśnie ten rozdźwięk wywołuje coraz więcej pytań. Nie chodzi już tylko o hasło „całoroczne lodowisko”. Znacznie bardziej konkretne pytanie brzmi: czy Lublin może wydłużyć sezon o dwa, trzy albo cztery miesiące i zapewnić lokalnym klubom warunki porównywalne z tymi, które mają zawodnicy w części innych polskich miast?</p>
 
<h2>Problem nie dotyczy tylko hokeja</h2>
 
<p>Z Icemanii korzystają lubelskie środowiska hokejowe i łyżwiarskie, w tym kluby prowadzące szkolenie dzieci i młodzieży.</p>
 
<p>Oznacza to, że dostępność tafli wpływa zarówno na hokeistów, jak i na dzieci oraz młodzież trenującą łyżwiarstwo figurowe. W komentarzach rodzice zwracają uwagę, że zawodnicy z Lublina uczestniczą w zawodach ogólnopolskich i muszą rywalizować z rówieśnikami z ośrodków, w których dostęp do lodu zaczyna się znacznie wcześniej albo trwa także latem.</p>
 
<h2>Rodzice: trening oznacza wyjazd z miasta</h2>
 
<p>Pod materiałami dotyczącymi Icemanii pojawiło się wiele komentarzy rodziców dzieci uprawiających sporty lodowe. Powtarzają się trzy problemy: konieczność wyjazdów do innych miast, koszty oraz czas. Rodzice opisują podróże na treningi m.in. do ośrodków, które uruchamiają lód podczas wakacji.</p>
 
<p>Jeden z rodziców policzył, że od początku wakacji przejechał <strong>4080 kilometrów</strong>, aby jego dziecko mogło trenować na lodzie. To indywidualny przykład, a nie statystyka wszystkich rodzin, ale dobrze pokazuje praktyczny wymiar problemu. Przy regularnych treningach oznacza to paliwo, wiele godzin w samochodzie, konieczność dostosowania pracy rodziców i dodatkowe zmęczenie młodych zawodników.</p>
 
<p>Inni rodzice opisują podobną sytuację bez podawania kilometrów: zamiast trenować w swoim mieście, dzieci jeżdżą po Polsce w poszukiwaniu dostępnej tafli. W tej perspektywie pytanie o sezon Icemanii przestaje być dyskusją o dodatkowej miejskiej rozrywce. Dotyczy infrastruktury potrzebnej do regularnego szkolenia sportowego.</p>
 
<h2>„Chodź na Łyżwy” i lubelski problem z kalendarzem</h2>
 
<p>Dobrym przykładem jest ogólnopolski program „Chodź na Łyżwy”, realizowany przez Polski Związek Łyżwiarstwa Figurowego. W 2026 roku jest to zadanie finansowane ze środków Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej w ramach programu Sport Wszystkich Dzieci. PZŁF podaje, że wartość zadania wynosi 1,09 mln zł, z czego 1 mln zł stanowi dofinansowanie. Program ma służyć nauce podstaw jazdy, zwiększeniu liczby dzieci regularnie uprawiających łyżwiarstwo oraz kierowaniu najbardziej uzdolnionych uczestników do dalszego szkolenia.</p>
 
<p>Program realizowany jest w 15 miastach i wśród nich oficjalnie wymieniany jest również Lublin. Po wakacyjnej przerwie pierwsze wrześniowe wydarzenia odbywają się jednak w innych ośrodkach. 5 września bezpłatne dni otwarte z zajęciami na lodzie organizowane są m.in. w Zgierzu i Łodzi.</p>
 
<p>W komunikatach dotyczących kolejnych cykli programu przy Lublinie pojawiają się dwa kluby: <strong>AS Lublin oraz UKŁF Salchow Lublin</strong>. Lubelskie kluby znalazły się jednak w późniejszym cyklu. Organizator nie potwierdził oficjalnie, że przyczyną jest brak lodu na Icemanii we wrześniu, dlatego takiego związku nie można przedstawiać jako ustalonego faktu. Termin późniejszego cyklu z udziałem lubelskich klubów zbiega się z zapowiadanym przez MOSiR październikowym otwarciem Icemanii.</p>
 
<p>To pokazuje jeszcze jeden wymiar problemu. Dostępność tafli wpływa nie tylko na treningi zawodników, którzy już są w klubach, ale może również ograniczać terminy realizacji programów skierowanych do nowych uczestników.</p>
 
<h2>Jak wygląda to w innych miastach?</h2>
 
<p>Nie jest prawdą, że wszystkie duże polskie lodowiska działają przez 12 miesięcy. W Polsce funkcjonuje kilka różnych modeli. Są obiekty rzeczywiście całoroczne, są lodowiska uruchamiane dla sportowców już w sierpniu, a są także takie, które podczas wakacji organizują tylko wybrane ślizgawki. To właśnie porównanie tych modeli jest bardziej użyteczne niż proste hasło, że „wszędzie jest lód przez cały rok”.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Bydgoszcz, Torbyd:</strong> obiekt funkcjonuje przez cały rok. Jeszcze kilka lat temu zamykano go od maja do końca sierpnia, ale operator przeszedł na model całoroczny.</li>&#13;
<li><strong>Poznań, Chwiałka:</strong> w 2026 roku publiczne ślizgawki odbywały się w lipcu i przez cały sierpień w wybranych terminach. Działała również wypożyczalnia oraz punkt ostrzenia łyżew.</li>&#13;
<li><strong>Łódź, Bombonierka:</strong> po wakacyjnej przerwie już 7 sierpnia uruchomiono system chłodzenia i rozpoczęto przygotowywanie nowej tafli.</li>&#13;
<li><strong>Warszawa, COS Torwar:</strong> sezon dla klubów i związków sportowych rozpoczął się 24 sierpnia.</li>&#13;
<li><strong>Toruń, Tor-Tor:</strong> 29 sierpnia miasto zorganizowało bezpłatne Disco on Ice dla dzieci i młodzieży.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Różnica polega więc nie tylko na tym, czy obiekt jest oficjalnie „całoroczny”. Z punktu widzenia zawodnika równie ważne jest to, czy może wrócić na lokalny lód 1 sierpnia, 24 sierpnia, 1 września czy dopiero w październiku.</p>
 
<h2>Bydgoszcz pokazuje, że model można zmienić</h2>
 
<p>Najciekawszym przykładem dla Lublina jest bydgoski Torbyd. Z protokołu posiedzenia jednej z komisji Rady Miasta Bydgoszczy wynika, że wcześniej lodowisko było zamykane od maja do końca sierpnia. Operator zdecydował jednak, aby utrzymywać lód przez cały rok.</p>
 
<p>Przedstawiciel operatora tłumaczył radnym, że rozwiązanie zaczęło się ekonomicznie bronić. Pierwszy rok całorocznego funkcjonowania zakończył się niewielkim wynikiem ujemnym, a na kolejny rok prognozowano już wynik dodatni. Co ważne, według przedstawionych radnym informacji Torbyd finansuje swoją działalność samodzielnie i miasto nie dopłaca bezpośrednio do jego bieżącego funkcjonowania.</p>
 
<p>Argument ekonomiczny był interesujący również z innego powodu. Zamknięcie lodowiska na kilka miesięcy nie eliminuje wszystkich kosztów. Nadal pozostają pracownicy, infrastruktura, utrzymanie budynku i część kosztów stałych. W Bydgoszczy uznano więc, że bardziej opłacalne może być utrzymywanie tafli i poszukiwanie dodatkowych przychodów z treningów, zgrupowań, obozów, zawodów i ślizgawek.</p>
 
<p>Nie oznacza to, że identyczny model automatycznie sprawdzi się w Lublinie. Torbyd jest innym, nowszym obiektem, zaprojektowanym z bardziej efektywną instalacją technologiczną. Bydgoszcz dodatkowo pracuje nad dalszym obniżeniem kosztów energii, m.in. przez instalację fotowoltaiczną i magazyn energii.</p>
 
<h2>Dlaczego Icemania nie może po prostu zrobić tego samego?</h2>
 
<p>W przypadku Icemanii istnieje realny problem techniczny. W dokumentach miejskich i podczas prac komisji sportu wskazywano, że obecne agregaty są zbyt słabe, aby utrzymać taflę do maja lub połowy czerwca. W późniejszych odpowiedziach miasta pojawiła się również informacja, że obecny system zachowuje pełną efektywność przy temperaturze zewnętrznej do około 12 stopni Celsjusza.</p>
 
<p>To oznacza, że nie wystarczy podjąć administracyjnej decyzji: „w tym roku nie wyłączamy lodu”. Przy obecnej instalacji oznaczałoby to problemy z utrzymaniem odpowiednich parametrów tafli oraz bardzo wysokie zużycie energii.</p>
 
<p>Problem techniczny jest znany miastu i MOSiR od kilku lat. Dlatego przygotowywana koncepcja modernizacji nie ograniczała się do wymiany jednego agregatu chłodniczego. Zakres obejmował również wentylację, termomodernizację budynku, instalację fotowoltaiczną, modernizację oświetlenia, system odzysku energii oraz część wyposażenia technologicznego lodowiska.</p>
 
<h2>Koncepcja modernizacji już istnieje</h2>
 
<p>Według wcześniejszej oficjalnej odpowiedzi miasta analizowany projekt modernizacji Icemanii miał wartość około <strong>9,324 mln zł netto</strong>. Około 5,229 mln zł przypadało na część sportową i technologiczną, natomiast około 4,095 mln zł na termomodernizację, instalacje energetyczne i poprawę efektywności obiektu.</p>
 
<p>To ważna informacja, ponieważ pokazuje, że dyskusja dawno wyszła poza etap „czy coś da się zrobić”. Znany był orientacyjny zakres prac, znany był ich koszt i podjęto próbę pozyskania zewnętrznego finansowania. <a href="https://bip.lublin.eu/download/gfx/bip/userfiles/_public/import/rada_miasta_lublin/ix_kadencja/interpelacje_i_zapytania/interpelacje/interp_2026/ir_64_2026_odp.pdf" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Odpowiedź miasta dotycząca planowanej modernizacji i finansowania Icemanii</a> opisuje wcześniejszą konstrukcję projektu.</p>
 
<p>MOSiR planował wykorzystać dwa źródła. Część sportowo-technologiczna została zgłoszona do ministerialnego Programu budowy lodowisk, natomiast energetyczna część modernizacji miała być finansowana poprzez preferencyjną pożyczkę. Nie udało się jednak zabezpieczyć finansowania drugiej części, dlatego nie udało się domknąć finansowania całego projektu.</p>
 
<p>W konsekwencji MOSiR zrezygnował z dalszego udziału w tej edycji programu. To istotne rozróżnienie. Nie można więc upraszczać historii do stwierdzenia, że ministerstwo przyznało Lublinowi pieniądze, a miasto z nich zrezygnowało. Problemem było spięcie finansowania całego projektu.</p>
 
<h2>Państwo finansuje modernizacje lodowisk</h2>
 
<p>Sam kierunek poszukiwania zewnętrznych pieniędzy nie był przypadkowy. Program budowy lodowisk 2025 Ministerstwa Sportu i Turystyki miał budżet 100 mln zł i pozwalał finansować nie tylko nowe obiekty, lecz również modernizację istniejących krytych lodowisk.</p>
 
<p>W 2026 roku uruchomiono także Program rozwoju infrastruktury sportowej w województwach. Jego łączny budżet wynosi 400 mln zł, a dofinansowanie może sięgać do 60 proc. wydatków kwalifikowanych. Program obejmuje budowę, przebudowę i modernizację infrastruktury sportowej. Nabór trwał od 21 stycznia do 15 marca 2026 roku.</p>
 
<p>W przeanalizowanych publicznie dostępnych materiałach nie ma potwierdzenia, że modernizacja Icemanii została zgłoszona do tego programu. To jedna z kwestii, które wymagają jasnej odpowiedzi ze strony MOSiR lub miasta: czy wniosek złożono, a jeśli nie, to dlaczego nie wykorzystano tej ścieżki?</p>
 
<h2>Nie wszystko musi zaczynać się od 365 dni</h2>
 
<p>Porównanie polskich miast pokazuje jeszcze jedną rzecz. Dyskusja nie musi sprowadzać się do wyboru między obecnym sezonem a lodem przez pełne 12 miesięcy. Możliwych jest kilka etapów pośrednich:</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>model całoroczny</strong>, jak w Bydgoszczy;</li>&#13;
<li><strong>wydłużony sezon sportowy</strong>, np. od sierpnia lub września do kwietnia albo maja;</li>&#13;
<li><strong>letni blok treningowy</strong>, w którym w pierwszej kolejności lód otrzymują kluby, obozy i zgrupowania, a w wybranych godzinach również mieszkańcy.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Dla lubelskich klubów nawet taki wariant mógłby oznaczać zasadniczą zmianę. Jeśli zawodnik mógłby wrócić na Icemanię w sierpniu albo na początku września, część wyjazdów do innych miast przestałaby być potrzebna. To również pozwoliłoby wcześniej rozpoczynać nabory, programy szkoleniowe i przygotowania do zawodów.</p>
 
<h2>Czego wciąż nie wiemy?</h2>
 
<p>Po latach dyskusji wiadomo już, że wydłużenie sezonu Icemanii wymaga modernizacji. Brakuje aktualnego, publicznie przedstawionego planu: jaki wariant miasto rzeczywiście chce zrealizować, ile kosztuje on dzisiaj, skąd mają pochodzić pieniądze i w którym sezonie mieszkańcy oraz kluby realnie odczują zmianę.</p>
 
<p>Do wyjaśnienia pozostają przede wszystkim następujące kwestie:</p>
 
<ul>&#13;
<li>czy koszt około 9,3 mln zł netto jest nadal aktualny w 2026 roku;</li>&#13;
<li>czy dokumentacja jest na tyle zaawansowana, aby po uzyskaniu finansowania szybko rozpocząć postępowanie inwestycyjne;</li>&#13;
<li>czy Icemania została zgłoszona do Programu rozwoju infrastruktury sportowej w województwach 2026;</li>&#13;
<li>jaki jest minimalny zakres modernizacji pozwalający wydłużyć sezon bez przechodzenia od razu na pełne 12 miesięcy;</li>&#13;
<li>ile kosztowałby dodatkowy miesiąc pracy lodowiska po modernizacji;</li>&#13;
<li>jakie jest rzeczywiste zapotrzebowanie klubów na godziny lodu od sierpnia do października oraz od kwietnia do czerwca;</li>&#13;
<li>czy miasto analizowało przychody z letnich obozów, zgrupowań, wynajmu tafli i publicznych ślizgawek;</li>&#13;
<li>dlaczego zapowiadana przez środowisko sportowe możliwość uruchomienia Icemanii we wrześniu 2026 roku ostatecznie nie została zrealizowana.</li>&#13;
</ul>
 
<h2>Spór o Icemanię jest już sporem o konkretny plan</h2>
 
<p>Przykłady Bydgoszczy, Poznania, Łodzi, Warszawy czy Torunia nie dowodzą, że Lublin może jutro uruchomić Icemanię na cały rok. Pokazują jednak, że dostęp do lodu latem albo rozpoczęcie sezonu w sierpniu nie jest w Polsce rozwiązaniem teoretycznym. Poszczególne miasta stosują różne modele, dopasowane do technologii obiektu, potrzeb klubów i możliwości finansowych.</p>
 
<p>Również w Lublinie problem techniczny jest rozpoznany. Powstała koncepcja modernizacji, oszacowano jej koszt i próbowano znaleźć finansowanie. Po niepowodzeniu pierwszego modelu finansowego nie pojawił się jednak publicznie przedstawiony harmonogram kolejnego podejścia.</p>
 
<p>Dlatego dziś najważniejsze pytanie nie brzmi już: <strong>czy Lublin potrzebuje dłuższego sezonu Icemanii?</strong> Potrzebę dłuższego dostępu do lodu wyraźnie zgłaszają rodzice i lubelskie kluby. Znacznie ważniejsze jest pytanie: <strong>jaki konkretnie wariant modernizacji wybiera miasto, z jakiego źródła chce go sfinansować i kiedy lubelscy zawodnicy przestaną rozpoczynać sezon od wyjazdów na lód do innych miast?</strong></p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/rodzice-i-kluby-pytaja-o-dluzszy-sezon-icemanii-sa-bariery-techniczne-koncepcja-modernizacji-i-przyklady-z-innych-miast_6a9b39af46950.jpg" length="203772" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Salchow, Libella i AS Lublin prowadzą we wrześniu treningi na rolkach zwykłych i figurowych.]]></title>
      <description><![CDATA[Zajęcia rolkarskie w Lublinie]]></description>
      <pubDate>Fri, 04 Sep 2026 23:01:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4151226/salchow-libella-i-as-lublin-prowadza-we-wrzesniu-treningi-na-rolkach-zwyklych-i-figurowych</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4151226</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/7"><![CDATA[Sport]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Wrzesień to w lubelskich klubach związanych z łyżwiarstwem czas intensywnych treningów na rolkach i przygotowań do sezonu na lodzie. MKŁ Libella Lublin, UKŁF Salchow Lublin oraz AS Lublin prowadzą zajęcia na rolkach zwykłych i figurowych, a część treningów jest dostępna również dla osób spoza grup zawodniczych.</p>
 
<p>Oferty klubów różnią się charakterem i poziomem zaawansowania. Są zajęcia dla dzieci i dorosłych, treningi jazdy figurowej oraz grupy przeznaczone dla zawodników. Przed pierwszym treningiem warto sprawdzić aktualny grafik i zasady obowiązujące w wybranym klubie.</p>
 
<h2>UKŁF Salchow Lublin: ostatnie zajęcia 15 września</h2>
 
<p><a href="https://www.4881.pl/catalog/index/1451583/uklf-salchow-lublin-uczniowski-klub-lyzwiarstwa-figurowego">UKŁF Salchow Lublin</a> również wykorzystuje wrzesień na ostatnie treningi rolkarskie przed przejściem na lód. W opublikowanym grafiku zajęcia zaplanowano w poniedziałki o godz. 18:00, we wtorki o godz. 18:00 oraz w soboty o godz. 11:45.</p>
 
<p>W grafiku znalazły się również dodatkowe zajęcia w piątek 11 września o godz. 17:30.</p>
 
<p>Klub poinformował, że ostatnie zajęcia na rolkach odbędą się <strong>15 września</strong>. Następnie planowana jest krótka przerwa potrzebna na przygotowanie i zamrożenie lodu na nowy sezon.</p>
 
<p><a href="https://www.facebook.com/salchowlublin" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Aktualne informacje UKŁF Salchow Lublin</a>.</p>
 
<p><img src="https://s.4881.pl/s/264/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/355/7895648391660892139376567330105418108380956n_6a9b32723ddd4.jpg" alt=""></p>
 
<h2>MKŁ Libella Lublin: rolki do 20 września</h2>
 
<p>MKŁ Libella Lublin prowadzi we wrześniu zajęcia na rolkach zwykłych i figurowych. W środę o godz. 19:00 odbywają się równolegle zajęcia z jazdy figurowej oraz trening na rolkach zwykłych dla dorosłych. Rolki figurowe zaplanowano również w czwartek o godz. 19:00.</p>
 
<p>W piątki o godz. 19:00 oraz w niedziele o godz. 10:30 klub prowadzi zajęcia obejmujące rolki figurowe i zwykłe. Osobny program mają zawodnicy. W poniedziałki od 18:00 do 19:00 odbywają się zajęcia FOR, a w środy i niedziele przewidziano treningi na sali.</p>
 
<p>Zajęcia na rolkach mają trwać do <strong>20 września</strong>. Klub poinformował również, że 9 oraz 17-19 września hala będzie niedostępna, dlatego zajęcia rolkarskie w tych dniach się nie odbędą. Zajęcia na sali dla zawodników oraz FOR odbywają się przez cały miesiąc.</p>
 
<p>Każdy uczestnik zajęć na rolkach powinien posiadać własne rolki. Zapisy prowadzone są przez wiadomość prywatną. <a href="https://www.facebook.com/LibellaLublin" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Aktualne informacje MKŁ Libella Lublin</a>.</p>
 
<p>Treningi odbywają się m.in. w Icemanii przy Alejach Zygmuntowskich 4, w sali Fit Gym przy tym samym adresie oraz w obiekcie przy ul. Mełgiewskiej 16D.</p>
 
<p><img src="https://s.4881.pl/s/264/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/355/788915804183759541602307767484140217044381522n_6a9b3261a1bf4.jpg" alt=""></p>
 
<h2>AS Lublin: trzy dni zajęć w Icemanii</h2>
 
<p>AS Lublin rozpoczął sezon rolkarski 31 sierpnia. Klub prowadzi w Icemanii zajęcia na rolkach zwykłych i figurowych trzy razy w tygodniu.</p>
 
<p>W poniedziałki o godz. 16:30 rozpoczyna się rozgrzewka, a od 17:00 do 18:00 odbywają się zajęcia na rolkach zwykłych i figurowych.</p>
 
<p>W czwartki rozgrzewka rozpoczyna się o godz. 17:30, natomiast od 18:00 do 19:00 prowadzone są zajęcia z jazdy figurowej na rolkach.</p>
 
<p>W soboty uczestnicy rozpoczynają rozgrzewkę o godz. 10:00, a od 10:30 do 11:30 odbywają się zajęcia na rolkach zwykłych i figurowych.</p>
 
<p><a href="https://www.facebook.com/AsLublinSport" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Aktualne informacje AS Lublin</a>.</p>
 
<h2>Rolki jako przygotowanie do sezonu na lodzie</h2>
 
<p>Dla klubów łyżwiarskich treningi na rolkach są również elementem przygotowania do sezonu lodowego. Pozwalają pracować nad równowagą, techniką jazdy, płynnością ruchu i elementami wykorzystywanymi później na lodzie.</p>
 
<p>Wrzesień jest okresem przejściowym. Salchow zapowiedział zakończenie zajęć rolkarskich 15 września, a Libella prowadzi je do 20 września. AS Lublin rozpoczął natomiast własny sezon rolkarski pod koniec sierpnia.</p>
 
<p>Przed udziałem w zajęciach warto sprawdzić najnowsze informacje bezpośrednio u wybranego klubu. Poszczególne treningi mogą być przeznaczone dla określonych grup wiekowych lub zawodników, a grafik może zmieniać się w zależności od dostępności obiektu.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/gdzie-na-rolki-w-lublinie-we-wrzesniu_6a9b31f5947fb.jpg" length="172610" type="image/jpeg"/>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/355/788915804183759541602307767484140217044381522n_6a9b3261a1bf4.jpg" length="42752" type="image/jpeg"/>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/355/7895648391660892139376567330105418108380956n_6a9b32723ddd4.jpg" length="128381" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Geran-5 zmienia ekonomię obrony przeciwlotniczej]]></title>
      <description><![CDATA[Odrzutowe Geranie-5 osiągają 450-600 km/h. Polska i inne państwa rozwijają tańsze sposoby zwalczania takich celów.]]></description>
      <pubDate>Fri, 04 Sep 2026 18:52:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4151189/geran-5-zmienia-ekonomie-obrony-przeciwlotniczej</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4151189</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Rosja coraz częściej wykorzystuje przeciwko Ukrainie odrzutowe bezzałogowce, które pod względem prędkości i sposobu użycia zaczynają przypominać niedrogie pociski manewrujące. Jednym z najnowszych przykładów jest Geran-5, osiągający według danych ukraińskiego wywiadu wojskowego prędkość przelotową 450-600 km/h.</p>
 
<p>Wobec <a href="https://www.4881.pl/news/4151184/ataki-rosji-3-wrzesnia-uderzenia-w-cywilne-obiekty" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">rosnącego wykorzystania odrzutowych dronów w atakach na Ukrainę</a> coraz ważniejsze staje się pytanie nie tylko o to, czym można je zestrzeliwać, ale także jak robić to w sposób ekonomicznie uzasadniony. Używanie bardzo drogich rakiet przeciwlotniczych przeciwko relatywnie tanim celom przez dłuższy czas może być trudne do utrzymania.</p>
 
<p>Temat stał się szczególnie aktualny po kolejnych przypadkach użycia Gerani-5 w rejonie Kijowa. Ukraiński specjalista ds. łączności i systemów bezzałogowych Serhij Beskrestnow, znany jako „Flash”, zwrócił uwagę, że obecna generacja odrzutowych dronów-przechwytywaczy może mieć ograniczoną skuteczność wobec tak szybkich celów. Jednocześnie Ukraina rozwija już nowe, szybsze przechwytywacze oraz tanie rakiety.</p>
 
<h2>Geran-5 jest bliżej pocisku manewrującego niż klasycznego Shaheda</h2>
 
<p>Według danych Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy Geran-5 ma maksymalną masę startową około 850 kg, głowicę bojową około 90 kg, zasięg do około 950 km i prędkość przelotową 450-600 km/h. Konstrukcja wykorzystuje silnik odrzutowy, nawigację inercyjną oraz zabezpieczoną nawigację satelitarną.</p>
 
<p>Takie parametry zmieniają sposób obrony. W przypadku klasycznych Shahedów stosunkowo wolna prędkość pozwalała szerzej wykorzystywać mobilne grupy ogniowe, karabiny maszynowe, śmigłowce i niedrogie drony-przechwytywacze. Przy 450-600 km/h czas od wykrycia celu do jego przelotu przez strefę rażenia gwałtownie się skraca.</p>
 
<h2>35 mm i programowany wybuch zamiast drogiej rakiety</h2>
 
<p>Jednym z najbardziej dojrzałych rozwiązań pozostają automatyczne armaty przeciwlotnicze kalibru 35 mm wykorzystujące programowaną amunicję z detonacją w pobliżu celu.</p>
 
<p>Niemiecki system Skynex firmy Rheinmetall wykorzystuje armaty Revolver Gun Mk3 i amunicję AHEAD. Pocisk nie musi trafić bezpośrednio w niewielki dron. Komputer oblicza punkt spotkania, programuje moment detonacji, a przed celem powstaje chmura wolframowych elementów rażących.</p>
 
<p>Tego typu systemy są już używane w Ukrainie do ochrony infrastruktury. Rheinmetall informował o skutecznym zwalczaniu bezzałogowców oraz innych celów powietrznych przy znacznie niższym koszcie użycia niż w przypadku klasycznych rakiet przeciwlotniczych.</p>
 
<p>Podstawowym ograniczeniem pozostaje zasięg. Armaty kalibru 30-40 mm są przede wszystkim ostatnią linią obrony określonego obiektu. Nie tworzą jednego dużego parasola nad całym miastem, dlatego wymagają wczesnego wykrywania celu i dokładnego przekazywania jego trasy.</p>
 
<h2>Polska SAN łączy kilka odpowiedzi na jeden problem</h2>
 
<p>Właśnie taką logikę przyjęła Polska, rozpoczynając budowę systemu antydronowego SAN. W styczniu 2026 roku podpisano umowę o wartości około 15 mld zł netto. System ma obejmować 18 baterii, 52 plutony ogniowe i ponad 700 pojazdów.</p>
 
<p>SAN nie jest pojedynczym typem uzbrojenia. W jednym systemie mają współpracować różne sensory i efektory, między innymi:</p>
 
<ul>&#13;
<li>polskie armaty przeciwlotnicze SA-35 kalibru 35 mm,</li>&#13;
<li>armaty kalibru 30 mm,</li>&#13;
<li>wielolufowe karabiny maszynowe 12,7 mm,</li>&#13;
<li>kierowane rakiety 70 mm APKWS,</li>&#13;
<li>drony-przechwytywacze MEROPS,</li>&#13;
<li>środki niekinetyczne i walki elektronicznej,</li>&#13;
<li>radary oraz zautomatyzowany system dowodzenia.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Ministerstwo Obrony Narodowej opisuje SAN jako system pozwalający na skuteczne i niskokosztowe zwalczanie bezzałogowych środków napadu powietrznego. Pierwsze elementy mają trafić do wojska jeszcze w 2026 roku, a całość ma służyć przede wszystkim wzmocnieniu ochrony wschodniej granicy Polski. <a href="https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/system-san-zwiekszy-zdolnosci-wojska-polskiego-do-zwalczania-systemow-bezzalogowych" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Szczegóły programu SAN publikuje Ministerstwo Obrony Narodowej</a>.</p>
 
<p>Najważniejszą cechą tej koncepcji jest możliwość dobrania środka do konkretnego celu. Mały i wolny dron nie musi być zwalczany rakietą. Szybszy lub bardziej odporny cel może zostać przejęty przez kierowaną rakietę albo specjalistyczny przechwytywacz.</p>
 
<h2>APKWS między armatą a klasyczną rakietą przeciwlotniczą</h2>
 
<p>Ciekawym elementem SAN jest APKWS, czyli zestaw naprowadzania przekształcający standardową rakietę Hydra 70 mm w precyzyjną rakietę kierowaną laserowo. Takie rozwiązanie wypełnia lukę między amunicją artyleryjską a kosztownymi rakietami systemów takich jak NASAMS czy IRIS-T.</p>
 
<p>Amerykańska armia testowała APKWS przeciwko bezzałogowcom, uzyskując trzy trafienia w czterech próbach. Nie ma jednak publicznego potwierdzenia skutecznego użycia APKWS właśnie przeciwko Gerani-5 przy prędkości około 600 km/h. Z tego powodu rozwiązanie należy traktować jako bardzo perspektywiczne, ale nie jako udowodniony już środek przeciwko temu konkretnemu typowi drona.</p>
 
<h2>Odrzutowe przechwytywacze nadal mają przyszłość</h2>
 
<p>Problemy obecnej generacji ukraińskich dronów-przechwytywaczy nie oznaczają końca tej technologii. W Stanach Zjednoczonych rozwijane są znacznie szybsze systemy, takie jak Coyote Block 2 czy Roadrunner-M.</p>
 
<p>Coyote wykorzystuje silnik odrzutowy i jest przeznaczony do przechwytywania bezzałogowców. Jest jednak znacznie droższy od prostych ukraińskich przechwytywaczy. Na podstawie jednego z kontraktów amerykańskiej armii koszt pojedynczego Coyote Block 2C można szacować na około 125 tys. dolarów.</p>
 
<p>Roadrunner-M firmy Anduril ma dwa silniki odrzutowe, start pionowy i może wrócić do miejsca startu, jeżeli nie przeprowadzi ataku. Producent nie ujawnia jednak pełnych danych o cenie, zasięgu i osiągach, dlatego trudno dziś porównać go ekonomicznie z armatami czy APKWS.</p>
 
<h2>Laser potrafi już trafić cel lecący 650 km/h</h2>
 
<p>Szczególnie interesujące są doświadczenia Wielkiej Brytanii. Podczas prób systemu DragonFire zniszczono bezzałogowe cele zdolne do lotu z prędkością do 650 km/h. To zakres porównywalny z prędkością Gerani-5.</p>
 
<p>Brytyjskie Ministerstwo Obrony podaje koszt pojedynczego użycia lasera na poziomie około 10 funtów. Nie oznacza to jednak, że tyle kosztuje pełne zestrzelenie celu. Do działania potrzebne są kosztowny system laserowy, sensory, zasilanie, chłodzenie i obsługa.</p>
 
<p>Technologia ma również ograniczenia atmosferyczne. Mgła, intensywne opady, pył i duża odległość mogą osłabiać wiązkę. Dlatego laser nie zastępuje armat i rakiet, lecz może stać się bardzo tanim dodatkowym poziomem obrony.</p>
 
<p>Podobną drogą idzie Izrael. Pierwszy operacyjny system Iron Beam został przekazany izraelskim siłom zbrojnym pod koniec 2025 roku. Wcześniej izraelskie systemy laserowe zostały użyte bojowo i przechwyciły dziesiątki realnych zagrożeń powietrznych. Publicznie nie podano jednak prędkości tych konkretnych celów.</p>
 
<h2>Największą wartością jest cały system, nie pojedyncza broń</h2>
 
<p>Doświadczenia kilku państw prowadzą do podobnego wniosku. Odpowiedzią na coraz szybsze i nadal relatywnie tanie bezzałogowce nie powinno być automatyczne używanie coraz droższych rakiet przeciwlotniczych.</p>
 
<p>Ekonomicznie racjonalna obrona może wyglądać warstwowo: radar wykrywa cel odpowiednio wcześnie, system dowodzenia ocenia jego trasę i parametry, środki walki elektronicznej próbują zakłócić nawigację, szybsze drony lub tanie rakiety przejmują część celów dalej od chronionego obiektu, a armaty 30-40 mm stanowią ostatnią linię ochrony. Lasery mogą dodatkowo przejmować cele wtedy, gdy pozwalają na to warunki atmosferyczne.</p>
 
<p>Dopiero jeżeli tańsze warstwy nie wystarczą, pozostają klasyczne systemy rakietowej obrony przeciwlotniczej.</p>
 
<p>Właśnie dlatego polski SAN jest istotnym przykładem. Nie próbuje znaleźć jednego idealnego środka przeciwko wszystkim dronom. Łączy różne technologie tak, aby do każdej klasy zagrożenia można było dobrać efektor odpowiedni zarówno pod względem technicznym, jak i ekonomicznym.</p>
 
<p>Nie ma obecnie publicznego potwierdzenia, że SA-35, APKWS, DragonFire, Iron Beam czy amerykańskie odrzutowe przechwytywacze zestrzeliły już konkretnie Geran-5. Dostępne doświadczenia pokazują jednak, że prędkość 450-600 km/h nie oznacza konieczności używania wyłącznie kosztownych klasycznych rakiet przeciwlotniczych. Najbardziej prawdopodobnym kierunkiem rozwoju pozostaje połączenie automatycznych armat, tańszych rakiet, szybkich przechwytywaczy, walki elektronicznej i broni laserowej w jednym systemie obrony.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/sun_6a9b07bb44917.jpg" length="154942" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Ataki Rosji 3 września. Uderzenia w cywilne obiekty]]></title>
      <description><![CDATA[W atakach 3 września ucierpiały budynki mieszkalne, przedsiębiorstwa, magazyny farmaceutyczne i infrastruktura logistyczna.]]></description>
      <pubDate>Fri, 04 Sep 2026 16:17:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4151184/ataki-rosji-3-wrzesnia-uderzenia-w-cywilne-obiekty</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4151184</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>3 września 2026 roku Rosja przeprowadziła serię ataków dronowych na Kijów, obwód kijowski, obwód chmielnicki i Dnipro. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, przedsiębiorstwa oraz obiekty logistyczne. W Kijowie poszkodowanych zostało 14 osób, w tym 12-letnia dziewczynka.</p>
 
<p>Atak zwraca uwagę także ze względu na skalę użycia dronów odrzutowych. Według Sił Powietrznych Ukrainy w nocy Rosja wykorzystała 163 bezzałogowce różnych typów, a około połowę z nich stanowiły maszyny odrzutowe. Ukraińska obrona powietrzna zestrzeliła lub unieszkodliwiła 135 celów.</p>
 
<h2>Kijów: pożar budynku mieszkalnego</h2>
 
<p>Skutki ataku odnotowano w dzielnicach Hołosijiwskiej, Darnyckiej, Swiatoszyńskiej i Sołomiańskiej. W dzielnicy Hołosijiwskiej doszło do trafienia w dziewięciopiętrowy budynek mieszkalny. Pożar objął kondygnacje od czwartej do dziewiątej.</p>
 
<p>Z budynku ewakuowano 15 osób. Łącznie w stolicy poszkodowanych zostało 14 osób, w tym 12-letnia dziewczynka. Wcześniejsza informacja o jednej ofierze śmiertelnej nie została później potwierdzona.</p>
 
<p>Dla mieszkańców poszkodowanych w ataku uruchomiono punkt pomocy przy ul. Heroiw Mariupola 7-A. Można tam uzyskać informacje dotyczące wsparcia i składania wniosków o rekompensatę.</p>
 
<h2>Obwód chmielnicki: pożary na terenach przedsiębiorstw</h2>
 
<p>Obwód chmielnicki był atakowany wieczorem 2 września i ponownie w nocy 3 września. Według oficjalnych informacji szczątki dronów spowodowały pożary na terenach dwóch przedsiębiorstw.</p>
 
<p>Ranny został kierowca ciężarówki, który doznał obrażeń od odłamków. Nie ma natomiast wystarczającego potwierdzenia, aby przypisywać konkretne uszkodzenia bezpośrednim trafieniom dronów odrzutowych.</p>
 
<h2>Obwód kijowski: magazyn farmaceutyczny i zakład Coca-Cola</h2>
 
<p>W rejonie boryspolskim poważnie uszkodzony został kompleks logistyczny firmy Biokon, należący do dużych specjalistycznych magazynów farmaceutycznych w Ukrainie. Na terenie obiektu wybuchł rozległy pożar.</p>
 
<p>Skala strat jest nadal oceniana. Pojawiające się pierwsze szacunki dotyczące wartości zniszczeń nie są jeszcze ostatecznymi danymi.</p>
 
<p>W rejonie browarskim uszkodzony został również zakład Coca-Cola Beverages Ukraine w pobliżu miejscowości Wełyka Dymerka. Informację o ataku na przedsiębiorstwo potwierdził prezydent Ukrainy. Uszkodzone zostały między innymi pomieszczenia magazynowe. Nie informowano o poszkodowanych pracownikach.</p>
 
<h2>Dnipro: atak na obiekt Nowej Poszty</h2>
 
<p>W Dnipro rosyjski atak objął kompleks logistyczny firmy Nowa Poszta. Według informacji przekazanych przez spółkę zniszczone zostały depo i oddział przedsiębiorstwa.</p>
 
<p>Zginął jeden z pracowników firmy, a pięciu kolejnych zostało rannych od odłamków. Służby prowadziły działania ratownicze i ocenę skali zniszczeń.</p>
 
<h2>Duża liczba dronów odrzutowych w ataku</h2>
 
<p>Jednym z najważniejszych elementów ataku 3 września była duża liczba dronów odrzutowych.</p>
 
<p>Siły Powietrzne Ukrainy podały, że około połowa dronów wykorzystanych podczas nocnego ataku należała do tej kategorii. </p>
 
<p>Informacje o skutkach poszczególnych uderzeń są nadal aktualizowane przez lokalne władze, służby ratownicze i zaatakowane przedsiębiorstwa. W przypadku danych dotyczących liczby poszkodowanych i wartości strat należy opierać się na najnowszych oficjalnych komunikatach.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/kyiv_6a9afe4348ef6.jpg" length="151355" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Derby Legend MTB BMX wracają do Lublina]]></title>
      <description><![CDATA[5 września w Dirt Park Lublin odbędą się Derby Legend MTB BMX z zawodami dla młodszych i starszych riderów oraz konkursem Best Trick.]]></description>
      <pubDate>Wed, 02 Sep 2026 12:10:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4147771/derby-legend-mtb-bmx-wracaja-do-lublina</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4147771</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>W sobotę 5 września 2026 roku w Dirt Park Lublin odbędą się Derby Legend MTB BMX. Zawody zaplanowano na torze w rejonie ul. Tetmajera i Sulisławickiej, a program potrwa od porannych treningów do wieczornego after party.</p>
 
<p>Organizatorzy przygotowali kilka kategorii, dzięki czemu w wydarzeniu mogą wystartować zarówno młodsi riderzy, jak i bardziej doświadczeni zawodnicy. W programie znalazły się Dirt 14, Dirt Classic, Dirt Pro oraz Best Trick.</p>
 
<h2>Treningi, przejazdy i Best Trick</h2>
 
<p>Biuro zawodów ma zostać otwarte o godz. 9:00. Od 10:00 do 12:00 przewidziano treningi dla wszystkich kategorii. Następnie rozpocznie się część konkursowa.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>12:00-14:00</strong> - Dirt 14,</li>&#13;
<li><strong>14:00-16:00</strong> - Dirt Classic,</li>&#13;
<li><strong>16:00-17:00</strong> - Dirt Pro,</li>&#13;
<li><strong>17:00-18:00</strong> - Best Trick,</li>&#13;
<li><strong>19:00</strong> - dekoracja zawodników,</li>&#13;
<li><strong>20:00</strong> - after party na terenie toru.</li>&#13;
</ul>
 
<p>W kategorii Dirt 14 organizator wskazuje zawodników do rocznika 2012 włącznie. Dirt Pro jest przeznaczony dla zawodników jeżdżących na dużej linii, w tym osób wykonujących na niej triki.</p>
 
<h2>Dwie rundy w Dirt 14 i Dirt Classic</h2>
 
<p>Rywalizacja w kategoriach Dirt 14 i Dirt Classic ma składać się z dwóch rund: Slopestyle oraz Dirt. W pierwszej każdy zawodnik otrzyma dwa przejazdy na trasie Slopestyle, z których do wyniku zostanie zaliczony lepszy.</p>
 
<p>Druga runda odbędzie się na średniej i małej linii dirtowej obejmującej 11 hop. Tutaj również przewidziano dwa przejazdy, a do punktacji trafi lepszy wynik. Wynik końcowy będzie sumą przejazdu Slopestyle i przejazdu Dirt.</p>
 
<h2>3000 zł w puli nagród</h2>
 
<p>Według informacji organizatora pula nagród pieniężnych wynosi 3000 zł. Do tego mają dojść nagrody rzeczowe. W opisie wydarzenia jako sponsorzy nagród wskazani zostali Lubelska Scena Dirtu oraz Miasto Lublin.</p>
 
<p>Nagradzane mają być cztery miejsca w Dirt 14, sześć w Dirt Classic i trzy w Dirt Pro. W konkursie Best Trick przewidziano po jednym nagradzanym miejscu w każdej z trzech głównych kategorii.</p>
 
<h2>Jak się zapisać?</h2>
 
<p>Zapisy prowadzone są przez formularz internetowy. Zainteresowani startem mogą skorzystać z <a href="https://forms.gle/ntnSWg6HfLS7fiir5" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">formularza zgłoszeniowego</a>.</p>
 
<p>Aktualne informacje organizacyjne, ewentualne zmiany w harmonogramie i dodatkowe komunikaty warto również sprawdzać w <a href="https://www.facebook.com/events/1353926343295400/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">oficjalnym wydarzeniu DIRTPark Lublin</a>.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/dyrbi_6a905b11a04c6.jpg" length="60329" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Narodowe Czytanie „Dziadów” w Lublinie]]></title>
      <description><![CDATA[4 i 5 września Lublin zaprasza na wykłady, wystawę rękopisów, koncert i sceniczne odczytanie II części „Dziadów”.]]></description>
      <pubDate>Tue, 01 Sep 2026 11:58:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4147615/narodowe-czytanie-dziadow-w-lublinie</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4147615</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>4 i 5 września 2026 roku w Lublinie odbędzie się dwudniowy cykl <strong>„Dziady. Od-czytywanie”</strong>. W programie znalazły się konferencje naukowe, aktorskie czytanie, wystawa rękopisów Adama Mickiewicza, koncert Adama Struga oraz sceniczne odczytanie II części „Dziadów”.</p>
 
<p>Wydarzenie jest częścią Narodowego Czytania „Dziadów”, ale jednocześnie inauguruje wieloletni projekt <strong>Teatr Przemiany</strong>, realizowany w ramach programu Europejskiej Stolicy Kultury Lublin 2029 RE:UNION.</p>
 
<p>Organizatorami projektu są Centrum Kultury w Lublinie i Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, a Lublin 2029 jest jego współorganizatorem.</p>
 
<h2>Dlaczego właśnie Lublin?</h2>
 
<p>Jednym z najważniejszych lokalnych kontekstów wydarzenia jest Archiwum Filomatów przechowywane w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL. W jego zbiorach znajduje się m.in. rękopis II części „Dziadów” oznaczony jako Rkp 731.</p>
 
<p>To właśnie II część dramatu stanie się głównym punktem pierwszego „Od-czytywania”. Organizatorzy chcą spojrzeć na utwór poza szkolnym schematem i potraktować go jako żywy tekst teatralny, literacki i filozoficzny.</p>
 
<h2>Program na 4 września</h2>
 
<p>Pierwszy dzień rozpocznie się w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>15:00-17:00</strong> - konferencja „Filozoficzna lektura Dziadów” z udziałem Tomasza Herbicha, Wojciecha Kruszewskiego i Pawła Rojka. Wstęp wolny.</li>&#13;
<li><strong>17:30-18:00</strong> - aktorskie czytanie „Dziadów” w wykonaniu artystów Teatru Klasyki Polskiej, w reżyserii Leszka Zdunia. Wstęp wolny.</li>&#13;
<li><strong>18:00</strong> - wernisaż wystawy „Czas odemknąć drzwi kaplicy. Dziady z rękopisów od-czytywane”. Wstęp wolny.</li>&#13;
<li><strong>20:00</strong> - koncert „Dziady i inne pieśni. Adam Strug” w krużgankach Klasztoru Dominikanów w Lublinie.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Na koncert obowiązują bezpłatne wejściówki. Według informacji dostępnych 26 sierpnia pula miejsc była już wyczerpana.</p>
 
<h2>Narodowe Czytanie 5 września</h2>
 
<p>Drugi dzień będzie jednocześnie częścią ogólnopolskiego Narodowego Czytania „Dziadów”. Program ponownie rozpocznie się w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>10:00-16:00</strong> - konferencja „Dziady. Lekcyje”.</li>&#13;
<li><strong>10:00-12:00</strong> - otwarcie projektu Teatr Przemiany oraz wykłady poświęcone twórczości Mickiewicza.</li>&#13;
<li><strong>12:00</strong> - oprowadzanie kuratorskie po wystawie rękopisów.</li>&#13;
<li><strong>13:00-15:30</strong> - wystąpienia Pawła Passiniego, Leszka Kolankiewicza i Dariusza Kosińskiego poświęcone różnym sposobom odczytywania „Dziadów”.</li>&#13;
<li><strong>20:00</strong> - „Dziady. Część II. Od-czytywanie” w Sali Kameralnej Centrum Kultury w Lublinie, w reżyserii Pawła Passiniego.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Na wieczorne przedstawienie również obowiązują bezpłatne wejściówki. Na 26 sierpnia dostępna pula była wyczerpana.</p>
 
<h2>Wystawa zostanie dłużej</h2>
 
<p>Osoby, które nie będą mogły uczestniczyć w wydarzeniach 4 i 5 września, będą miały jeszcze możliwość zobaczenia wystawy „Czas odemknąć drzwi kaplicy. Dziady z rękopisów od-czytywane”. Według programu będzie ona dostępna także od 7 do 11 września w godzinach 10:00-15:00.</p>
 
<p>Organizatorzy planują kontynuować Teatr Przemiany w kolejnych latach. Po Mickiewiczu podobnemu odczytaniu mają zostać poddane dzieła Juliusza Słowackiego, Stanisława Wyspiańskiego, Juliusza Osterwy i Jerzego Grotowskiego.</p>
 
<p>Pełny harmonogram, aktualne informacje o wydarzeniach oraz ewentualne zmiany dotyczące wejściówek można sprawdzić na <a href="https://teatrprzemiany.pl/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">oficjalnej stronie projektu Teatr Przemiany</a>.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/djali_6a900b21886ce.jpg" length="133478" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Na szczycie Pop Iwan w Karpatach uruchomiono polsko-ukraińskie centrum wyposażone m.in. w teleskop do obserwacji w warunkach wysokogórskich.]]></title>
      <description><![CDATA[Na Pop Iwanie otwarto międzynarodowe centrum naukowe]]></description>
      <pubDate>Mon, 31 Aug 2026 16:33:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4149290/na-szczycie-pop-iwan-w-karpatach-uruchomiono-polsko-ukrainskie-centrum-wyposazone-min-w-teleskop-do-obserwacji-w-warunkach-wysokogorskich</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4149290</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/36"><![CDATA[Nauka]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3166"><![CDATA[Współpraca polsko-ukraińska]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Na szczycie Pop Iwan Czornohorski w ukraińskich Karpatach otwarto Międzynarodowe Centrum Wspólnego Użytkowania Aparatury Naukowej. Placówka działa w odrestaurowanym budynku dawnego obserwatorium, położonym na wysokości 2028 metrów.</p>
 
<p>Centrum ma służyć naukowcom z Ukrainy i Polski, a w przyszłości także innym zespołom badawczym. Na miejscu będzie można prowadzić m.in. obserwacje astronomiczne oraz badania klimatu, atmosfery, środowiska i przyrody Karpat.</p>
 
<p>W otwarciu uczestniczyli minister edukacji i nauki Ukrainy Andrij Butenko oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Polski Marcin Kulasek.</p>
 
<h2>Nowy teleskop i kolejne wyposażenie</h2>
 
<p>Jednym z najważniejszych elementów wyposażenia centrum jest teleskop przystosowany do pracy w trudnych warunkach wysokogórskich. Został umieszczony pod specjalną kopułą chroniącą aparaturę przed warunkami atmosferycznymi.</p>
 
<p>W kolejnym etapie infrastruktura ma zostać uzupełniona o zrobotyzowany kompleks umożliwiający prowadzenie obserwacji i zdalne sterowanie urządzeniami.</p>
 
<p>Zakres planowanych prac badawczych jest szerszy niż astronomia. Centrum ma umożliwiać także badania meteorologiczne, klimatyczne i ekologiczne, dotyczące m.in. procesów atmosferycznych, zasobów wodnych oraz różnorodności biologicznej Karpat.</p>
 
<h2>Współpraca naukowców z Polski i Ukrainy</h2>
 
<p>Podczas spotkania przedstawiciele obu państw podpisali deklarację dotyczącą dalszej współpracy naukowej. Obejmuje ona wspólne projekty badawcze, wymianę studentów i pracowników akademickich oraz wsparcie młodych naukowców.</p>
 
<p>Sprzęt zgromadzony w centrum nie ma być przeznaczony wyłącznie dla uczelni bezpośrednio zaangażowanych w projekt. Inne zespoły badawcze również będą mogły ubiegać się o możliwość korzystania z infrastruktury na określonych zasadach.</p>
 
<h2>Obserwatorium z polsko-ukraińską historią</h2>
 
<p>Obiekt na Pop Iwanie powstał w latach 1936-1938. Przed II wojną światową działało tam obserwatorium astronomiczno-meteorologiczne, którego część astronomiczna była związana z Uniwersytetem Warszawskim.</p>
 
<p>Po dziesięcioleciach nieużytkowania rozpoczęto odbudowę obiektu. Od 2012 roku prace prowadzone były we współpracy ukraińskiej uczelni z Iwano-Frankiwska oraz Uniwersytetu Warszawskiego.</p>
 
<p>Uruchomienie centrum oznacza, że odrestaurowany obiekt ponownie pełni funkcję badawczą. Jednocześnie staje się miejscem współpracy polskich i ukraińskich środowisk akademickich.</p>
 
<p>Więcej informacji o projekcie i zakresie planowanych badań można znaleźć w <a href="https://mon.gov.ua/news/ukraina-i-polshcha-vidkryly-na-hori-pip-ivan-mizhnarodnyi-tsentr-kolektyvnoho-korystuvannia-naukovym-obladnanniam" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">komunikacie Ministerstwa Edukacji i Nauki Ukrainy</a>.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/na-szczycie-pop-iwan-w-karpatach-uruchomiono-polsko-ukrainskie-centrum-wyposazone-min-w-teleskop-do-obserwacji-w-warunkach-wysokogorskich_6a9590dd02214.jpg" length="139922" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Po pożarze hali przy ul. Kasprowicza w Lublinie trwa ustalanie przyczyn. Straty są liczone w milionach złotych.]]></title>
      <description><![CDATA[W środku znajdowały się m.in. komponenty kompozytowe dla lotnictwa.]]></description>
      <pubDate>Mon, 31 Aug 2026 16:28:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4149289/po-pozarze-hali-przy-ul-kasprowicza-w-lublinie-trwa-ustalanie-przyczyn-straty-sa-liczone-w-milionach-zlotych</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4149289</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>30 sierpnia przy ul. Kasprowicza w Lublinie doszło do dużego pożaru obiektu produkcyjno-magazynowego. Zgłoszenie wpłynęło do służb przed godz. 15. Na miejscu ogień objął praktycznie cały budynek.</p>
 
<p>W hali znajdowały się m.in. elementy i komponenty kompozytowe wykorzystywane w branży lotniczej. Straty są znaczne, a ich dokładna wartość nadal może być przedmiotem dalszych ustaleń.</p>
 
<p>W szczytowym momencie w działaniach uczestniczyło około 20 zastępów straży pożarnej i około 60 ratowników. Akcja gaśnicza trwała około siedmiu godzin. Część konstrukcji budynku oraz dachu zawaliła się do środka.</p>
 
<p>W zdarzeniu nie odnotowano osób poszkodowanych. Ze względu na charakter materiałów znajdujących się w obiekcie na miejscu pracowała również specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego, która kontrolowała jakość powietrza.</p>
 
<h2>Straty liczone w milionach</h2>
 
<p>W pierwszych informacjach dotyczących pożaru pojawiała się szacunkowa wartość strat na poziomie około 30 mln zł. Z kolei według informacji przekazanych przez prokuraturę właściciel obiektu oszacował je na około 5 mln euro.</p>
 
<p>Rozbieżność wynika z tego, że są to wstępne szacunki pochodzące z różnych etapów oceny skutków pożaru. Ostateczna wartość szkód może zostać ustalona dopiero po dokładnych oględzinach budynku, wyposażenia, materiałów i gotowych elementów znajdujących się wewnątrz.</p>
 
<h2>Obiekt związany z produkcją kompozytów</h2>
 
<p>Lokalne media wiążą spalony obiekt z firmą JFG Composites. Spółka specjalizuje się w produkcji konstrukcji kompozytowych m.in. dla przemysłu lotniczego, morskiego i motoryzacyjnego.</p>
 
<p>Firma znajduje się również na liście zatwierdzonych dostawców Leonardo Helicopters. Nie oznacza to jednak, że wszystkie materiały lub elementy znajdujące się w hali były przeznaczone dla jednego konkretnego odbiorcy.</p>
 
<h2>Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana</h2>
 
<p>31 sierpnia na miejscu prowadzone były dalsze czynności z udziałem policji, prokuratury oraz biegłego z zakresu pożarnictwa. Prokuratura Rejonowa w Lublinie prowadzi postępowanie dotyczące zdarzenia.</p>
 
<p>Na obecnym etapie nie została oficjalnie wskazana przyczyna pożaru. Nie ma również podstaw do przesądzania, czy doszło do awarii technicznej, zaprószenia ognia, celowego podpalenia czy innego zdarzenia.</p>
 
<p>Informacje o prowadzonym postępowaniu oraz przekazanej przez właściciela wstępnej wartości strat opisuje <a href="https://radio.lublin.pl/2026/08/sledztwo-w-sprawie-pozaru-hali-w-lublinie-straty-siegaja-5-mln-euro/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Radio Lublin</a>.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/kopia-vnutrisnij-poster-1580x514-dla-novin-portalu-3_6a9590132f5fa.jpg" length="125409" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Problemy rosyjskiej konstelacji satelitów Rassvet]]></title>
      <description><![CDATA[Rosja wysłała na orbitę 32 satelity Rassvet-3. Jeden już spłonął w atmosferze, a część pozostałych ma problemy z podnoszeniem orbity.]]></description>
      <pubDate>Mon, 31 Aug 2026 12:38:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4149229/problemy-rosyjskiej-konstelacji-satelitow-rassvet</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4149229</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Rosyjski projekt satelitarnego internetu Rassvet mierzy się z problemami podczas rozmieszczania pierwszych seryjnych satelitów. W dwóch startach, 23 marca i 19 lipca 2026 roku, wyniesiono po 16 aparatów Rassvet-3. Żaden z nich nie osiągnął jednak deklarowanej wcześniej przez operatora wysokości około 800 km.</p>
 
<p>Nie oznacza to jeszcze całkowitego niepowodzenia programu. Większość satelitów wykonuje manewry i pozostaje na orbicie, ale dane obserwacyjne pokazują wyraźne problemy z podnoszeniem części aparatów oraz dużą różnicę między planowanymi i osiąganymi wysokościami.</p>
 
<h2>Pierwsza seria zatrzymała się znacznie niżej</h2>
 
<p>Pierwsze 16 satelitów Rassvet-3 wystartowało 23 marca z kosmodromu Plesieck. Większość aparatów została następnie podniesiona na wysokość około 500-550 km, choć rosyjska firma Biuro 1440 wcześniej wskazywała dla swojej przyszłej sieci orbitę około 800 km.</p>
 
<p>Jeden z satelitów tej serii, Rassvet-3 nr 4, nie wykonał żadnego zauważalnego manewru podnoszenia orbity. Stopniowo tracił wysokość i około 6 czerwca wszedł w atmosferę. Była to pierwsza potwierdzona utrata aparatu tej serii.</p>
 
<p>Dwa inne satelity pierwszej partii również pozostają wyraźnie niżej od głównej grupy. Pod koniec sierpnia jeden z nich znajdował się na wysokości około 360 km, a drugi około 350 km.</p>
 
<h2>Druga partia ma jeszcze większe problemy</h2>
 
<p>Kolejnych 16 satelitów wystartowało 19 lipca. Według danych analizowanych przez specjalistyczny serwis RussianSpaceWeb dziewięć aparatów podniosło początkowo orbitę jedynie do około 313-332 km. Było to około 200 km niżej niż w przypadku pierwszej grupy na podobnym etapie misji.</p>
 
<p>Do początku sierpnia manewry wykonywało już 11 satelitów, jednak tempo podnoszenia orbit poszczególnych aparatów było nierówne. Pod koniec miesiąca dwa aparaty, Rassvet-3 nr 17 i nr 23, nadal nie wykazywały wyraźnych manewrów podnoszenia orbity i znalazły się poniżej 300 km.</p>
 
<p>Na takiej wysokości opór szczątkowej atmosfery jest znacznie większy niż na wyższych orbitach. Jeśli satelity nie wykonają kolejnych manewrów, będą stopniowo tracić wysokość i mogą wejść w atmosferę. Dokładnego terminu nie można jednak określić bez dalszej obserwacji ich orbit.</p>
 
<h2>Rosja buduje własną sieć podobną do Starlinka</h2>
 
<p>Rassvet jest rozwijany przez rosyjską firmę Biuro 1440 jako system szerokopasmowej łączności satelitarnej na niskiej orbicie okołoziemskiej. Projekt jest często porównywany ze Starlinkiem, choć rosyjska sieć znajduje się obecnie na znacznie wcześniejszym etapie rozwoju.</p>
 
<p>System ma znaczenie również w kontekście wojny przeciwko Ukrainie. Ukraiński wywiad ocenia rozwój systemu Rassvet jako potencjalne zagrożenie, również w kontekście jego możliwego wykorzystania do celów wojskowych.</p>
 
<p>Na obecnym etapie bezpieczniej mówić więc o poważnych problemach z rozmieszczaniem konstelacji niż o całkowitym fiasku projektu. Jeden z 32 wyniesionych satelitów został już utracony, kilka pozostaje na bardzo niskich orbitach, a żaden z seryjnych aparatów nie osiągnął dotąd deklarowanej wcześniej wysokości około 800 km.</p>
 
<p>Wcześniej szczegółowo pisaliśmy już <a href="https://www.4881.pl/uk/news/4138206/rosia-rozvivae-vlasnu-suputnikovu-merezu" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">o rozwoju rosyjskiego systemu Rassvet</a>, który w Rosji jest przedstawiany jako podstawa własnej sieci łączności satelitarnej i alternatywa dla Starlinka.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/rassvet_6a95775e98ce9.jpg" length="89382" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Spór o MiGi pokazuje różnicę między politycznym hasłem o „technologii dronowej” a wiedzą zdobywaną przez Polaków na ukraińskim froncie.]]></title>
      <description><![CDATA[Polityczne hasła zderzają się z wojną dronową]]></description>
      <pubDate>Sun, 30 Aug 2026 22:26:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4148888/spor-o-migi-pokazuje-roznice-miedzy-politycznym-haslem-o-technologii-dronowej-a-wiedza-zdobywana-przez-polakow-na-ukrainskim-froncie</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4148888</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/4"><![CDATA[Polityka]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>„Za MiGi musimy żądać technologii dronowej, a nie samych dronów”. To zdanie europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik dobrze pokazuje sposób, w jaki część polskiej polityki zaczęła opowiadać o negocjacjach z Ukrainą. Polska ma samoloty, Ukraina ma technologię. My dajemy jedno, oni powinni przekazać drugie. Jeśli tego nie robią, Polska znowu wychodzi na „frajera”.</p>
 
<p>Problem polega na tym, że współczesna wojna dronowa nie działa jak handel licencją na silnik albo dokumentacją techniczną rakiety. To, co naprawdę daje dziś przewagę na froncie, jest znacznie trudniejsze do zapakowania w jedną umowę: sposób wykorzystania dronów, łączność, walka radioelektroniczna, rozpoznanie, integracja z artylerią, maskowanie operatorów, analiza danych, logistyka i zdolność do modyfikowania sprzętu szybciej niż przeciwnik znajduje na niego odpowiedź.</p>
 
<p>I właśnie tutaj polityczne hasła zaczynają zderzać się z doświadczeniem Polaków, którzy poznali tę wojnę bezpośrednio na ukraińskim froncie.</p>
 
<h2>Najpierw ustalmy, o jakie MiGi chodzi</h2>
 
<p>Polska już wcześniej przekazywała Ukrainie samoloty MiG-29. Według ustaleń Onetu w 2023 roku trafiło tam 11 sprawnych polskich maszyn oraz trzy kolejne przeznaczone przede wszystkim jako źródło części. Obecny spór dotyczy następnych poradzieckich myśliwców pozostających jeszcze w Polsce.</p>
 
<p>W czerwcu 2026 roku wiceminister obrony Cezary Tomczyk tłumaczył, że kolejnych maszyn nie przekazano, ponieważ Warszawa powiązała rozmowy z pozyskaniem od Ukrainy kompetencji związanych z systemami bezzałogowymi. Polska chce rozwijać własne zdolności w tej dziedzinie i uzyskać za sprzęt coś, co będzie miało realną wartość dla jej bezpieczeństwa.</p>
 
<p>Bardzo szybko wokół tej sprawy powstała jednak prostsza opowieść polityczna. Poseł PiS Arkadiusz Czartoryski mówił 15 czerwca o „klęsce polskiej polityki wobec Ukrainy” i „katastrofie”. Przekonywał, że Kijów lekceważy Warszawę i znacznie chętniej współpracuje z Niemcami, Francją czy Wielką Brytanią.</p>
 
<p>2 lipca poseł PiS Michał Kowalski mówił już o polskim „honorze”, „dumie” i potrzebie „wystawienia rachunku” Ukrainie. 18 sierpnia Ewa Zajączkowska-Hernik pytała natomiast: „Jak długo jeszcze będziemy robić za frajerów Ukrainy?” i deklarowała zakończenie roli Polski jako „bankomatu dla Ukrainy”. Jednym z jej konkretnych żądań było uzyskanie za MiG-i „technologii dronowej, a nie samych dronów”.</p>
 
<h2>Tyle że negocjacje wyglądały znacznie mniej efektownie</h2>
 
<p>Ustalenia Onetu mocno komplikują opowieść o prostym układzie, w którym Polska oferuje dobre samoloty, Ukraina obiecuje technologię, a następnie nie dotrzymuje słowa.</p>
 
<p>Według rozmówców redakcji ukraińscy specjaliści, którzy oglądali pozostające w Polsce maszyny, ocenili, że są one mocno wysłużone. Zastrzeżenia miał budzić między innymi stan podwozia. Ukraina nadal była zainteresowana ich przejęciem, ale miała oczekiwać wcześniejszych prac remontowych i modernizacyjnych. Warszawa nie zaakceptowała takiego rozwiązania.</p>
 
<p>Jeszcze ciekawszy jest drugi element tych ustaleń. Jeden z rozmówców Onetu twierdził, że sama polska strona miała problem z precyzyjnym określeniem, czego właściwie oczekuje od Ukrainy. „Technologie dronowe” są pojęciem tak szerokim, że można pod nim rozumieć konstrukcję płatowca, elektronikę, system sterowania, łączność, sensory, oprogramowanie, walkę radioelektroniczną, dane z pola walki albo procedury zastosowania.</p>
 
<p>Pod koniec lipca rozmowy zresztą nie były definitywnie zakończone. Ukraina ponownie deklarowała zainteresowanie maszynami. W sierpniu pojawiły się również informacje, że negocjowany pakiet może obejmować różne typy dronów oraz ukraińskie know-how, czyli wiedzę dotyczącą ich rzeczywistego wykorzystania.</p>
 
<p>To zupełnie inna rozmowa niż polityczne hasło „dajcie nam technologię”.</p>
 
<h2>Co właściwie miałoby znajdować się w tej „technologii”?</h2>
 
<p>Można oczywiście przekazać konstrukcję płatowca. Można sprzedać licencję, udostępnić dokumentację anteny, głowicy optycznej, autopilota albo systemu naprowadzania.</p>
 
<p>Tyle że doświadczenia Ukrainy pokazują, że sam produkt jest tylko jednym elementem znacznie większego systemu.</p>
 
<p>Liczy się sposób przesyłania obrazu. Częstotliwości używane do sterowania. Odporność na zakłócenia. Anteny. Retransmisja sygnału. Oprogramowanie. Integracja rozpoznania z artylerią. Sposób organizowania stanowiska operatora. Jego maskowanie przed rozpoznaniem przeciwnika. Procedury zmiany lokalizacji. Analiza informacji z wielu dronów jednocześnie. Łączenie ich danych z systemami dowodzenia.</p>
 
<p>Do tego dochodzi jeszcze jedno: wszystkie te elementy stale się zmieniają.</p>
 
<h2>Piotr Mitkiewicz: kilka miesięcy i trzeba ponownie uczyć się frontu</h2>
 
<p>Piotr Mitkiewicz jest jednym z Polaków, którzy mogą mówić o tym z własnego doświadczenia. Do ukraińskich sił zbrojnych dołączył w maju 2022 roku. Służył w Międzynarodowym Legionie, zajmował się między innymi rozpoznaniem i działaniami bojowymi, a później trafił do struktur ukraińskiego wywiadu wojskowego HUR, gdzie zdobywał doświadczenie związane z wykorzystaniem dronów FPV.</p>
 
<p>W rozmowach z polskimi mediami zwracał uwagę, że wojna praktycznie co kilka miesięcy wygląda inaczej. Zmieniają się odległości pomiędzy pozycjami, znaczenie poszczególnych rodzajów uzbrojenia, sposoby maskowania, minowania, rozpoznania i wykorzystania bezzałogowców.</p>
 
<p>Jego jedna z najważniejszych obserwacji jest prosta: człowiek, który wyjedzie z frontu na kilka miesięcy, po powrocie musi ponownie dostosować się do aktualnej sytuacji.</p>
 
<p>Nie dlatego, że zapomniał, jak pilotuje się drona. Dlatego, że zmieniło się środowisko, w którym ten dron musi działać.</p>
 
<h2>Dron za kilka tygodni może wymagać przebudowy</h2>
 
<p>Mitkiewicz zwraca także uwagę, że nawet bardzo skuteczne rozwiązanie może spotkać się z odpowiedzią przeciwnika w ciągu kilku tygodni.</p>
 
<p>Pojawia się nowy sposób zakłócania łączności. Operatorzy przechodzą na inne częstotliwości. Nowa częstotliwość wymusza zmianę anten. Przeciwnik zaczyna wykrywać miejsce startu albo transmisję. Trzeba zmienić sposób przesyłania danych lub lokalizację operatora. Po pewnym czasie druga strona reaguje ponownie.</p>
 
<p>Z tego powodu sprzęt, którego nie można szybko modyfikować, może być na prawdziwym froncie problemem. W warunkach bojowych możliwość wymiany elementu, zmiany anteny czy przebudowania systemu komunikacji może być ważniejsza niż zgodność z pierwotną konfiguracją producenta.</p>
 
<p>Dron trzeba więc traktować nie tylko jak urządzenie latające. Jest platformą będącą częścią większego systemu komunikacji, rozpoznania i walki.</p>
 
<h2>Borys Romanko: najpierw była teoria</h2>
 
<p>Borys Romanko ma za sobą służbę w polskiej Marynarce Wojennej, sześć lat w jednostce Formoza oraz doświadczenie w Wojskach Obrony Terytorialnej. Do Ukrainy pojechał w 2022 roku jako instruktor.</p>
 
<p>Najpierw prowadził szkolenia ogólnowojskowe. Później przeszedł szkolenie związane z bojowym wykorzystaniem dronów i sam zaczął szkolić kolejnych ludzi. Dopiero później znalazł się z bezzałogowcem na froncie, między innymi w rejonie Sołedaru.</p>
 
<p>Swoje doświadczenie podsumował bardzo krótko: do pierwszego wyjazdu na front była to teoria. Tam zaczęła się praktyka.</p>
 
<p>Ta praktyka nie dotyczy tylko sterowania. Operator musi wiedzieć, gdzie ustawić stanowisko, jak ograniczyć jego widoczność, skąd może zostać wykryta emisja radiowa, jak często zmieniać lokalizację i jak reagować, gdy przeciwnik zaczyna polować właśnie na operatorów dronów.</p>
 
<p>Romanko opisywał ostrzały stanowisk, próby wykrywania operatorów oraz minowanie tras, którymi poruszały się ich zespoły.</p>
 
<p>Tego rodzaju wiedzy nie dostarcza instrukcja obsługi urządzenia.</p>
 
<h2>Sebastian Kuczyński: polski snajper przesiada się na FPV</h2>
 
<p>Jeszcze inną drogę przeszedł Sebastian „Łysy” Kuczyński, wcześniej żołnierz 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej, strzelec wyborowy i operator przeciwpancernego systemu Javelin.</p>
 
<p>Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny uzyskał zgodę na służbę w Siłach Zbrojnych Ukrainy. W latach 2023-2024 służył w ukraińskiej 24. Brygadzie Zmechanizowanej jako operator dronów rozpoznawczych i uderzeniowych FPV. Brał udział w działaniach na Donbasie, między innymi w rejonie Niu Jorku, Torecka i Czasiw Jaru.</p>
 
<p>Jego historia pokazuje jedną z największych zmian współczesnego pola walki. Kuczyński wcześniej specjalizował się między innymi w strzelectwie wyborowym, ale na ukraińskim froncie ogromną część tej przestrzeni zaczęły przejmować bezzałogowce.</p>
 
<p>Artyleria, obserwacja z powietrza i drony uderzeniowe sprawiają, że żołnierze znacznie rzadziej pozostają długo wystawieni na otwartej przestrzeni. Jednocześnie FPV może dolecieć do celu znajdującego się poza bezpośrednią linią widzenia strzelca.</p>
 
<p>Po powrocie do Polski Kuczyński zaangażował się w projekt Bad Hornet, którego jednym z celów jest przekazywanie doświadczeń bojowych związanych z wykorzystaniem bezzałogowców.</p>
 
<p>I tutaj pojawia się element, którego w sporze o MiGi prawie nie widać: część transferu wiedzy z Ukrainy do Polski już trwa. Nie zawsze przyjmuje formę międzyrządowej umowy. Czasem wraca razem z człowiekiem, który przez rok widział, co naprawdę działa pod rosyjskim ostrzałem.</p>
 
<h2>Polak w HUR: doświadczeniami trzeba się stale wymieniać</h2>
 
<p>Defence24 rozmawiało również z Polakiem przedstawionym jako Robert, służącym w ukraińskim wywiadzie wojskowym HUR.</p>
 
<p>Jego opis współczesnego pola walki pokazuje skalę zmiany. FPV nie są już używane tylko przeciw pojazdom i dużym celom. Atakują pojedynczych żołnierzy, wlatywać mogą do okopów i schronów, uderzają w logistykę. Bezzałogowce mogą również zrzucać miny na drogi oraz obserwować trasy przemieszczania się ludzi i sprzętu.</p>
 
<p>Przed ruchem jednostki analizują aktywność dronów przeciwnika i szukają momentów, w których można przemieszczać się z mniejszym ryzykiem. Samo przemieszczanie stało się więc częścią wojny dronowej.</p>
 
<p>Robert zwraca przy tym uwagę na mechanizm, który trudno nazwać jedną „technologią”: żołnierze posiadają różne doświadczenia i stale się nimi wymieniają.</p>
 
<p>To właśnie taka sieć wiedzy pozwala szybko dowiedzieć się, że rozwiązanie skuteczne miesiąc temu przestało działać i zostało zastąpione czymś nowym.</p>
 
<h2>Pięć dni. Tak szybko może zmieniać się technologia pola walki</h2>
 
<p>Najmocniejsze potwierdzenie tej logiki nie pochodzi jednak od żadnego ochotnika.</p>
 
<p>17 lipca 2025 roku Cezary Tomczyk mówił w Senacie o tempie zmian technologicznych obserwowanych w Ukrainie. Według jego wypowiedzi wcześniej cykl pojawienia się nowej techniki i przygotowania przez przeciwnika odpowiedzi trwał około dwóch lub trzech tygodni. W momencie jego wystąpienia ewolucja rozwiązań na polu walki miała odbywać się już mniej więcej w cyklu pięciodniowym.</p>
 
<p>Wiceminister wskazywał przy tym na absurd klasycznych procedur, w których zakup rozwiązania technicznego może trwać rok albo dwa lata.</p>
 
<p>Jeśli przeciwnik potrzebuje kilku dni lub kilku tygodni na opracowanie skutecznego kontrrozwiązania, sprzęt wybrany w tradycyjnym wieloletnim postępowaniu może odpowiadać na potrzeby, które dawno przestały istnieć.</p>
 
<p>To właśnie dlatego Ukraina jest dla państw NATO czymś znacznie ważniejszym niż wystawą nowego uzbrojenia. Jest miejscem, gdzie można obserwować cały cykl: pomysł, produkcję, wdrożenie, użycie bojowe, odpowiedź przeciwnika, modyfikację i ponowne użycie.</p>
 
<h2>Polski MON zaczyna zmieniać sposób działania</h2>
 
<p>W kwietniu 2026 roku podczas testów nowych rozwiązań dla programu Tarcza Wschód Cezary Tomczyk mówił już wprost, że „rewolucja dronowa dzieje się na naszych oczach” i Polska nie może pozostawać obok wielkiej lekcji płynącej z Ukrainy.</p>
 
<p>Za tym stwierdzeniem zaczęły iść konkretne działania. MON informował o ponad 715 zgłoszeniach innowacyjnych rozwiązań przesłanych do resortu. Do kwietnia 36 z nich zostało przetestowanych w warunkach mających możliwie mocno przypominać realne działania.</p>
 
<p>Testowano nie tylko same drony. Sprawdzano również rozwiązania do ich wykrywania, systemy akustyczne, elementy walki radioelektronicznej i technologie potrzebne do ochrony infrastruktury programu Tarcza Wschód.</p>
 
<p>Według MON w 2026 roku na bezzałogowce i systemy antydronowe mają zostać przeznaczone dziesiątki miliardów złotych ze środków krajowych oraz europejskiego programu SAFE.</p>
 
<p>To znacznie lepiej pokazuje charakter współczesnej rewolucji niż zakup jednego typu „cudownego drona”. Potrzebny jest cały ekosystem sensorów, zakłócania, komunikacji, autonomii, rozpoznania, produkcji i szybkiego testowania kolejnych rozwiązań.</p>
 
<h2>Polityka potrzebuje znacznie prostszej historii</h2>
 
<p>Problem polega na tym, że pięciodniowy cykl innowacji jest kiepskim materiałem na polityczny slogan.</p>
 
<p>Znacznie łatwiej powiedzieć: daliśmy MiGi, oni mieli dać technologię, nie dali, więc nas oszukali.</p>
 
<p>Do tego łatwo dołączyć „honor”, „dumę”, „bankomat”, „frajerów” oraz istniejące już spory dotyczące Wołynia, UPA, uchodźców i skali polskiej pomocy.</p>
 
<p>W ten sposób techniczna dyskusja o tym, czego Polska potrzebuje od Ukrainy w zamian za wycofywany sprzęt, może błyskawicznie zamienić się w kolejną opowieść o niewdzięcznej Ukrainie wykorzystującej naiwną Polskę.</p>
 
<h2>Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed bardzo podobnym schematem</h2>
 
<p>Nie oznacza to, że krytyka Ukrainy jest rosyjską propagandą. Nie ma również podstaw, aby z samej ostrej wypowiedzi polityka wyciągać wniosek, że działa on na rzecz Rosji.</p>
 
<p>Można jednak sprawdzić, jakie narracje rosyjskie i prorosyjskie ośrodki uznają za użyteczne.</p>
 
<p>Ministerstwo Cyfryzacji w analizie dotyczącej dezinformacji w polskiej infosferze wskazywało między innymi na przekazy mające osłabiać społeczne poparcie dla współpracy Warszawy i Kijowa, przedstawiać Ukrainę jako niewiarygodnego partnera oraz podważać zasadność polskiej pomocy wojskowej.</p>
 
<p>Resort informował również, że podobne narracje były wzmacniane przez prorosyjskie, rosyjskie i białoruskie polskojęzyczne ośrodki propagandowe.</p>
 
<p>To ważne rozróżnienie. Polska ma pełne prawo twardo negocjować z Ukrainą, żądać wzajemności, chronić własne interesy, rozliczać zawarte umowy i krytykować działania Kijowa.</p>
 
<p>Problem zaczyna się wtedy, kiedy złożona rzeczywistość zostaje zastąpiona gotowym schematem: Ukraina jest niewdzięczna, Polska została wykorzystana, pomoc jej szkodzi Polsce, więc należy ograniczyć współpracę.</p>
 
<p>Rosyjska operacja informacyjna nie wymaga przecież, aby rosyjski propagandysta osobiście pisał przemówienie polskiemu politykowi. Znacznie skuteczniejsza jest sytuacja, w której korzystna dla Moskwy interpretacja zaczyna samodzielnie funkcjonować w wewnętrznym sporze politycznym.</p>
 
<h2>Prawdziwa „technologia” wraca z frontu razem z ludźmi</h2>
 
<p>W sporze o MiGi łatwo przeoczyć najciekawszą część całej historii.</p>
 
<p>Polska już otrzymuje z Ukrainy wiedzę o wojnie dronowej.</p>
 
<p>Przywożą ją ludzie tacy jak Mitkiewicz, Romanko czy Kuczyński. Inni Polacy nadal zdobywają doświadczenie w ukraińskich formacjach. Polscy producenci obserwują wykorzystanie systemów bezzałogowych w realnych warunkach. Wojsko testuje nowe rozwiązania, a MON próbuje skracać drogę pomiędzy pomysłem, poligonem i wdrożeniem.</p>
 
<p>Nie oznacza to oczywiście, że Polska nie powinna negocjować dostępu do ukraińskich konstrukcji, dokumentacji, danych czy własności intelektualnej. Powinna, szczególnie jeśli za wycofywany sprzęt wojskowy może uzyskać kompetencje wzmacniające własny przemysł obronny.</p>
 
<p>Ale sprowadzenie całej sprawy do hasła „MiGi za technologię dronową” pokazuje, jak łatwo pomylić produkt z kompetencją.</p>
 
<p>Najcenniejszym elementem ukraińskiego doświadczenia może bowiem nie być konkretny dron używany dzisiaj.</p>
 
<p>Może nim być wiedza, dlaczego ten dron za tydzień przestanie działać i jak zbudować następny, zanim przeciwnik zdąży wykorzystać przewagę.</p>
 
<p>Właśnie ta zdolność szybszego uczenia się może być dla bezpieczeństwa Polski znacznie ważniejsza niż polityczny spór o kilkanaście wysłużonych MiG-ów.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/spor-o-migi-pokazuje-roznice-miedzy-politycznym-haslem-o-technologii-dronowej-a-wiedza-zdobywana-przez-polakow-na-ukrainskim-froncie_6a94922f87f3e.webp" length="242030" type="image/webp"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[37 ofiar tragedii w obwodzie kijowskim]]></title>
      <description><![CDATA[Po rosyjskim ataku i detonacji amunicji w rejonie buczańskim zginęło 37 osób. Trwa ustalanie przyczyn i odpowiedzialności.]]></description>
      <pubDate>Sat, 29 Aug 2026 12:23:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4148501/37-ofiar-tragedii-w-obwodzie-kijowskim</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4148501</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>W rejonie buczańskim w obwodzie kijowskim trwa usuwanie skutków rosyjskiego ataku oraz późniejszej detonacji amunicji. Według informacji przekazanych 29 sierpnia liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do <strong>37 osób</strong>. Służby nadal pracują na miejscu tragedii.</p>
 
<p>Obrażenia odniosły <strong>42 osoby, w tym czworo dzieci</strong>. Siedem osób hospitalizowano. Z niebezpiecznej strefy ewakuowano 381 mieszkańców, w tym 59 dzieci.</p>
 
<p>W Dmytriwce działa sztab operacyjny, w którym mieszkańcy mogą otrzymać pomoc, gorące posiłki i wsparcie psychologiczne. Według wcześniejszych danych uszkodzonych zostało około 50 budynków mieszkalnych.</p>
 
<h2>Uderzenie i wtórna detonacja amunicji</h2>
 
<p>Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że pierwsze uderzenie trafiło w miejsce składowania amunicji Sił Obrony. Jak przekazał, znajdowały się tam pociski, miny, inne rodzaje amunicji oraz drony. W wyniku eksplozji doszło do silnej wtórnej detonacji, która spowodowała rozległe zniszczenia w okolicy.</p>
 
<p>Zełenski podkreślił również, że taki skład nie powinien znajdować się w pobliżu ludzi i zabudowy mieszkalnej. Władze zapowiedziały wyjaśnienie, kto odpowiadał za organizację i bezpieczeństwo tego miejsca.</p>
 
<p>Wśród ofiar jest także szef hromady Dmytriwka Taras Didycz, który przyjechał na miejsce, aby pomagać mieszkańcom.</p>
 
<h2>Prokuratura bada również działania odpowiedzialnych osób</h2>
 
<p>Prokuratura wszczęła postępowanie dotyczące zarówno rosyjskiego ataku, jak i możliwych zaniedbań po stronie osób odpowiedzialnych za funkcjonowanie obiektu. Śledczy mają ustalić okoliczności rozmieszczenia materiałów wybuchowych oraz działania osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.</p>
 
<p>Oficjalne informacje dotyczące sytuacji i działań władz można znaleźć w <a href="https://www.president.gov.ua/news/pislya-situaciyi-u-vishnevomu-she-odin-takij-zlochin-ce-abso-106165" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">komunikacie Prezydenta Ukrainy</a> oraz w <a href="https://gp.gov.ua/ua/posts/voroza-ataka-na-kiyivshhini-prokuratura-rozsliduje-obstavini-detonaciyi-na-teritoriyi-pidprijemstva-ta-diyi-vidpovidalnix-osib" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">informacji Prokuratury Generalnej Ukrainy</a>.</p>
 
<p>Akcja ratunkowa i ocena zniszczeń nadal trwają, dlatego bilans ofiar oraz informacje o skutkach zdarzenia mogą jeszcze ulec zmianie.</p>
 
<p>Słowa kluczowe:</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/sklad_6a92df3ebb95c.jpg" length="130317" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Spotkanie przedsiębiorców TALENT w Lublinie]]></title>
      <description><![CDATA[31 sierpnia w Lublinie odbędzie się kolejne spotkanie Duszpasterstwa Przedsiębiorców TALENT, połączone z integracją nad Zalewem Zemborzyckim.]]></description>
      <pubDate>Fri, 28 Aug 2026 11:51:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4148176/spotkanie-przedsiebiorcow-talent-w-lublinie</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4148176</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>W poniedziałek 31 sierpnia 2026 roku w Lublinie odbędzie się kolejne spotkanie Duszpasterstwa Przedsiębiorców TALENT. Tym razem organizatorzy przygotowali specjalny program obejmujący Mszę Świętą oraz część integracyjną nad Zalewem Zemborzyckim.</p>
 
<p>Spotkania TALENTu są kierowane do przedsiębiorców i liderów, którzy chcą łączyć rozwój zawodowy z refleksją nad wartościami i życiem duchowym.</p>
 
<h2>Program spotkania w Lublinie</h2>
 
<p>Spotkanie rozpocznie się o godz. 18:00 Mszą Świętą w kościele parafii św. Marcina przy ul. Krężnickiej 136 w Lublinie.</p>
 
<p>O godz. 19:00 uczestnicy przeniosą się w okolice Zalewu Zemborzyckiego. Zbiórkę zaplanowano przy przystani obok restauracji Porto Fino przy ul. Krężnickiej 94. W programie znajduje się krótki rejs po Zalewie Zemborzyckim oraz dalsza część spotkania integracyjnego.</p>
 
<p>Szczegółowe informacje i aktualny program można sprawdzić na <a href="https://duszpasterstwotalent.pl/kalendarz/lublinzemborzyce-2026-08/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">stronie organizatora</a>.</p>
 
<h2>Program rozwoju „Przedsiębiorca Jednego Serca”</h2>
 
<p>Spotkania odbywają się w ramach całorocznej formacji TALENTu na 2026 rok pod hasłem „Przedsiębiorca Jednego Serca. Siła w działaniu, duchowa stabilność”. Program opiera się na kolejnych tematach dotyczących między innymi odpowiedzialności, zaufania, relacji z innymi ludźmi, podejmowania decyzji i miejsca wartości w prowadzeniu firmy.</p>
 
<p>Temat przypisany do sierpnia brzmi „Gdzie twój skarb, tam twoje serce”. Cały cykl obejmuje 12 miesięcznych tematów i nawiązuje do Kazania na Górze jako punktu wyjścia do rozmowy o odpowiedzialnym przywództwie i prowadzeniu biznesu.</p>
 
<p>Duszpasterstwo Przedsiębiorców TALENT organizuje regularne spotkania w ponad 30 miejscach w Polsce. Lublin jest jednym z miast, w których lokalna grupa spotyka się cyklicznie.</p>
 
<p>Aktualne informacje organizacyjne dotyczące spotkania 31 sierpnia, w tym części nad Zalewem Zemborzyckim, są dostępne na stronie TALENTu.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/talent_6a91a16270b75.jpg" length="96856" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Bezpłatny spacer po Bronowicach 30 sierpnia]]></title>
      <description><![CDATA[Spacer po Bronowicach z Przewodnikiem Inspiracji]]></description>
      <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 10:58:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4147433/bezplatny-spacer-po-bronowicach-30-sierpnia</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4147433</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>W niedzielę 30 sierpnia 2026 roku o godz. 11:00 w Lublinie odbędzie się „Immersyjny spacer po Bronowicach”. Wydarzenie jest częścią cyklu „Niedziela z Przewodnikiem Inspiracji”, a spacer poprowadzi przewodniczka Magdalena Łuczyn.</p>
 
<p>To propozycja dla osób, które chcą lepiej poznać jedną z lubelskich dzielnic nie tylko przez jej ulice, ale także poprzez wspomnienia, ciekawostki i anegdoty związane z jej historią.</p>
 
<h2>Historia Bronowic podczas spaceru</h2>
 
<p>Według zapowiedzi Turystycznego Lublina uczestnicy przejdą ulicami Bronowic, poznając historię dzielnicy poprzez wspomnienia, ciekawostki i anegdoty.</p>
 
<p>Formuła spaceru ma pozwolić spojrzeć na Bronowice z perspektywy miejsc i historii, które podczas codziennego przemieszczania się po dzielnicy łatwo przeoczyć.</p>
 
<h2>Gdzie rozpocznie się spacer?</h2>
 
<p>Miejsce zbiórki wyznaczono przy ul. Droga Męczenników Majdanka 20, przed sklepem papierniczym.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Data:</strong> 30 sierpnia 2026, niedziela</li>&#13;
<li><strong>Godzina:</strong> 11:00</li>&#13;
<li><strong>Miejsce zbiórki:</strong> ul. Droga Męczenników Majdanka 20</li>&#13;
<li><strong>Prowadzenie:</strong> Magdalena Łuczyn</li>&#13;
<li><strong>Udział:</strong> otwarty i bezpłatny</li>&#13;
</ul>
 
<p>W zapowiedzi nie podano informacji o czasie trwania spaceru ani limicie uczestników. Aktualne informacje można sprawdzić w <a href="https://www.facebook.com/reel/2086306785310125/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">zapowiedzi Turystycznego Lublina</a>.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/bezplatny-spacer-po-bronowicach-30-sierpnia_6a8f700ad41af.jpg" length="173807" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Tytani Lublin zapraszają nowych zawodników]]></title>
      <description><![CDATA[Tytani Lublin zachęcają nowych zawodników do udziału w treningach i spróbowania swoich sił w futbolu amerykańskim]]></description>
      <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 01:10:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4147435/tytani-lublin-zapraszaja-nowych-zawodnikow</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4147435</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/7"><![CDATA[Sport]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tytani Lublin zapraszają osoby, które chcą spróbować swoich sił w futbolu amerykańskim.</strong> Klub zaprasza nowych zawodników i podkreśla, że na początku nie trzeba znać zasad gry ani mieć wcześniejszego doświadczenia.</p>
 
<p>Najważniejsze jest przyjście na trening i sprawdzenie, czy ten sport odpowiada zainteresowaniom i możliwościom uczestnika. Klub zachęca: najpierw trening, później nauka zasad i stopniowe wejście do drużyny.</p>
 
<h2>Kto może spróbować?</h2>
 
<p>Podczas sierpniowego otwartego naboru Tytani Lublin zapraszali zarówno juniorów, jak i osoby dorosłe. Klub informował wtedy, że wcześniejsze doświadczenie sportowe ani własny sprzęt nie są konieczne na pierwszym etapie.</p>
 
<p>Futbol amerykański wymaga różnych predyspozycji w zależności od pozycji. Liczą się nie tylko siła i szybkość, ale również zwinność, refleks, umiejętność współpracy i myślenie taktyczne.</p>
 
<p>Dzięki temu miejsce w drużynie mogą znaleźć osoby o różnych warunkach fizycznych i różnym doświadczeniu sportowym.</p>
 
<h2>Najpierw trening, potem decyzja</h2>
 
<p>Tytani Lublin zachęcają, aby zainteresowane osoby po prostu pojawiły się na treningu i poznały dyscyplinę w praktyce. Klub prowadzi zajęcia w Lublinie i organizuje nabory dla nowych zawodników.</p>
 
<p>W sierpniu odbył się już jeden otwarty nabór na bocznym boisku Areny Lublin. Klub nadal publikuje jednak zaproszenia do dołączenia do drużyny.</p>
 
<p><strong>Aktualne terminy kolejnych treningów i naborów najlepiej potwierdzić bezpośrednio w Tytani Lublin.</strong> Pozwala to uniknąć pomylenia wcześniejszych dat wydarzeń z aktualnym harmonogramem zajęć.</p>
 
<p>Aktualne terminy treningów i informacje o możliwości dołączenia do drużyny warto sprawdzić bezpośrednio u Tytanów Lublin: <a href="https://www.facebook.com/events/1376295864704933/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">informacje o naborze Tytani Lublin</a>.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/tytani-lublin-zaprosuut-novih-gravciv_6a8f736461097.jpg" length="202695" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Trasa nad Bystrzycą ma zyskać nową nawierzchnię]]></title>
      <description><![CDATA[Miasto szuka wykonawcy dokumentacji dla modernizacji trasy pieszo-rowerowej biegnącej wzdłuż Bystrzycy]]></description>
      <pubDate>Thu, 27 Aug 2026 00:52:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4147432/trasa-nad-bystrzyca-ma-zyskac-nowa-nawierzchnie</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4147432</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Lublin przygotowuje modernizację około 11,5 km trasy wzdłuż Bystrzycy, od Zalewu Zemborzyckiego do ul. Zawilcowej. Jak podało Radio Lublin, Zarząd Inwestycji Miejskich ogłosił przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej dla tej inwestycji.</p>
 
<p>To na razie etap projektowania, a nie rozpoczęcie robót budowlanych. Planowane zmiany obejmują m.in. nową nawierzchnię, oświetlenie oraz poprawę warunków korzystania z trasy przez rowerzystów i pieszych.</p>
 
<h2>Co ma się zmienić?</h2>
 
<p>Według Radia Lublin na odcinku od Zalewu Zemborzyckiego do kładki w rejonie ul. Janowskiej droga rowerowa ma zostać poszerzona. Ruch rowerowy i pieszy ma być dodatkowo rozdzielony pasem zieleni.</p>
 
<p>Projekt został podzielony na trzy etapy:</p>
 
<ul>&#13;
<li>od Zalewu Zemborzyckiego do ul. Nadbystrzyckiej,</li>&#13;
<li>od ul. Nadbystrzyckiej do ul. Kąpielowej,</li>&#13;
<li>od ul. Kąpielowej do ul. Zawilcowej.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Istniejące kładki i most znajdujące się na trasie nie są objęte planowaną modernizacją.</p>
 
<h2>Najpierw dokumentacja, później prace</h2>
 
<p>Termin składania ofert w przetargu, według informacji Radia Lublin, upływa 23 września 2026 roku. Wybrany wykonawca ma otrzymać rok na przygotowanie dokumentacji i uzyskanie pozwolenia na budowę.</p>
 
<p>Oznacza to, że na rozpoczęcie właściwych robót trzeba będzie jeszcze poczekać. Dopiero po przygotowaniu projektu i wymaganych formalnościach będzie można przejść do kolejnego etapu inwestycji.</p>
 
<p>Trasa wzdłuż Bystrzycy jest jednym z ważnych ciągów wykorzystywanych rekreacyjnie przez mieszkańców Lublina. W mieście funkcjonuje obecnie ponad 200 km dróg rowerowych.</p>
 
<p>Więcej informacji o planowanym zakresie inwestycji można znaleźć w <a href="https://radio.lublin.pl/2026/08/lublin-stawia-na-rowerzystow-ponad-11-km-trasy-wzdluz-bystrzycy-do-modernizacji/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">materiale Radia Lublin</a>.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/trasa-nad-bystrzyca-ma-zyskac-nowa-nawierzchnie_6a8f6f4dcd043.jpg" length="194507" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Od 28 sierpnia do 6 września w Lublinie ma gościć Cyrk na wodzie. Namiot stanie w rejonie ulic Zana i Konrada Wallenroda.]]></title>
      <description><![CDATA[Cyrk na wodzie przyjedzie do Lublina]]></description>
      <pubDate>Wed, 26 Aug 2026 16:05:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4147434/od-28-sierpnia-do-6-wrzesnia-w-lublinie-ma-goscic-cyrk-na-wodzie-namiot-stanie-w-rejonie-ulic-zana-i-konrada-wallenroda</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4147434</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/2"><![CDATA[Kultura]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p><strong>„Cyrk na wodzie” zapowiada występy w Lublinie od 28 sierpnia do 6 września 2026 roku.</strong> Namiot ma stanąć w rejonie ul. Zana i Konrada Wallenroda.</p>
 
<p>To propozycja na końcówkę wakacji i pierwsze dni września. Z opublikowanej zapowiedzi wynika również, że przez trzy dni ma obowiązywać specjalna promocja.</p>
 
<h2>Cyrk na wodzie w Lublinie. Kiedy i gdzie?</h2>
 
<p>Według informacji zamieszczonych na plakacie wydarzenia występy w Lublinie zaplanowano w okresie od <strong>28 sierpnia do 6 września 2026 roku</strong>. Jako lokalizację podano <strong>ul. Zana i Konrada Wallenroda</strong>.</p>
 
<p>Szczegółowe godziny poszczególnych przedstawień nie zostały podane na udostępnionym plakacie. Osoby planujące wizytę powinny więc sprawdzić aktualny harmonogram przed wybraniem konkretnego dnia.</p>
 
<h2>Co zobaczymy podczas Cyrku na wodzie?</h2>
 
<p>Imperial Show łączy tradycyjne numery cyrkowe z wodną scenografią, światłem i muzyką. Jednym z charakterystycznych elementów widowiska są <strong>tańczące fontanny</strong>, tworzące wraz z oświetleniem oprawę poszczególnych występów.</p>
 
<p>W programie prezentowanym podczas tegorocznej trasy pojawiają się <strong>akrobacje cyrkowe, występy klauna, bajkowe postacie oraz fireshow</strong>. Całość uzupełniają kostiumy, muzyka, efekty świetlne i rozbudowana scenografia.</p>
 
<p>Organizator nie opublikował jeszcze szczegółowego programu lub imiennej listy artystów dla występów w Lublinie, dlatego poszczególne numery mogą różnić się od tych prezentowanych w innych miastach podczas trasy.</p>
 
<h2>Promocja od 1 do 3 września</h2>
 
<p>Organizator zapowiada także trzydniową promocję. Od <strong>1 do 3 września, czyli od wtorku do czwartku</strong>, zgodnie z informacją na plakacie <strong>„każdy na sektor płaci tylko 50 zł”</strong>.</p>
 
<p>Na plakacie nie podano szczegółowych warunków promocji ani informacji, czy obejmuje ona wszystkie przedstawienia odbywające się w tych dniach.</p>
 
<h2>Co warto sprawdzić przed wizytą?</h2>
 
<p>Przed zakupem biletów warto zweryfikować aktualny rozkład przedstawień, ceny oraz zasady promocji bezpośrednio u organizatora lub w oficjalnym punkcie sprzedaży biletów.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/od-28-sierpnia-do-6-wrzesnia-w-lublinie-ma-goscic-cyrk-na-wodzie-namiot-stanie-w-rejonie-ulic-zana-i-konrada-wallenroda_6a8f72127ebb2.jpg" length="205918" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Rosja rozwija flotę dronów morskich]]></title>
      <description><![CDATA[HUR opublikował obszerną analizę rosyjskich dronów morskich, ich producentów, parametrów technicznych i możliwych zastosowań.]]></description>
      <pubDate>Wed, 26 Aug 2026 10:16:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4147220/rosja-rozwija-flote-dronow-morskich</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4147220</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, HUR, opublikował 25 sierpnia 2026 roku rozbudowaną analizę rosyjskich bezzałogowych jednostek nawodnych. Zestawienie obejmuje zarówno projekty rozwijane od ponad dekady, jak i nowe konstrukcje pokazane po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie. Wśród opisanych systemów znalazły się między innymi Skanda, Iskatiel, Farwater, Triezubiec, GRK-700 Vizir, Zephyr i Orkan, BEC-1000, Katran, Murena-300S, Sardina, Siwucz, Sargan oraz kilka mniejszych i eksperymentalnych konstrukcji.</p>
 
<p>Nie wszystkie te jednostki są bronią uderzeniową. Część powstała jako platformy hydrograficzne, ratownicze, patrolowe lub przeciwminowe. Wojna na Morzu Czarnym pokazała jednak, że stosunkowo prosta bezzałogowa łódź może po zmianie wyposażenia stać się platformą rozpoznawczą, transportową, nosicielem innych dronów albo środkiem uderzeniowym. To właśnie możliwość szybkiej zmiany konfiguracji jest jednym z najważniejszych elementów rosyjskich prac nad tego typu systemami.</p>
 
<p>Według oceny HUR Rosja nadal pozostaje za Ukrainą w praktycznym wykorzystaniu morskich systemów bezzałogowych, ale jednocześnie przeznacza coraz większe zasoby na rozwój własnych konstrukcji. W ostatnich latach projekty prowadzone wcześniej przez pojedyncze przedsiębiorstwa, uczelnie i zespoły inżynierskie coraz wyraźniej trafiają do struktur związanych z rosyjską marynarką wojenną i przemysłem obronnym.</p>
 
<h2>Rosyjskie drony morskie nie zaczęły się od wojny w Ukrainie</h2>
 
<p>Jednym z najstarszych projektów opisanych przez ukraiński wywiad jest <strong>Skanda</strong>. Konstrukcję oparto na szybkim kutrze RHIB BL-680 produkowanym przez firmę Mniew i K. Pierwsze próby odbywały się już w 2014 roku na jeziorze Ładoga, a kolejne testy przeprowadzano w 2019 roku w okupowanym Sewastopolu. System rozwijano przede wszystkim z myślą o ochronie akwenów, poszukiwaniu obiektów przypominających miny, badaniu dna i pracy w rejonach zagrożonych minami.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Długość Skandy:</strong> około 7 m</li>&#13;
<li><strong>Szerokość:</strong> około 2,5 m</li>&#13;
<li><strong>Masa:</strong> około 2,2 t</li>&#13;
<li><strong>Zasięg:</strong> około 150 km</li>&#13;
<li><strong>Prędkość:</strong> co najmniej 20 węzłów</li>&#13;
<li><strong>Głębokość pracy sonaru bocznego:</strong> do około 200 m</li>&#13;
</ul>
 
<p>Skanda jest dobrym przykładem wcześniejszego rosyjskiego podejścia. Bezzałogowy kuter nie był projektowany przede wszystkim jako jednorazowa broń. Miał współpracować z trałowcami, prowadzić rozpoznanie dna i ograniczać konieczność wysyłania załogowej jednostki w niebezpieczny rejon.</p>
 
<h2>Iskatiel: większa platforma do obserwacji morza</h2>
 
<p>Kolejnym projektem jest <strong>Iskatiel</strong>, publicznie zaprezentowany w 2017 roku podczas salonu morskiego w Kronsztadzie. W jego budowie uczestniczyło kilka rosyjskich przedsiębiorstw. Kadłub powstał w zakładach Neptun, system łączności przygotowywało biuro Łucz, a integracją elektroniki zajmowało się petersburskie przedsiębiorstwo Awiacionnaja i Morskaja Elektronika.</p>
 
<p>Jednostkę projektowano jako wielozadaniową platformę do monitorowania środowiska nad i pod powierzchnią wody, badania infrastruktury podwodnej oraz prowadzenia misji poszukiwawczych i ewakuacyjnych. Mogła korzystać z kamer, stabilizowanej głowicy obserwacyjnej, sonaru, reflektora, systemów walki radioelektronicznej, a nawet współpracującego z nią bezzałogowego statku powietrznego.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Długość:</strong> 8,4 m</li>&#13;
<li><strong>Pełna wyporność:</strong> około 5,4 t</li>&#13;
<li><strong>Ładunek użyteczny:</strong> około 600 kg</li>&#13;
<li><strong>Prędkość:</strong> około 25 węzłów</li>&#13;
<li><strong>Napęd:</strong> dwa silniki wysokoprężne i pędniki wodnoodrzutowe</li>&#13;
<li><strong>Autonomiczność:</strong> do 7 dni</li>&#13;
<li><strong>Zasięg zdalnego sterowania:</strong> około 30 km</li>&#13;
</ul>
 
<p>Informacje o podstawowych parametrach Iskatiela były publikowane w Rosji jeszcze przed pełnoskalową wojną. Pokazuje to, że rozwój bezzałogowych jednostek nawodnych był tam częścią szerszego programu robotyzacji marynarki, a nie wyłącznie reakcją na ukraińskie Sea Baby czy MAGURA.</p>
 
<h2>Farwater: cywilna i wojskowa logika jednej platformy</h2>
 
<p><strong>Farwater</strong> rozwijano w koncernie Morinsis-Agat. Sam producent opisywał go jako wielofunkcyjną platformę zdolną do pracy w trybie załogowym, zdalnie sterowanym oraz automatycznym. Jednostka może prowadzić pomiary dna, kontrolować tory wodne, przewozić ładunki oraz holować niewielkie jednostki i platformy transportowe.</p>
 
<p>Projekt ma postać ślizgowego katamaranu z aluminiowym kadłubem i dwoma pędnikami wodnoodrzutowymi. System technicznego widzenia łączy kamery z radarem, dzięki czemu jednostka może realizować wcześniej zaprogramowaną trasę i reagować na sytuację na wodzie. Tego typu rozwiązania są szczególnie istotne, ponieważ ta sama baza sprzętowa może służyć do prac hydrograficznych, transportu, patrolowania i zadań wojskowych.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Długość:</strong> około 9,1 m</li>&#13;
<li><strong>Pełna wyporność:</strong> około 2,7 t</li>&#13;
<li><strong>Ładunek:</strong> do około 600 kg</li>&#13;
<li><strong>Zasięg:</strong> co najmniej 250 km</li>&#13;
<li><strong>Prędkość maksymalna:</strong> do 32 węzłów</li>&#13;
<li><strong>Prędkość ekonomiczna:</strong> około 18 węzłów</li>&#13;
<li><strong>Zasięg zdalnego sterowania:</strong> co najmniej 10 km</li>&#13;
</ul>
 
<p>Do podobnej kategorii należy <strong>Triezubiec</strong>, projekt firmy Ferrumland z Petersburga. Według danych zebranych przez HUR konstrukcja ma około 8,6 m długości, masę około 5 t i dwa silniki o mocy 320 KM każdy. Projekt zakłada wykorzystanie jednostki do monitoringu, działań przeciwminowych, patrolowania i ewakuacji.</p>
 
<h2>GRK-700 Vizir: od hydrografii do platformy bojowej</h2>
 
<p>Jednym z najważniejszych rosyjskich projektów jest <strong>GRK-700 Vizir</strong> rozwijany przez Kingiseppski Zakład Budowy Maszyn, KMZ. Początkowo konstrukcję przedstawiano jako bezzałogowy kuter hydrograficzny. Z czasem rosyjskie komunikaty zaczęły opisywać Vizira jako platformę wojskową zdolną do transportowania ładunków, patrolowania, zwalczania innych dronów oraz działania jako jednostka uderzeniowa.</p>
 
<p>Podstawą projektu jest szybki kuter rodziny RK-700M. W wersji bezzałogowej usunięto część wyposażenia potrzebnego załodze i zainstalowano systemy automatycznego sterowania, nawigacji i obserwacji. Rosyjscy producenci informowali również o funkcji automatycznego powrotu po wykonaniu zadania lub utracie możliwości jego dalszej realizacji.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Długość:</strong> około 7,5 m</li>&#13;
<li><strong>Szerokość:</strong> około 2,4 m</li>&#13;
<li><strong>Wyporność:</strong> około 2 t</li>&#13;
<li><strong>Ładunek użyteczny:</strong> około 500-600 kg</li>&#13;
<li><strong>Zasięg:</strong> około 200-220 km w części publikowanych konfiguracji</li>&#13;
<li><strong>Prędkość:</strong> do około 80 km/h</li>&#13;
<li><strong>Napęd:</strong> silnik wysokoprężny i pędnik wodnoodrzutowy</li>&#13;
</ul>
 
<p>W publicznych materiałach dotyczących Vizira pojawiały się różne wartości zasięgu i ładowności, zależnie od wersji i konfiguracji. To ważne przy interpretacji danych o rosyjskich dronach morskich. Parametr pokazywany na wystawie, deklaracja producenta, wymagania wojska oraz możliwości seryjnej jednostki nie zawsze oznaczają to samo.</p>
 
<p>W 2024 roku pokazano także hydrograficzną wersję <strong>Vizir-2M</strong>. Jednocześnie rosyjski przemysł zapowiadał rozwój wariantów militarnych. W 2025 roku informacje o Vizirze pojawiały się już w kontekście rosyjskich prac nad rozwojem całego systemu morskich platform bezzałogowych, a nie pojedynczego eksperymentalnego kutra.</p>
 
<h2>Zephyr i Orkan: mały kuter, kilka różnych ról</h2>
 
<p>Innym przykładem modułowego podejścia jest projekt firmy Sea Project, początkowo pokazywany jako <strong>Zephyr</strong>, a później jako <strong>Orkan</strong>. Jednostka ma około 5,3 m długości i 1,7 m szerokości. Rosyjskie materiały prezentowały ją jako platformę do patrolowania, ratownictwa, badania środowiska podwodnego oraz przewozu ładunków.</p>
 
<p>W konfiguracji Orkan system obejmuje stanowisko dowodzenia oraz dwa kutry. Według opublikowanych danych jednostki mogą przewozić około 120-400 kg ładunku, osiągać około 35 węzłów i pokonywać do około 400 km. Wśród rozważanych zastosowań pojawiają się zarówno funkcje radarowe i logistyczne, jak i użycie jednorazowe.</p>
 
<h2>BEC-1000: tona ładunku na bezzałogowej łodzi</h2>
 
<p>Znacznie cięższą koncepcję reprezentuje <strong>BEC-1000, określany także jako ASV-1000</strong>. Prototyp firmy Pella-Fiord pokazano podczas salonu Flot-2024 w Kronsztadzie. Jedną z kluczowych cech projektu ma być możliwość przewożenia około jednej tony ładunku.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Długość:</strong> około 6,2 m</li>&#13;
<li><strong>Szerokość:</strong> około 2,3 m</li>&#13;
<li><strong>Ładunek użyteczny:</strong> do 1000 kg</li>&#13;
<li><strong>Deklarowany zasięg:</strong> ponad 500 km</li>&#13;
<li><strong>Prędkość maksymalna:</strong> około 40 węzłów</li>&#13;
</ul>
 
<p>Rosyjskie środowisko technologiczne rozwija równolegle koncepcję bezzałogowej logistyki wyspiarskiej oznaczaną jako BEC 1000x1000. Jej celem jest przewożenie około 1000 kg ładunku na dystansie około 1000 km. Taki projekt nie jest tożsamy z wojskowym zastosowaniem ASV-1000, ale pokazuje kierunek prac nad cięższymi bezzałogowymi jednostkami nawodnymi i technologiami potrzebnymi do długotrwałej autonomicznej żeglugi.</p>
 
<h2>Katran trafił do Floty Czarnomorskiej</h2>
 
<p><strong>Katran</strong> jest jednym z projektów, które wyszły poza etap samej prezentacji wystawowej. W marcu 2025 roku rosyjskie źródła poinformowały o przekazaniu eksperymentalnych egzemplarzy do Floty Czarnomorskiej w celu prób i dalszego dopracowania konstrukcji. Projekt jest związany z rosyjskim Centrum Systemów i Technologii Bezzałogowych.</p>
 
<p>Według danych HUR Katran może być wykorzystywany do patrolowania, rozpoznania, obserwacji radarowej, logistyki i zadań uderzeniowych. Projekt przewiduje również współpracę z bezzałogowymi statkami powietrznymi. W konfiguracji nosiciela kuter ma transportować grupę dronów FPV bliżej rejonu działania, a po ich starcie pełnić funkcję przekaźnika sygnału.</p>
 
<p>Ukraiński wywiad informuje również o możliwości montowania bocznych pływaków zwiększających stabilność jednostki w konfiguracji wielokrotnego użytku. Dla wariantu jednorazowego elementy te mogą być demontowane. HUR nie publikuje pełnych parametrów technicznych Katrana, powołując się na względy operacyjne.</p>
 
<h2>Murena-300S: kamikadze, rozpoznanie i nosiciel FPV</h2>
 
<p><strong>Murena-300S</strong> należy do najbardziej rozpoznawalnych nowych rosyjskich bezzałogowych łodzi. Projekt przygotowało biuro Centrum Systemów Bezzałogowych z Tuły. Konstrukcję pokazywano publicznie między innymi podczas forum Armia-2024.</p>
 
<p>Platforma ma być wykorzystywana do patrolowania, rozpoznania, rozpoznania radioelektronicznego, stawiania i zwalczania min, a także jako jednostka jednorazowego użytku oraz nosiciel FPV. Jedna z konfiguracji wykorzystuje niewielkiego drona połączonego z kutrem przewodem. Dron może wznieść się nad jednostkę i przekazywać obraz bez konieczności korzystania wyłącznie z kamer umieszczonych nisko nad powierzchnią wody.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Długość:</strong> około 5,7 m</li>&#13;
<li><strong>Szerokość:</strong> około 1,5 m</li>&#13;
<li><strong>Napęd:</strong> silnik zaburtowy</li>&#13;
<li><strong>Ładunek użyteczny:</strong> według części prezentacji do około 500 kg</li>&#13;
<li><strong>Deklarowany zasięg:</strong> do około 500 km</li>&#13;
<li><strong>Prędkość:</strong> zależna od przedstawianej wersji i warunków</li>&#13;
</ul>
 
<p>Szczególnie interesująca jest kwestia łączności. HUR identyfikuje urządzenie widoczne na jednym z egzemplarzy pokazowych jako antenę Starlink. W 2024 roku specjalistyczny portal Naval News opisywał ją ostrożniej jako prawdopodobną antenę tego systemu. Sam fakt eksponowania terminala łączności satelitarnej pokazuje jednak, jak istotny dla jednostek dalekiego zasięgu jest stabilny kanał transmisji danych.</p>
 
<p>Również w przypadku Mureny występują rozbieżności pomiędzy poszczególnymi publikacjami. W jednym z wcześniejszych wywiadów przedstawiciel zespołu rozwijającego projekt mówił o bazowym zasięgu około 250 km i mniejszej masie materiału wybuchowego niż maksymalny ładunek podawany później na wystawach. Nie musi to oznaczać sprzeczności. Zasięg zależy od zapasu paliwa i obciążenia, natomiast maksymalna ładowność jednostki nie jest równoznaczna z masą głowicy bojowej.</p>
 
<h2>Nie każdy rosyjski BEC jest dronem kamikadze</h2>
 
<p>Duża część rosyjskiego ekosystemu bezzałogowych jednostek nawodnych powstaje poza typowym przemysłem zbrojeniowym. Przykładem jest <strong>Sardina</strong> firmy NAVIS i Kompan Marin. Projekt został przygotowany głównie do hydrografii, badania dna, infrastruktury podwodnej i monitoringu. Próby prototypu prowadzono między innymi w Zatoce Fińskiej. Testowano łączność między brzegiem i jednostką, manewrowanie oraz automatyczne utrzymywanie kursu i poruszanie się po zaprogramowanej trasie.</p>
 
<p><strong>Siwucz</strong> powstał na Sachalinie jako projekt związany z hydrografią i autonomiczną żeglugą. <strong>Sargan</strong> i modułowa <strong>Barabulka</strong> powstawały w okupowanym Sewastopolu. Rosyjskie materiały przedstawiały Sargana jako platformę do testowania systemów sterowania, łączności i technicznego widzenia. W 2024 roku projekt Sargan-M został jednocześnie wskazany jako rozwiązanie podwójnego zastosowania, co dobrze pokazuje, jak płynna jest granica między cywilnym eksperymentem a technologią możliwą do wykorzystania wojskowo.</p>
 
<h2>Lista jest jeszcze dłuższa</h2>
 
<p>W analizie HUR znalazło się również wiele mniej znanych konstrukcji. Niektóre są rozwiniętymi platformami przemysłowymi, inne mają charakter prototypowy, akademicki lub wręcz improwizowany.</p>
 
<ul>&#13;
<li><strong>Striekoza:</strong> szybka jednostka RIB rozwijana do działań ratowniczych i transportowych, z możliwością sterowania zdalnego i autonomicznego.</li>&#13;
<li><strong>Afalina:</strong> niewielka platforma, dla której przewidywane są zadania patrolowe, poszukiwawcze i wariant jednorazowego użytku.</li>&#13;
<li><strong>Sardina:</strong> jednostka hydrograficzna rozwijana przez NAVIS i Kompan Marin.</li>&#13;
<li><strong>Sargan:</strong> mała platforma z systemami technicznego widzenia i łączności, rozwijana w okupowanym Sewastopolu.</li>&#13;
<li><strong>Siwucz:</strong> projekt hydrograficzny i eksperymentalna platforma autonomicznej żeglugi z Sachalinu.</li>&#13;
<li><strong>Marlin:</strong> mały projekt jednostki uderzeniowej w wariancie rzecznym i morskim.</li>&#13;
<li><strong>Wodianoj:</strong> modułowa niewielka jednostka przewidywana między innymi do poszukiwania obiektów podwodnych i zadań przeciwminowych.</li>&#13;
<li><strong>Barabulka:</strong> trzyczęściowa konstrukcja, którą można transportować samochodem i składać bez ciężkiego sprzętu.</li>&#13;
<li><strong>Bezimienny nosiciel dronów:</strong> projekt prezentowany jako bezzałogowa jednostka zdolna do współpracy z bezzałogowymi statkami powietrznymi.</li>&#13;
</ul>
 
<p>HUR opisuje ponadto rosyjsko-białorusko-chiński projekt wielozadaniowego kompleksu morskiego oraz improwizowaną drewnianą jednostkę pokrytą laminatem. Ta ostatnia pokazuje drugi skraj rosyjskich prac: obok drogich programów przemysłowych rozwijane są bardzo proste konstrukcje, które można produkować szybciej i taniej.</p>
 
<h2>Co łączy te projekty?</h2>
 
<p>Z całego zestawienia wyłania się kilka wspólnych kierunków. Pierwszy to <strong>modułowość</strong>. Ten sam kadłub może otrzymać radar, sonar, głowicę obserwacyjną, przestrzeń transportową, system walki radioelektronicznej, uzbrojenie lub wyposażenie potrzebne do sterowania innymi dronami. Drugi to <strong>coraz większa autonomia</strong>, od prostego utrzymywania kursu i zaprogramowanej trasy po systemy reagujące na przeszkody i sytuację na wodzie.</p>
 
<p>Trzeci kierunek to <strong>łączenie różnych domen</strong>. Katran i Murena pokazują koncepcję, w której morska jednostka bezzałogowa nie jest już samodzielnym środkiem, lecz mobilną platformą dla dronów powietrznych, czujników oraz punktu retransmisji i łączności. Taki model pozwala przesunąć punkt startu małych dronów znacznie dalej od brzegu i utrzymywać na wodzie element systemu komunikacyjnego.</p>
 
<p>Czwarty element to duża rozpiętość rozmiarów. Rosja pracuje zarówno nad małymi platformami ważącymi dziesiątki lub setki kilogramów, jak i nad jednostkami zdolnymi do przenoszenia około tony ładunku. Oznacza to, że nie powstaje jeden odpowiednik ukraińskiej MAGURY czy Sea Baby, lecz cały katalog platform dostosowanych do różnych zadań.</p>
 
<h2>Deklarowane parametry nie zawsze oznaczają gotowość bojową</h2>
 
<p>Przy analizie rosyjskich dronów morskich trzeba oddzielić trzy rzeczy: <strong>prototyp pokazany na wystawie, jednostkę przekazaną do prób oraz system rzeczywiście produkowany i używany operacyjnie</strong>. Rosyjski przemysł regularnie prezentuje koncepcje, które później są zmieniane, otrzymują nowe nazwy albo pozostają na etapie pojedynczych egzemplarzy.</p>
 
<p>Różnice w deklarowanym zasięgu lub ładowności nie muszą oznaczać błędu. Jednostka z dodatkowymi zbiornikami paliwa może płynąć dalej, ale zabierze mniejszy ładunek. Cięższa konfiguracja uzbrojenia zmniejszy zasięg lub prędkość. Dlatego wartości podawane przez producentów należy traktować jako parametry określonych konfiguracji, a nie zawsze jako potwierdzone możliwości bojowe.</p>
 
<h2>Dlaczego Rosja przyspiesza prace nad dronami morskimi?</h2>
 
<p>Wojna na Morzu Czarnym zmieniła sposób myślenia o niewielkich bezzałogowych jednostkach nawodnych. Ukraina pokazała, że relatywnie mała platforma może prowadzić rozpoznanie, atakować duży okręt, działać jako nosiciel innych systemów i zmuszać przeciwnika do ponoszenia ogromnych kosztów ochrony portów oraz baz. Rosyjskie projekty sprzed 2022 roku koncentrowały się często na hydrografii, patrolowaniu i działaniach przeciwminowych. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny znacznie częściej pojawiają się warianty uderzeniowe i logistyczne, rozwiązania do zwalczania dronów oraz platformy przenoszące FPV.</p>
 
<p>Jednocześnie nie oznacza to, że wszystkie opisane konstrukcje są już gotową flotą bojową. Część projektów istnieje w pojedynczych egzemplarzach, część przechodzi testy, a wokół niektórych nadal dostępne są głównie materiały wystawowe i deklaracje producentów. Katran jest przykładem konstrukcji przekazanej do prób wojskowych, natomiast wiele mniejszych projektów pozostaje platformami eksperymentalnymi.</p>
 
<p>Pełne zestawienie przygotowane przez ukraiński wywiad, wraz z fotografiami poszczególnych konstrukcji, informacjami o producentach i dodatkowymi parametrami, można znaleźć w <a href="https://gur.gov.ua/content/beky-rosii-hur-rozkryvaie-detali-proiektiv-morskykh-nadvodnykh-droniv-derzhavyahresora-analytics.html" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">analizie Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy</a>. Przy dalszych ocenach możliwości tych systemów kluczowe będzie rozróżnienie między deklarowanymi parametrami, próbami prototypów, rozpoczęciem produkcji i potwierdzonym użyciem operacyjnym.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/drony_6a8ec00ce6b8e.jpg" length="169930" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Dwa lata Tarczy Wschód. Co zrobiono?]]></title>
      <description><![CDATA[Wojsko podsumowało dwa lata Tarczy Wschód. Program obejmuje umocnienia, logistykę i systemy ochrony wzdłuż wschodniej granicy Polski.]]></description>
      <pubDate>Tue, 25 Aug 2026 09:05:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4146765/dwa-lata-tarczy-wschod-co-zrobiono</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4146765</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>W Giżycku podsumowano dwa lata realizacji programu Tarcza Wschód. W spotkaniu uczestniczyli m.in. wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceminister obrony Cezary Tomczyk oraz zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. broni Stanisław Czosnek.</p>
 
<p>Program dotyczy przede wszystkim wschodniej granicy Polski i obejmuje nie tylko budowę fizycznych umocnień. Ważną częścią są również miejsca składowania materiałów, infrastruktura logistyczna, systemy rozpoznania oraz rozwiązania związane z dronami i przeciwdziałaniem bezzałogowym statkom powietrznym.</p>
 
<h2>150 kilometrów zabezpieczonych odcinków</h2>
 
<p>Po dwóch latach realizacji programu zabezpieczono około <strong>150 km kluczowych odcinków granicy państwowej</strong>. Według danych przedstawionych podczas podsumowania do końca 2026 roku długość przygotowanych odcinków ma przekroczyć 200 km.</p>
 
<p>Prace związane z przygotowaniem i wyposażeniem miejsc składowania prowadzone są w <strong>18 lokalizacjach</strong>. Trafiają tam elementy, które w razie potrzeby mogą zostać wykorzystane do szybkiego przygotowania przeszkód i zabezpieczeń.</p>
 
<p>Jednym z takich elementów są betonowe zapory przeciwpancerne. Według danych przedstawionych podczas podsumowania programu do połowy października 2026 roku planowane jest przemieszczenie do miejsc składowania prawie <strong>300 tys. betonowych jeży</strong>.</p>
 
<h2>Tarcza Wschód także w województwie lubelskim</h2>
 
<p>Program ma bezpośredni związek również z województwem lubelskim. Lubelski Urząd Wojewódzki poinformował, że jedno z większych miejsc składowania materiałów ma powstać w regionie.</p>
 
<p>W <a href="https://platformazakupowa.pl/transakcja/1306681" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">dokumentacji dotyczącej dostaw materiałów fortyfikacyjnych</a> wskazana została również <strong>Włodawa</strong>. To jeden z konkretnych elementów realizacji programu na terenie województwa lubelskiego.</p>
 
<p>Tarcza Wschód ma umożliwić wcześniejsze przygotowanie infrastruktury i materiałów potrzebnych w przypadku zagrożenia. Chodzi m.in. o możliwość szybkiego rozmieszczenia przeszkód inżynieryjnych, zabezpieczenie wybranych odcinków granicy oraz wsparcie działań polskich i sojuszniczych wojsk.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/shit_6a8d67b5e3d13.jpg" length="139723" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Nowe przepisy karne dotyczące patostreamingu]]></title>
      <description><![CDATA[Za określone formy rozpowszechniania w internecie treści pokazujących przemoc lub poniżanie dla korzyści może grozić nawet 5 lat więzienia.]]></description>
      <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 16:06:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4146559/nowe-przepisy-karne-dotyczace-patostreamingu</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4146559</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Od 23 sierpnia 2026 roku w Polsce obowiązują nowe przepisy dotyczące patostreamingu. Do Kodeksu karnego dodano art. 255b, który przewiduje odpowiedzialność karną za publiczne rozpowszechnianie w internecie określonych treści przedstawiających przemoc, przestępstwa lub poniżanie innych osób.</p>
 
<p>Nie oznacza to jednak, że każda kontrowersyjna transmisja lub nagranie automatycznie będzie przestępstwem. Jednym z kluczowych warunków wskazanych w przepisach jest działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.</p>
 
<h2>Za jakie treści można odpowiadać karnie?</h2>
 
<p>Nowy art. 255b Kodeksu karnego obejmuje między innymi publiczne rozpowszechnianie w sieci treści przedstawiających:</p>
 
<ul>&#13;
<li>popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, jeżeli narusza on dobro osobiste człowieka,</li>&#13;
<li>przemoc wobec zwierząt z naruszeniem przepisów prawa,</li>&#13;
<li>poniżające traktowanie innej osoby, także wtedy, gdy osoba ta wyraziła na takie traktowanie zgodę.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Za takie działanie może grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.</p>
 
<h2>Surowsza kara, gdy treści dotyczą dzieci</h2>
 
<p>Przepisy przewidują szczególną ochronę małoletnich. Jeżeli rozpowszechniane treści dotyczą osoby niepełnoletniej, sprawcy może grozić od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.</p>
 
<p>Regulacja ma ograniczyć model, w którym przemoc, upokarzanie innych osób lub inne patologiczne zachowania stają się sposobem zdobywania pieniędzy, popularności albo innych korzyści.</p>
 
<h2>Patostreaming nie jest nowym zjawiskiem</h2>
 
<p>W Polsce od lat głośne były transmisje internetowe, podczas których pokazywano bójki, nadużywanie alkoholu, konflikty rodzinne czy przemoc wobec innych osób. W przestrzeni publicznej jako przykłady patostreamingu wskazywano między innymi działalność Daniela „Magicala”, „Rafatusa” czy „Gurala”.</p>
 
<p>Były to jednak przypadki sprzed wejścia w życie art. 255b. Nie można więc przedstawiać ich jako spraw prowadzonych na podstawie nowych przepisów. Pokazują natomiast rodzaj zjawiska, na które ustawodawca zdecydował się odpowiedzieć osobną regulacją.</p>
 
<h2>Problem dotyczy również młodych odbiorców</h2>
 
<p>Według badań NASK 22 proc. badanych nastolatków deklarowało oglądanie patostreamów. Jednocześnie tylko 9 proc. rodziców miało świadomość, że ich dzieci korzystają z takich treści.</p>
 
<p>Temat był wcześniej poruszany również lokalnie. W rozmowie z Radiem Lublin prof. Robert Szwed z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego zwracał uwagę między innymi na szczególną podatność młodych odbiorców oraz mechanizm zarabiania na treściach opartych na szoku i przekraczaniu kolejnych granic.</p>
 
<h2>Nie każda publikacja takich materiałów będzie karalna</h2>
 
<p>Przepisy przewidują wyjątki dotyczące między innymi działalności artystycznej, edukacyjnej, informacyjnej, dziennikarskiej i naukowej, a także działań podejmowanych w interesie społecznym. Samo pokazanie materiału dokumentującego przemoc nie oznacza więc automatycznie odpowiedzialności na podstawie art. 255b.</p>
 
<p>Pełną treść nowych przepisów można sprawdzić w oficjalnym <a href="https://eli.gov.pl/api/acts/DU/2026/988/text/I/D20260988.pdf" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Dzienniku Ustaw</a>. Przy ocenie konkretnej publikacji znaczenie mają jej treść, sposób rozpowszechniania oraz cel działania osoby publikującej materiał.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/pat_6a8ca4f6e2702.jpg" length="50675" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Pożary w centrach logistycznych Ozon]]></title>
      <description><![CDATA[W nocy z 23 na 24 sierpnia doszło do pożarów w dużych centrach logistycznych Ozon w Adygei i Dagestanie.]]></description>
      <pubDate>Mon, 24 Aug 2026 12:27:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4146558/pozary-w-centrach-logistycznych-ozon</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4146558</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>W nocy z 23 na 24 sierpnia doszło do ataków na duże centra logistyczne Ozon w południowej części Rosji. Pożary odnotowano między innymi w kompleksie w Enem w Republice Adygei oraz w centrum logistycznym w rejonie Tiube w Dagestanie.</p>
 
<p>Oba obiekty należą do rozbudowanej sieci logistycznej jednej z największych rosyjskich platform handlowych. Ataki wpisują się w szerszą serię uderzeń w rosyjskie zaplecze logistyczne i infrastrukturę wykorzystywaną do przemieszczania dużych ilości towarów.</p>
 
<h2>Duży kompleks w Adygei</h2>
 
<p>Władze Republiki Adygei potwierdziły pożar na terenie centrum logistycznego Ozon w rejonie tachtamukajskim, w pobliżu miejscowości Enem. Obiekt znajduje się niedaleko Krasnodaru, ale administracyjnie leży na terenie Adygei.</p>
 
<p>Kompleks ma około 91 tys. metrów kwadratowych powierzchni i rozpoczął działalność w 2025 roku. Po nocnym ataku na terenie obiektu wybuchł pożar.</p>
 
<h2>Atak na centrum w Dagestanie</h2>
 
<p>Drugim dużym obiektem była infrastruktura Ozon w rejonie parku przemysłowego Tiube w Dagestanie. Według dostępnych informacji atak miał miejsce nad ranem, a działalność centrum została czasowo wstrzymana.</p>
 
<p>Kompleks ma około 130 tys. metrów kwadratowych powierzchni i należy do największych obiektów logistycznych Ozon na Północnym Kaukazie. Jego budowa i uruchomienie były elementem rozbudowy sieci dystrybucyjnej firmy w regionie.</p>
 
<p>Po ataku informowano również o dwóch pracownikach ochrony, którzy odnieśli obrażenia. Według lokalnych władz ich życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo.</p>
 
<h2>Ozon to nie tylko cywilny handel detaliczny</h2>
 
<p>Ozon jest rozległą siecią handlową i logistyczną, przez którą sprzedawane są miliony różnych produktów. W ofercie platformy dostępne są także towary o podwójnym zastosowaniu oraz komponenty wykorzystywane w systemach FPV.</p>
 
<p>W otwartej ofercie platformy można znaleźć między innymi ramy do dronów FPV, kontrolery lotu, nadajniki i odbiorniki wideo, kamery termowizyjne, anteny kierunkowe, a także zestawy światłowodowe o długości 20, 25 i 30 kilometrów przeznaczone do dronów.</p>
 
<p style="text-align: center;"><img src="https://s.4881.pl/s/264/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/343/ozone01_6a8c9c3f97960.jpg" alt=""><img src="https://s.4881.pl/s/264/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/343/ozone02_6a8c9c403c5ef.jpg" alt=""></p>
 
<p>Tego typu sprzęt jest wykorzystywany również w bezzałogowych systemach stosowanych podczas działań wojennych. Ozon działa jako jedna sieć sprzedaży, magazynowania i dystrybucji, a jego centra logistyczne obsługują szeroki asortyment dostępny na platformie. Sama obecność takich produktów w ofercie nie pozwala jednak stwierdzić, że konkretny komponent znajdował się w chwili ataku w konkretnym magazynie.</p>
 
<h2>Szersza operacja przeciwko rosyjskiemu zapleczu</h2>
 
<p>Dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych Robert Browdi poinformował 24 sierpnia o 66 skutecznie porażonych celach w operacyjnej głębi rosyjskiego zaplecza. W jego komunikacie nie wskazano osobno centrów Ozon w Enem i Tiube, dlatego informacje o konkretnych lokalizacjach należy oddzielać od ogólnego podsumowania operacji.</p>
 
<p><a href="https://t.me/robert_magyar/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Komunikaty dowódcy Sił Systemów Bezzałogowych Roberta Browdiego</a> są jednym z podstawowych źródeł informacji o rezultatach ukraińskich operacji dronowych na zapleczu Rosji.</p>
 
<p>Seria uderzeń obejmuje nie tylko zakłady przemysłowe i obiekty paliwowe, ale także duże elementy infrastruktury logistycznej odpowiedzialnej za przemieszczanie towarów na znacznych odległościach.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/ozon_6a8ca14baa111.jpg" length="86931" type="image/jpeg"/>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/343/ozone01_6a8c9c3f97960.jpg" length="179651" type="image/jpeg"/>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/343/ozone02_6a8c9c403c5ef.jpg" length="189018" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[UMCS z dofinansowaniem NAWA na projekt SPIN]]></title>
      <description><![CDATA[UMCS otrzymał 1 848 487 zł dofinansowania NAWA na międzynarodowy projekt SPIN, który będzie realizowany w latach 2026-2028.]]></description>
      <pubDate>Sun, 23 Aug 2026 08:15:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4146040/umcs-z-dofinansowaniem-nawa-na-projekt-spin</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4146040</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie otrzymał <strong>1 848 487 zł dofinansowania</strong> na realizację projektu SPIN w ramach programu Partnerstwa Strategiczne Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej. Projekt ma być realizowany od 1 października 2026 roku do 30 września 2028 roku.</p>
 
<p>Projekt UMCS znalazł się wśród 11 przedsięwzięć, które otrzymały finansowanie w tym naborze. Do programu złożono 92 wnioski na łączną kwotę przekraczającą 137 mln zł, a finansowanie przyznano 11 projektom z całej Polski.</p>
 
<h2>Współpraca z pięcioma uczelniami</h2>
 
<p>Projekt SPIN ma służyć rozwijaniu trwałej współpracy międzynarodowej w obszarze zrównoważonego rozwoju. UMCS będzie realizował go wspólnie z pięcioma uczelniami należącymi do europejskiego sojuszu ATHENA:</p>
 
<ul>&#13;
<li>University of Vigo w Hiszpanii,</li>&#13;
<li>University of Salento we Włoszech,</li>&#13;
<li>Vilnius Gediminas Technical University na Litwie,</li>&#13;
<li>University of Siegen w Niemczech,</li>&#13;
<li>University of Orléans we Francji.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Współpraca ma połączyć potencjał naukowy, dydaktyczny i organizacyjny uczelni partnerskich. Jednym z jej elementów będzie rozwój międzynarodowych zespołów badawczych oraz wymiana wiedzy i dobrych praktyk.</p>
 
<h2>Badania, kształcenie i mobilność akademicka</h2>
 
<p>W ramach projektu zaplanowano działania wspierające współpracę badawczą i wymianę akademicką. Uczelnie mają również pracować nad rozwojem oferty kształcenia odpowiadającej na aktualne potrzeby rynku pracy oraz wyzwania związane ze zrównoważonym rozwojem.</p>
 
<p>Projekt ma także zwiększyć mobilność kadry akademickiej UMCS i stworzyć warunki do uruchamiania kolejnych wspólnych przedsięwzięć naukowych, edukacyjnych i projektowych w ramach konsorcjum ATHENA.</p>
 
<p>Wniosek przygotowały dr Anna Tatarczak, dr hab. Joanna Czarnecka, prof. UMCS oraz dr hab. Małgorzata Wrzesień, prof. UMCS, przy współpracy Centrum Kształcenia i Obsługi Studiów oraz Centrum Współpracy Międzynarodowej UMCS.</p>
 
<p>Więcej informacji o projekcie i przyznanym finansowaniu można znaleźć w <a href="https://www.umcs.pl/pl/aktualnosci,4622,sukces-umcs-w-programie-partnerstwa-strategiczne-nawa,188262.chtm" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">komunikacie Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej</a>.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/umsc_6a8ad6b200d15.jpg" length="84313" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Starlink wycofał ograniczenia dla Polski]]></title>
      <description><![CDATA[SpaceX wycofał się z ograniczeń dla polskich klientów. Nadal nie wyjaśnił jednak, dlaczego Polska miała wypaść z europejskiej strefy Roam.]]></description>
      <pubDate>Sat, 22 Aug 2026 16:39:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4145806/starlink-wycofal-ograniczenia-dla-polski</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4145806</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>SpaceX wycofał się z planowanego ograniczenia usług Starlink Roam dla użytkowników z Polski. Polska pozostaje częścią europejskiego obszaru usługi, a zapowiadane wcześniej zmiany nie weszły w życie 17 sierpnia.</p>
 
<p>Sprawa nie kończy się jednak na zmianie decyzji. SpaceX nie wyjaśnił publicznie, dlaczego Polska początkowo miała zostać potraktowana inaczej niż większość państw europejskich. W dyskusji pojawiła się m.in. hipoteza dotycząca rosyjskiego wykorzystywania terminali Starlink kupowanych i aktywowanych przez kraje trzecie. Część faktów rzeczywiście prowadzi do Polski, ale nie ma dowodu, że właśnie to było przyczyną decyzji firmy.</p>
 
<h2>Polska miała wypaść z europejskiej strefy Starlink</h2>
 
<p>12 sierpnia polskie władze poinformowały, że według nowych zasad Polska nie została uwzględniona we wspólnym europejskim obszarze Starlink Roam. Dla polskich klientów korzystających z terminali podczas podróży zagranicznych oznaczałoby to dodatkowe ograniczenia i w części przypadków wyższe koszty.</p>
 
<p>Na decyzję zareagowali wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.</p>
 
<p>Sikorski zwrócił się bezpośrednio do Elona Muska, apelując o zaprzestanie dyskryminowania polskich użytkowników Starlinka. Przypomniał przy tym, że Polska wydaje około 50 mln dolarów rocznie na usługi Starlink wykorzystywane przez Ukrainę.</p>
 
<h2>SpaceX wycofał się ze zmiany</h2>
 
<p>14 sierpnia Gawkowski poinformował, że SpaceX zmienił stanowisko. Polska miała zostać ponownie włączona do wewnątrzeuropejskiego obszaru Starlink Roam, a polscy klienci nie mieli zostać objęci nowymi ograniczeniami.</p>
 
<p>Tak jest również obecnie. Na polskiej stronie Starlink oferta Roam 100GB przewiduje możliwość korzystania z usługi podczas podróży po Europie i Wielkiej Brytanii. </p>
 
<p>Oznacza to, że pierwotna informacja o ograniczeniach od 17 sierpnia jest już nieaktualna. Pozostaje jednak pytanie, dlaczego Polska znalazła się poza wspólnym obszarem w pierwszej wersji nowych zasad.</p>
 
<h2>Rosjanie rzeczywiście używali Starlinków przez kraje trzecie</h2>
 
<p>Rosyjski trop nie jest całkowicie przypadkową teorią. Rosja nie posiada oficjalnego dostępu do Starlinka, ale od początku wojny pojawiały się dowody na wykorzystywanie terminali przez rosyjskie wojska na okupowanych terenach Ukrainy.</p>
 
<p>Urządzenia trafiały do Rosjan przez pośredników i kraje trzecie. Już w 2024 roku niezależne rosyjskie medium Ważnyje Istorii opisało sprzedaż terminali oferowanych specjalnie do wykorzystania podczas wojny. Dziennikarze skontaktowali się z trzema sprzedawcami takich urządzeń.</p>
 
<p>Dwóch z nich twierdziło, że konta sprzedawanych terminali są podłączane do usługi przez Polskę. Trzeci mówił ogólnie o jednym z państw europejskich. Nie oznacza to, że terminale były kupowane bezpośrednio od polskiego państwa ani że Polska świadomie dostarczała je Rosjanom. Chodziło o wykorzystywanie zagranicznej rejestracji do obsługi urządzeń sprzedawanych na rosyjskim rynku.</p>
 
<p>Nie ma jednak wiarygodnych danych pokazujących, że Polska była największym źródłem takich terminali. Opisywano również inne kanały dostaw i rejestracji przez państwa trzecie.</p>
 
<h2>Ukraina odpowiedziała systemem „białej listy”</h2>
 
<p>Problem stał się szczególnie poważny, gdy Rosjanie zaczęli wykorzystywać Starlink nie tylko do łączności na froncie, ale również w systemach bezzałogowych.</p>
 
<p>W lutym 2026 roku Ukraina wprowadziła obowiązkową weryfikację terminali Starlink. Na terytorium kraju mogą działać urządzenia znajdujące się na specjalnej „białej liście”. Nieautoryzowane terminale są blokowane.</p>
 
<p>Ministerstwo Obrony Ukrainy wyjaśniło wprost, że mechanizm został wprowadzony w odpowiedzi na wykorzystywanie Starlinków przez Rosjan, w tym na dronach odpornych na część systemów walki radioelektronicznej. Kilka dni po uruchomieniu systemu resort poinformował, że zweryfikowane ukraińskie terminale działają, natomiast terminale używane przez rosyjskie siły zostały zablokowane.</p>
 
<h2>Czy dlatego pojawiły się ograniczenia dla Polski?</h2>
 
<p>Na poziomie technicznym taka hipoteza ma sens. Jeżeli terminal zarejestrowany w jednym kraju można przez długi czas wykorzystywać w innym, ułatwia to funkcjonowanie wtórnego rynku urządzeń oraz obchodzenie ograniczeń terytorialnych.</p>
 
<p>Ograniczenie czasu korzystania za granicą, powiązanie urządzenia z krajem rejestracji czy wymóg zmiany kraju konta mogą utrudniać podobne schematy. A fakt, że już wcześniej rosyjscy sprzedawcy wskazywali właśnie Polskę jako kraj obsługujący część kont, sprawia, że pytanie o taki związek jest uzasadnione.</p>
 
<p><strong>Nie ma jednak dowodu, że była to rzeczywista przyczyna decyzji SpaceX.</strong> Firma nie przedstawiła takiego wyjaśnienia. Nie wiadomo również, dlaczego ewentualne działania przeciwko nielegalnemu wykorzystywaniu terminali miałyby objąć właśnie Polskę, a nie wszystkie państwa europejskie wykorzystywane przez pośredników.</p>
 
<p>Co więcej, późniejsze wycofanie ograniczeń wobec Polski osłabia tę teorię. Polska została przywrócona do europejskiej strefy Roam, podczas gdy system blokowania nieautoryzowanych terminali w Ukrainie nadal działa.</p>
 
<h2>Czy Musk chciał ukarać Polskę za pomoc Ukrainie?</h2>
 
<p>Na to również nie ma dowodów. Fakt, że Polska finansuje tysiące terminali i usługi Starlink dla Ukrainy, jest prawdziwy, ale nie potwierdza związku między tą pomocą a pierwotnymi zmianami w zasadach Roam.</p>
 
<p>Sikorski wykorzystał wydatki Polski na Starlink jako argument wobec SpaceX: skoro polskie państwo jest ważnym klientem firmy i finansuje usługę dla Ukrainy, polscy użytkownicy nie powinni być traktowani gorzej niż klienci z innych państw europejskich.</p>
 
<h2>Co więc wiemy na pewno?</h2>
 
<ul>&#13;
<li>SpaceX planował wyłączyć Polskę ze wspólnego europejskiego obszaru Starlink Roam.</li>&#13;
<li>Polskie władze publicznie zaprotestowały przeciwko tej decyzji.</li>&#13;
<li>14 sierpnia SpaceX wycofał się z planowanych ograniczeń.</li>&#13;
<li>Polscy użytkownicy mogą obecnie korzystać z europejskich zasad Starlink Roam.</li>&#13;
<li>Rosyjskie wojska rzeczywiście korzystały z terminali pozyskiwanych przez kraje trzecie.</li>&#13;
<li>W udokumentowanych przypadkach rosyjscy sprzedawcy wskazywali Polskę jako kraj, przez który obsługiwane były konta części terminali.</li>&#13;
<li>Ukraina i SpaceX wprowadziły system weryfikacji, który pozwolił blokować nieautoryzowane rosyjskie terminale.</li>&#13;
<li>Nie ma potwierdzenia, że rosyjski czarny rynek był powodem pierwotnej decyzji SpaceX wobec Polski.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Najbardziej prawdopodobna odpowiedź na pytanie o przyczynę pozostaje więc mniej sensacyjna: dziś jej po prostu nie znamy. Rosyjski kanał wykorzystujący konta powiązane z Polską jest udokumentowanym elementem historii Starlinka, ale połączenie go bezpośrednio z decyzją SpaceX z sierpnia 2026 roku byłoby na obecnym etapie spekulacją.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/starlink_6a89e15fcf409.jpg" length="134469" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Masowy atak na Kijów. Rośnie liczba ofiar]]></title>
      <description><![CDATA[Kijów i okolice były głównym celem masowego ataku. Polska poderwała lotnictwo, a alert objął także Lubelskie.]]></description>
      <pubDate>Fri, 21 Aug 2026 12:11:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4145459/masowy-atak-na-kijow-rosnie-liczba-ofiar</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4145459</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>W nocy z 19 na 20 sierpnia Rosja przeprowadziła masowy kombinowany atak na Ukrainę. Głównym kierunkiem uderzenia był Kijów i obwód kijowski. Według danych monitoringu podczas ataku użyto około 70 rakiet różnych typów oraz 168 dronów.</p>
 
<p>Skutki ataku były tragiczne. Według potwierdzonych danych zebranych do materiału w rosyjskich atakach na Kijów zginęło <strong>co najmniej 16 osób</strong>, a 42 zostały ranne. Bilans był aktualizowany w ciągu dnia. W stolicy uszkodzone zostały budynki mieszkalne, obiekty przemysłowe, magazyny, placówka medyczna, samochody i infrastruktura miejska.</p>
 
<h2>168 dronów i około 70 rakiet</h2>
 
<p>Siły Powietrzne Ukrainy oficjalnie podały, że Rosja wykorzystała <strong>168 dronów uderzeniowych i imitatorów</strong>, w tym Shahedy, Gerbery i drony typu Parodia. Niemal połowę wykorzystanych Shahedów stanowiły maszyny odrzutowe.</p>
 
<p>W oficjalnym komunikacie potwierdzono również użycie 36 pocisków Ch-101, Iskander-K i Ch-59, ośmiu pocisków Kalibr oraz dwóch pocisków typu Banderol. Rosja zastosowała także pociski Oniks, Cyrkon, Iskander-M oraz rakiety systemu S-400.</p>
 
<p>Pełna liczba tej ostatniej grupy nie została podana. Dlatego oficjalne zestawienie nie pozwala obecnie samodzielnie zsumować wszystkich rakiet wykorzystanych podczas ataku. Według danych monitoringu łączna liczba wynosiła <strong>około 70 rakiet różnych typów</strong>.</p>
 
<p>Ukraińska obrona przeciwlotnicza poinformowała o zestrzeleniu lub zakłóceniu 186 celów: 145 dronów, 31 pocisków Ch-101, Iskander-K i Ch-59, wszystkich ośmiu Kalibrów oraz dwóch Banderoli. Trafienia odnotowano w 28 lokalizacjach, a w dwóch kolejnych spadły szczątki zestrzelonych celów. </p>
 
<h2>Najpoważniejsze zniszczenia w Kijowie</h2>
 
<p>W dzielnicy Sołomiańskiej rosyjski atak zniszczył ósme i dziewiąte piętro dziewięciopiętrowego budynku. Ogień objął kondygnacje od siódmej do dziewiątej. Uszkodzone zostały również inne budynki mieszkalne, placówka medyczna, samochody, garaże i sklep.</p>
 
<p>W dwóch budynkach mieszkalnych oraz w szkolnym schronie ludzie zostali zablokowani. Na miejscu pracowały służby ratunkowe.</p>
 
<p>W dzielnicy Swiatoszyńskiej doszło do trafienia na terenie przedsiębiorstwa przemysłowego i pożaru pomieszczeń magazynowych. W dzielnicy Darnyckiej trafiony został obiekt niemieszkalny, gdzie płonęły magazyny i samochody. Ratownicy wydobyli jedną osobę i przekazali ją medykom.</p>
 
<p>Uszkodzona została także dziecięca placówka medyczna w dzielnicy Sołomiańskiej. Według władz miasta wśród pacjentów i personelu nie było poszkodowanych.</p>
 
<p>21 sierpnia został ogłoszony w Kijowie dniem żałoby po ofiarach rosyjskich ataków.</p>
 
<h2>Uderzenie w magazyny w Boryspolu</h2>
 
<p>Silnie zaatakowany został również Boryspol w obwodzie kijowskim. Premier Ukrainy Korecki poinformował, że rosyjskie uderzenia trafiły między innymi w magazyny żywności oraz obiekty Czerwonego Krzyża.</p>
 
<p>Na terenie obwodu kijowskiego zginęła co najmniej jedna osoba, a osiem zostało rannych. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne, magazyny, samochody i infrastruktura.</p>
 
<h2>Polska poderwała lotnictwo</h2>
 
<p>Masowy rosyjski atak miał również bezpośrednie znaczenie dla wschodniej Polski. W związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu i atakiem na Ukrainę polskie wojsko poderwało samoloty, a naziemne systemy obrony przeciwlotniczej i rozpoznania radiolokacyjnego zostały postawione w stan podwyższonej gotowości.</p>
 
<p>Mieszkańcy <strong>województwa lubelskiego i podkarpackiego</strong> otrzymali także ostrzeżenie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa związane z masowym atakiem powietrznym na zachodnią część Ukrainy.</p>
 
<p>W podobnych sytuacjach mieszkańcy Lubelszczyzny powinni opierać się przede wszystkim na oficjalnych komunikatach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa oraz Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/kyiv_6a886e5e69bbb.jpg" length="148118" type="image/jpeg"/>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/section/newsInText/upload/images/news/intext/000/057/340/map_6a886c04ee191.webp" length="187384" type="image/webp"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Flamingo uderzyły w Progress, drony w Wildberries]]></title>
      <description><![CDATA[15 i 16 sierpnia Ukraina zaatakowała zakłady rakietowe w Samarze oraz duże centra logistyczne w obwodzie moskiewskim.]]></description>
      <pubDate>Mon, 17 Aug 2026 12:17:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4143770/flamingo-uderzyly-w-progress-drony-w-wildberries</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4143770</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>15 sierpnia ukraińskie siły uderzyły w Rakietowo-Kosmiczne Centrum Progress w Samarze. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził atak na zakład należący do Roskosmosu, a według ukraińskich informacji wykorzystano również krajowej produkcji pociski manewrujące FP-5 Flamingo. Rosyjskie władze potwierdziły masowy atak rakietowy na przemysłową część Samary i lokalne uszkodzenia obiektów.</p>
 
<p>Dzień później doszło do jednej z największych dotychczasowych fal ataków dronów na obwód moskiewski. W Koledino pod Podolskiem trafione zostało duże centrum logistyczne Wildberries, a pożar wybuchł również w magazynie w Domodiedowie. Reuters potwierdził na podstawie własnych materiałów obecność dużego pożaru i gęstego dymu nad centrum Wildberries.</p>
 
<h2>Flamingo uderzyły w zakład produkujący rakiety Sojuz</h2>
 
<p>RKC Progress jest jednym z najważniejszych przedsiębiorstw rosyjskiego sektora rakietowo-kosmicznego. Zakład należy do państwowej korporacji Roskosmos i projektuje oraz produkuje rakiety nośne, w tym rodzinę Sojuz-2. </p>
 
<p>Ukraińska społeczność OSINT CyberBoroshno przeanalizowała zdjęcia satelitarne wykonane po ataku. Według jej wstępnej oceny pociski mogły trafić w budynek 106A na terenie zakładu. Obiekt jest wiązany z etapami wyposażania rakiet w elektronikę i systemy pokładowe. Są to jednak ustalenia z otwartych źródeł, a nie oficjalny bilans zniszczeń.</p>
 
<p>Nie ma obecnie wystarczających niezależnych danych, aby określić skalę uszkodzeń urządzeń produkcyjnych ani wpływ ataku na tempo produkcji rakiet. Potwierdzone pozostaje samo uderzenie w kompleks Progress oraz uszkodzenia przemysłowej infrastruktury w Samarze. Associated Press podała również, że rosyjskie władze informowały o osobach wymagających pomocy medycznej po ataku.</p>
 
<p>RKC Progress znajduje się również na listach podmiotów objętych restrykcjami Unii Europejskiej. W dokumentach Rady Unii Europejskiej przedsiębiorstwo figuruje jako JSC Rocket and Space Centre – Progress.</p>
 
<h2>Pożar centrum Wildberries w Koledino</h2>
 
<p>W nocy z 15 na 16 sierpnia ukraińskie drony zaatakowały obwód moskiewski. Gubernator regionu Andriej Worobiow określił atak jako jeden z największych, jakie dotąd dotknęły ten region. Rosyjskie Ministerstwo Obrony twierdziło, że w całym kraju zestrzelono 822 ukraińskie drony. Jest to liczba podana przez stronę rosyjską i nie została niezależnie zweryfikowana.</p>
 
<p>Jednym z głównych trafionych obiektów było centrum logistyczne Wildberries w Koledino, około 45 kilometrów na południe od Moskwy. Reuters zarejestrował nad obiektem dużą chmurę dymu. Ukraińskie źródła określają kompleks jako jeden z największych magazynów firmy w Rosji.</p>
 
<p>Wildberries od kilku tygodni jest regularnym celem ukraińskich ataków. Ukraina twierdzi, że infrastruktura firmy jest wykorzystywana także w logistyce towarów przeznaczonych dla rosyjskiego wojska. Reuters podawał wcześniej, że od 18 lipca zaatakowano co najmniej 20 obiektów Wildberries w różnych regionach Rosji.</p>
 
<p>Skala całej kampanii jest już znacząca również gospodarczo. Według analizy Reuters Breakingviews opublikowanej 11 sierpnia wcześniejsze ataki mogły wyłączyć około 30 procent powierzchni magazynowej Wildberries, a szacowane straty całej firmy oceniano wówczas na 2–4 mld dolarów. Nie jest to jednak oszacowanie strat po samym ataku na Koledino, dlatego przypisywanie temu jednemu pożarowi kwoty 1,5 mld dolarów byłoby nieuzasadnione.</p>
 
<h2>Pożar i zawalenie magazynu w Domodiedowie</h2>
 
<p>Uszkodzony został również obiekt logistyczny w Domodiedowie, niedaleko jednego z głównych moskiewskich lotnisk. Reuters potwierdził, że w wyniku ataku doszło tam do szkód w magazynie. Inne źródła, powołujące się na rosyjskie służby, informowały o pożarze magazynu wykorzystywanego do przechowywania produktów medycznych i częściowym zawaleniu budynku na powierzchni około 56 tys. metrów kwadratowych.</p>
 
<p>Nie ma natomiast wiarygodnego potwierdzenia wersji, że pożar w kompleksie powstał bezpośrednio w wyniku działania rosyjskiej obrony przeciwlotniczej lub systemów walki radioelektronicznej. Taką informację należy na obecnym etapie traktować jako hipotezę.</p>
 
<h2>Były również ofiary cywilne</h2>
 
<p>Atak na obwód moskiewski miał również skutki dla ludności cywilnej. Według gubernatora regionu w Podolsku zginął 83-letni mężczyzna, a kilka osób zostało rannych. Reuters potwierdził te informacje na podstawie komunikatów regionalnych władz.</p>
 
<h2>Ataki na przemysł i logistykę Rosji</h2>
 
<p>Uderzenia z 15 i 16 sierpnia wpisują się w coraz intensywniejszą ukraińską kampanię przeciwko obiektom znajdującym się głęboko na terytorium Rosji. W przypadku Samary celem było przedsiębiorstwo związane bezpośrednio z produkcją technologii rakietowych. W obwodzie moskiewskim uderzenia skoncentrowały się na dużej infrastrukturze logistycznej.</p>
 
<p>W przypadku Wildberries nie był to pojedynczy incydent. Reuters informował już na początku sierpnia o pożarach i uszkodzeniach kolejnych centrów firmy, m.in. w obwodach włodzimierskim, twerskim i w rejonie Petersburga. Firma przekierowywała dostawy i operacje do innych magazynów.</p>
 
<p>Na 18 sierpnia pełna skala strat po ataku na RKC Progress, centrum Wildberries w Koledino oraz magazyn w Domodiedowie nadal nie jest znana. Najbardziej szczegółowe oceny dotyczące konkretnych hal produkcyjnych w Samarze pozostają analizami OSINT i wymagają potwierdzenia kolejnymi zdjęciami satelitarnymi lub wiarygodnymi informacjami z miejsca zdarzenia.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/ataka_6a83973fcbf0e.jpg" length="99370" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Po incydencie w MyDr warto sprawdzić, jakie dane mogły wyciec, jak chronić PESEL i jakie ograniczenia wiążą się z jego zastrzeżeniem]]></title>
      <description><![CDATA[Dane medyczne po ataku na MyDr]]></description>
      <pubDate>Sat, 15 Aug 2026 10:18:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4142795/po-incydencie-w-mydr-warto-sprawdzic-jakie-dane-mogly-wyciec-jak-chronic-pesel-i-jakie-ograniczenia-wiaza-sie-z-jego-zastrzezeniem</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4142795</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Po cyberataku na systemy firmy MyDr trwa ustalanie pełnej skali wycieku danych medycznych. Według informacji przekazanych przez administrację państwową incydent może dotyczyć danych około 19 mln osób. Z rozwiązań MyDr korzystały tysiące placówek medycznych.</p>
 
<p>Sprawa jest szczególnie istotna ze względu na rodzaj informacji, które mogły znaleźć się w przejętej bazie. Wśród analizowanych kategorii są dane identyfikacyjne i kontaktowe pacjentów, a także informacje związane z wizytami, leczeniem, receptami i dokumentacją medyczną. Dokładny zakres danych dotyczących poszczególnych osób nadal jest ustalany.</p>
 
<h2>Pacjenci dużych sieci medycznych także sprawdzają sytuację</h2>
 
<p>System MyDr był wykorzystywany przez różne placówki i podmioty medyczne, dlatego skutki incydentu mogą obejmować także pacjentów większych sieci. Nie oznacza to jednak, że same sieci zostały osobno zhakowane.</p>
 
<p>LUX MED informował o analizie możliwego zakresu incydentu. Medicover korzystał z MyDr w części placówek stomatologicznych. Enel-med przekazał, że na etapie publikowanych komunikatów nie miał potwierdzenia wycieku danych swoich pacjentów. PZU Zdrowie wskazywało natomiast, że korzysta z własnego systemu.</p>
 
<p>Lista konkretnych placówek i zakres danych nadal mogą się zmieniać wraz z postępem analizy. Dlatego przy sprawdzaniu informacji warto opierać się przede wszystkim na komunikatach samych placówek i właściwych instytucji.</p>
 
<h2>Państwowe systemy e-zdrowia działają normalnie</h2>
 
<p>Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że centralne państwowe systemy e-zdrowia nie zostały objęte tym cyberatakiem. Recepty, skierowania i pozostałe państwowe usługi medyczne działają normalnie.</p>
 
<p>Urząd Ochrony Danych Osobowych rozpoczął kontrolę dotyczącą incydentu w MyDr. Pełna liczba osób, których dane faktycznie zostały ujawnione, oraz dokładny zakres informacji nadal wymagają potwierdzenia.</p>
 
<p>Szczegóły dotyczące postępowania można sprawdzać w <a href="https://uodo.gov.pl/pl/138/4540" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">komunikatach Urzędu Ochrony Danych Osobowych</a>.</p>
 
<h2>Czy można już sprawdzić swoje dane?</h2>
 
<p>Jednym z państwowych narzędzi służących do sprawdzania takich incydentów jest serwis Bezpieczne Dane. Na 15 sierpnia dane związane z incydentem MyDr nie były jeszcze dostępne do indywidualnego sprawdzenia w tej usłudze.</p>
 
<p>Aktualny status można sprawdzić bezpośrednio w serwisie <a href="https://bezpiecznedane.gov.pl/" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Bezpieczne Dane</a>.</p>
 
<h2>Zastrzeżenie PESEL chroni, ale ma też praktyczne skutki</h2>
 
<p>Jednym z podstawowych działań ochronnych po wycieku danych jest zastrzeżenie numeru PESEL. Ogranicza to możliwość wykorzystania danych między innymi do zaciągnięcia kredytu lub pożyczki na cudzą tożsamość.</p>
 
<p>Zastrzeżony PESEL może jednak wpłynąć na niektóre operacje bankowe. W 2026 roku minimalne wynagrodzenie wynosi 4806 zł. Trzykrotność tej kwoty to 14 418 zł.</p>
 
<p>Jeżeli klient chce jednorazowo wypłacić w oddziale banku gotówkę przekraczającą ten próg, bank ma obowiązek sprawdzić, czy jego PESEL jest zastrzeżony.</p>
 
<p>Jeżeli numer jest zastrzeżony, taka wypłata może zostać wstrzymana na 12 godzin. Ważne jest, że cofnięcie zastrzeżenia już po złożeniu dyspozycji nie skraca tego okresu.</p>
 
<p>Dlatego przed planowaną większą wypłatą gotówki w oddziale warto wcześniej sprawdzić status PESEL i w razie potrzeby czasowo cofnąć zastrzeżenie. Zasada ta nie dotyczy wypłat z bankomatu, gdzie obowiązują standardowe limity karty i banku.</p>
 
<h2>Co warto zrobić teraz?</h2>
 
<ul>&#13;
<li>zastrzec PESEL, jeżeli nie został jeszcze zastrzeżony;</li>&#13;
<li>sprawdzać komunikaty placówki medycznej, z której usług się korzystało;</li>&#13;
<li>uważać na telefony, wiadomości SMS i e-maile od osób podających się za lekarzy, banki lub instytucje publiczne;</li>&#13;
<li>nie podawać kodów, haseł ani danych logowania osobom kontaktującym się telefonicznie;</li>&#13;
<li>sprawdzać w serwisie Bezpieczne Dane, czy informacje dotyczące incydentu MyDr zostały już udostępnione.</li>&#13;
</ul>
 
<p>Połączenie numeru PESEL, danych kontaktowych i informacji medycznych może ułatwić przestępcom przygotowanie bardzo wiarygodnych prób oszustwa. Dlatego w najbliższym czasie szczególną ostrożność powinny zachować osoby, które korzystały z placówek pracujących na systemie MyDr.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/po-incydencie-w-mydr-warto-sprawdzic-jakie-dane-mogly-wyciec-jak-chronic-pesel-i-jakie-ograniczenia-wiaza-sie-z-jego-zastrzezeniem_6a80250c178dc.jpg" length="138055" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Spór o brak Ukraińców na defiladzie przypomniał wspólną walkę z Rosją, ale też pokazał, komu politycznie służy polsko-ukraiński konflikt.]]></title>
      <description><![CDATA[Defilada, pamięć i wojna informacyjna]]></description>
      <pubDate>Sat, 15 Aug 2026 09:03:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4142763/spor-o-brak-ukraincow-na-defiladzie-przypomnial-wspolna-walke-z-rosja-ale-tez-pokazal-komu-politycznie-sluzy-polsko-ukrainski-konflikt</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4142763</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/4"><![CDATA[Polityka]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3166"><![CDATA[Współpraca polsko-ukraińska]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Brak ukraińskich żołnierzy na tegorocznej defiladzie z okazji Święta Wojska Polskiego wywołał w Polsce i wśród Ukraińców szeroką dyskusję. Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało, że strona ukraińska nie otrzymała oficjalnego zaproszenia. Polska strona przekonywała natomiast, że nie należy traktować tego jako afrontu wobec Ukrainy.</p>
 
<p>Sama defilada jest tylko jednym wydarzeniem. Znacznie ciekawsze okazało się to, co wydarzyło się wokół niej. Dyskusja przypomniała bowiem historię, o której mówi się zdecydowanie mniej niż o najbardziej bolesnych kartach stosunków polsko-ukraińskich: o wspólnej walce Polaków i Ukraińców przeciwko bolszewickiej Rosji w 1920 roku.</p>
 
<h2>Ukraińcy byli sojusznikami Polski</h2>
 
<p>15 sierpnia nie jest przypadkową datą. Święto Wojska Polskiego obchodzone jest w rocznicę Bitwy Warszawskiej, jednego z najważniejszych zwycięstw w wojnie polsko-bolszewickiej. W tej wojnie Polska nie walczyła sama.</p>
 
<p>Józef Piłsudski i przywódca Ukraińskiej Republiki Ludowej Symon Petlura zawarli w 1920 roku formalny sojusz polityczny i wojskowy przeciwko bolszewikom. Armia Ukraińskiej Republiki Ludowej liczyła w różnych momentach kampanii od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy i walczyła jako sojusznik Polski.</p>
 
<p>Jedną z najbardziej znanych postaci tego sojuszu był płk Marko Bezruczko, dowódca ukraińskiej 6. Dywizji Siczowej.</p>
 
<p>Dla naszego regionu ta historia ma szczególne znaczenie. Pod koniec sierpnia 1920 roku Bezruczko dowodził obroną Zamościa przed 1. Armią Konną Siemiona Budionnego. W garnizonie znajdowali się zarówno żołnierze polscy, jak i ukraińscy, a ukraińscy saperzy uczestniczyli w przygotowaniu fortyfikacji miasta. Obrona Zamościa zatrzymała siły Budionnego, a następnie doszło do wielkiej bitwy pod Komarowem. <a href="https://www.gov.pl/web/ukraina/wsparcie-ukrainy-dla-polski-w-wojnie-polsko-bolszewickiej" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Więcej o polsko-ukraińskim sojuszu w 1920 roku</a>.</p>
 
<p>Trzeba przy tym zachować historyczną precyzję. Główne siły ukraińskie nie walczyły 15 sierpnia bezpośrednio pod Warszawą. Toczyły walki na południowym odcinku frontu, wiążąc część sił Armii Czerwonej. Nie zmienia to podstawowego faktu: Polska i Ukraińska Republika Ludowa były w tej wojnie formalnymi sojusznikami i walczyły przeciwko temu samemu przeciwnikowi.</p>
 
<p>Historia tego sojuszu miała później gorzki finał. Po zawarciu przez Polskę rozejmu z Rosją bolszewicką armia ukraińska kontynuowała walkę samodzielnie. Po porażce jej żołnierze przekroczyli granicę Polski, zostali rozbrojeni i internowani. Józef Piłsudski, spotykając później ukraińskich oficerów, przepraszał ich za to, że los wspólnej walki zakończył się inaczej, niż planowano.</p>
 
<h2>Prezydent przypomniał o Ukraińcach</h2>
 
<p>W tym kontekście szczególnie interesujące były słowa prezydenta Karola Nawrockiego wygłoszone 14 sierpnia, w przeddzień Święta Wojska Polskiego. Podczas Apelu Pamięci na warszawskich Powązkach przypomniał, że obok Polaków przeciwko bolszewikom walczyli również Białorusini, Ukraińcy, Litwini i biali Rosjanie.</p>
 
<p>Nie ma dowodów, że wypowiedź prezydenta była bezpośrednią reakcją na dyskusję o niezaproszeniu ukraińskich wojskowych. Trudno jednak nie zauważyć jej symbolicznego znaczenia. Debata, która zaczęła się od pytania "dlaczego Ukraińców nie będzie na defiladzie?", przywróciła do publicznej rozmowy niemal zapomniany fragment wspólnej historii. <a href="https://www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta-rp/wystapienia/prezydent-podczas-apelu-pamieci-dzis-oddajemy-hold-wielkim-zwyciezcom-%2C124880" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Pełne wystąpienie prezydenta</a>.</p>
 
<h2>Kancelaria Prezydenta oddała hołd ukraińskim sojusznikom Polski</h2>
 
<p>Tego samego dnia pojawił się jeszcze jeden ważny gest. 14 sierpnia, w przeddzień 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej, minister Wojciech Kolarski w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego złożył kwiaty na grobach żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej na Cmentarzu Prawosławnym na Woli w Warszawie.</p>
 
<p>Chodzi o żołnierzy armii Symona Petlury, którzy w 1920 roku walczyli u boku Wojska Polskiego przeciwko bolszewikom. Kancelaria Prezydenta RP podkreśliła w oficjalnym komunikacie, że byli to sojusznicy Polski w obronie przed bolszewickim najazdem i że część z nich spoczywa dziś w kwaterze oficerskiej cmentarza na Woli.</p>
 
<p>Minister Kolarski złożył również kwiaty na grobie rodziny Fedorońków. Szymon Fedorońko był naczelnym kapelanem prawosławnym Wojska Polskiego, kawalerem Orderu Orła Białego. Został zamordowany w Katyniu w 1940 roku. Jego synowie również związali swoje życie z Polską: Orest i Wiaczesław byli żołnierzami Armii Krajowej i polegli w Powstaniu Warszawskim, a Aleksander, pilot Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii, zginął w 1944 roku.</p>
 
<p>Ten gest ma szczególne znaczenie w kontekście obecnej dyskusji. W tym samym czasie, gdy trwa spór o brak ukraińskich żołnierzy na defiladzie 15 sierpnia, Kancelaria Prezydenta RP oficjalnie przypomina o ukraińskich żołnierzach, którzy ponad sto lat temu walczyli u boku Polski.</p>
 
<p>Nie ma podstaw, by twierdzić, że uroczystość była reakcją na internetową dyskusję wokół defilady. Sama jej forma i treść pokazują jednak, że pamięć o polsko-ukraińskim sojuszu 1920 roku pozostaje obecna także w oficjalnej polityce pamięci państwa polskiego.</p>
 
<p>W oficjalnym komunikacie Kancelarii Prezydenta napisano, że oddanie hołdu poległym było wyrazem pamięci i wdzięczności wobec tych, którzy ponieśli ofiarę w walce o wolność Polski. <a href="https://www.prezydent.pl/kancelaria/aktywnosc-ministrow/minister-kolarski-oddal-hold-zolnierzom-atamana-petlury-poleglym-w-wojnie-polskobolszewickiej,124789" rel="nofollow noopener noreferrer" target="_blank">Szczegóły uroczystości na stronie Kancelarii Prezydenta RP</a>.</p>
 
<h2>Dziś Polacy również walczą po stronie Ukrainy</h2>
 
<p>Ta historia ma współczesny ciąg dalszy. W Siłach Zbrojnych Ukrainy służą również obywatele Polski. Ich pełna liczba nie jest publicznie znana, dlatego nie ma podstaw, by mówić o tysiącach polskich ochotników.</p>
 
<p>Podczas prac parlamentarnych Ministerstwo Obrony Narodowej informowało o 71 formalnych wnioskach obywateli Polski o zgodę na służbę w Siłach Zbrojnych Ukrainy. 35 otrzymało zgodę. Jednocześnie wiadomo, że część Polaków podjęła służbę bez wcześniejszego zezwolenia, dlatego w 2026 roku polski parlament uregulował również sytuację takich ochotników.</p>
 
<p>Sens tej obecności jest symbolicznie podobny do wydarzeń sprzed ponad stu lat. Ukraina broni przede wszystkim własnego państwa. Jednocześnie zatrzymując rosyjską armię, zwiększa bezpieczeństwo Polski i całej Europy. Ponad sto lat temu ukraińscy żołnierze walczyli razem z Polakami przeciwko bolszewickiej Rosji. Dziś polscy ochotnicy walczą razem z Ukraińcami przeciwko rosyjskiej armii.</p>
 
<h2>Radykalna prawica nie jest tylko obserwatorem tego konfliktu</h2>
 
<p>Nie można jednak opisywać obecnego wzrostu napięć tak, jakby pojawił się sam z siebie. W Polsce istnieją środowiska polityczne, które od dłuższego czasu budują kapitał polityczny na radykalnie antyukraińskiej retoryce. Szczególnie widoczne jest to w środowisku Grzegorza Brauna oraz części szerszej radykalnej prawicy.</p>
 
<p>Braun wielokrotnie występował przeciwko pomocy dla Ukrainy i przedstawiał ukraińskie państwo w języku zbieżnym z częścią rosyjskiej propagandy. W Parlamencie Europejskim określał władze w Kijowie jako jeden z najbardziej skorumpowanych i zabójczych dla własnych obywateli reżimów w Europie. Wcześniej razem ze swoimi sympatykami usuwał ukraińską flagę z Kopca Kościuszki w Krakowie. W 2026 roku prokuratura ponownie zajęła się tą sprawą.</p>
 
<p>To nie są już pojedyncze internetowe komentarze anonimowych użytkowników. Mówimy o politykach posiadających mandaty, dostęp do mediów i własne zaplecze wyborcze, którzy konsekwentnie przesuwają granicę tego, co można powiedzieć o Ukraińcach w głównym nurcie debaty publicznej.</p>
 
<p>Problem nie ogranicza się przy tym do środowiska Brauna. W lipcu TVN24 ujawnił wewnętrzny "przekaz dnia" Prawa i Sprawiedliwości dotyczący Ukrainy. Według materiału politycy tej partii mieli zaostrzać przekaz w sprawie Ukrainy również dlatego, że mogło to pomóc w walce o wyborców Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej. W części rozsyłanych politykom tez znajdowały się informacje, które redakcja określiła jako nieprawdziwe.</p>
 
<p>To ważny fakt. Pokazuje, że antyukraińska radykalizacja nie jest wyłącznie spontaniczną reakcją społeczeństwa na realne problemy. Stała się również narzędziem konkurencji wyborczej. Partie widzą, że radykalny przekaz przynosi poparcie i zaczynają rywalizować o tę samą grupę wyborców.</p>
 
<p>Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz w lipcu oskarżał Prawo i Sprawiedliwość o przejęcie języka radykalnej prawicy, mówiąc wręcz, że partia "przyjęła dowództwo Grzegorza Brauna nad całą opozycją". To oczywiście ocena politycznego przeciwnika, ale odpowiada ona obserwowanemu przesuwaniu debaty w stronę coraz ostrzejszych komunikatów wobec Ukrainy.</p>
 
<h2>Od słów do realnej agresji</h2>
 
<p>Skutków tej atmosfery nie można już mierzyć wyłącznie liczbą komentarzy w internecie. Według danych policji przywoływanych przez "Rzeczpospolitą" w pierwszym półroczu 2026 roku zgłoszono 180 przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców. To około 30 proc. więcej niż rok wcześniej.</p>
 
<p>W ostatnich miesiącach media opisywały między innymi pobicie ukraińskiego mężczyzny i jego partnerki we Wrocławiu, atak słowny na ukraińskie dziewczynki w autobusie w Bielsku-Białej, napaść na dwie trzynastoletnie Ukrainki w Legnicy oraz przypadek Polaka pobitego w Poznaniu po tym, jak stanął w obronie ukraińskiego dziecka.</p>
 
<p>Donald Tusk, komentując serię takich zdarzeń, stwierdził, że osoby dopuszczające się ksenofobicznej przemocy działają przeciwko interesowi Polski i na korzyść Rosji oraz polskiego i ukraińskiego nacjonalizmu.</p>
 
<p>Nie można uczciwie dowodzić, że konkretny polityczny komentarz bezpośrednio spowodował konkretny atak. Można jednak mówić o odpowiedzialności politycznej za tworzenie atmosfery, w której język pogardy wobec całej narodowości jest stopniowo normalizowany. W tym sensie odpowiedzialność środowisk, które od lat świadomie budują poparcie na antyukraińskiej retoryce, nie jest abstrakcyjna.</p>
 
<h2>Prawdziwy spór jest idealnym paliwem dla rosyjskiej dezinformacji</h2>
 
<p>Jednocześnie byłoby błędem uznać, że cały ten proces ma wyłącznie polskie źródła. 14 sierpnia Reuters opisał znaczne nasilenie rosyjskich działań informacyjnych wykorzystujących właśnie polsko-ukraiński konflikt historyczny.</p>
 
<p>Według analizy Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, przywołanej przez Reuters, po jednej z ostatnich odsłon sporu liczba polskojęzycznych treści antyukraińskich w serwisach społecznościowych wzrosła o ponad 250 proc. Według badaczy część tego wzrostu mogła być sztucznie wzmacniana przez automatyczne konta.</p>
 
<p>Najważniejszy jest sam mechanizm. Rosyjska operacja informacyjna nie musi wymyślać fałszywego problemu. Znacznie skuteczniej działa wtedy, kiedy wykorzystuje konflikt, który rzeczywiście istnieje.</p>
 
<p>Analityk cytowany przez Reuters ujął to w prosty sposób: wydarzenie może być prawdziwe, ale jego interpretację narzuca zewnętrzny aktor. Wołyń jest prawdziwą traumą. Spór o ekshumacje jest prawdziwy. Problemy związane z migracją czy importem produktów rolnych są prawdziwe. Wystarczy jednak wybierać wyłącznie najbardziej konfliktowe elementy, wyolbrzymiać je i przedstawiać miliony ludzi jako jedną wrogą grupę.</p>
 
<p>Radykalni politycy i rosyjska dezinformacja nie muszą przy tym ze sobą współpracować. Wystarczy, że korzystają z tej samej emocji i wzajemnie wzmacniają skutki swoich komunikatów. To właśnie dlatego odpowiedzialności za krajową radykalizację debaty nie można zrzucić na "rosyjskie boty". Bot nie zmusza polskiego parlamentarzysty do używania antyukraińskiego języka.</p>
 
<h2>Stary mechanizm: emocjonalny konflikt przykrywa inne problemy</h2>
 
<p>Jest jeszcze jeden aspekt tej historii. W polityce od wieków działa prosty mechanizm: temat związany z narodową pamięcią, poczuciem krzywdy albo zagrożeniem potrafi całkowicie zdominować debatę publiczną. W tym czasie mniej emocjonalne, skomplikowane i niewygodne problemy schodzą na dalszy plan.</p>
 
<p>W ostatnich miesiącach zarówno w Ukrainie, jak i w Polsce nagłaśniane są poważne postępowania dotyczące podejrzeń korupcji i nieprawidłowości. Ukraińskie Narodowe Biuro Antykorupcyjne prowadzi kolejne sprawy dotyczące między innymi sektora obronnego i wysokich urzędników. W Polsce Prokuratura Europejska prowadzi między innymi duże postępowanie dotyczące podejrzeń korupcji przy projektach infrastrukturalnych finansowanych ze środków Unii Europejskiej.</p>
 
<p>Nie mamy dowodów, że polsko-ukraiński konflikt został celowo stworzony przez władzę w Warszawie albo Kijowie właśnie po to, aby ukryć te sprawy. Takiego twierdzenia nie należy przedstawiać jako faktu.</p>
 
<p>Historia polityki daje jednak wiele przykładów znacznie prostszego mechanizmu: kiedy emocjonalny konflikt już istnieje, bardzo łatwo wykorzystać go do zmiany tematu debaty, mobilizacji własnego elektoratu i odsunięcia uwagi od spraw niewygodnych. Nie potrzebuje to żadnego centralnego spisku. Wystarczy polityczna korzyść.</p>
 
<h2>Konflikt przynosi głosy</h2>
 
<p>W Polsce ta korzyść jest już widoczna. Sondaże pokazują wysokie poparcie zarówno dla Konfederacji, jak i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Reuters zwraca uwagę, że stosunek do Ukrainy może stać się jednym z istotnych tematów przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.</p>
 
<p>To właśnie dlatego odpowiedzialności radykalnej prawicy nie należy rozmywać ogólnym stwierdzeniem, że "społeczeństwo stało się zmęczone Ukrainą". Zmęczenie, problemy ekonomiczne i nierozwiązane spory historyczne są realne. Ale to politycy decydują, czy te emocje próbują łagodzić, czy zamieniają je w narzędzie mobilizacji przeciwko całej grupie narodowej.</p>
 
<p>W ostatnich miesiącach część polskiej prawicy wybrała tę drugą drogę. Co więcej, presja wyborcza ze strony Brauna i Konfederacji zaczęła wpływać także na retorykę większych ugrupowań. To jeden z powodów, dla których konflikt, który jeszcze kilka lat temu można było prowadzić w ramach trudnego dialogu historycznego, zaczął przenosić się na stosunek do współczesnych Ukraińców mieszkających w Polsce.</p>
 
<h2>Nie cała Polska poszła tą drogą</h2>
 
<p>Jednocześnie byłoby równie nieuczciwe przedstawianie całej polskiej sceny politycznej jako antyukraińskiej. Rząd Donalda Tuska oraz część innych ugrupowań zdecydowanie przeciwstawiają się próbom przekształcania historycznego sporu w konflikt między narodami.</p>
 
<p>Tusk publicznie nazwał polityczną awanturę między Polską a Ukrainą strategicznym błędem, który szkodzi obu państwom gospodarczo, geopolitycznie i wizerunkowo. Po serii ataków na Ukraińców wezwał również do zakończenia ksenofobicznej przemocy.</p>
 
<p>Pod koniec lipca Tusk i Wołodymyr Zełenski spotkali się w Lublinie. Rozmawiali jednocześnie o bezpieczeństwie Polski i Ukrainy, rosyjskiej wojnie, dialogu historycznym oraz bezpieczeństwie Ukraińców mieszkających w Polsce. Sam fakt, że rozmowa odbyła się właśnie w czasie bardzo ostrego politycznego sporu, pokazuje różnicę między konfliktem wykorzystywanym wyborczo a próbą jego politycznego rozwiązania.</p>
 
<h2>Można pamiętać Wołyń i pamiętać Zamość</h2>
 
<p>Najgorszym rozwiązaniem byłoby sprowadzenie tej dyskusji do wyboru jednej historii przeciwko drugiej.</p>
 
<p>Zbrodni wołyńskiej nie wolno relatywizować ani przemilczać. Rodziny ofiar mają prawo do pamięci, ekshumacji i godnego pochówku swoich bliskich. Ukraina również musi mierzyć się z najtrudniejszymi fragmentami własnej historii.</p>
 
<p>Ale pamięć o Wołyniu nie wymaga zapomnienia o Ukraińcach, którzy w 1920 roku razem z Polakami walczyli przeciwko bolszewikom. Nie wymaga też przenoszenia odpowiedzialności za zbrodnie sprzed ponad 80 lat na ukraińskie dzieci jadące dziś polskim autobusem, pracowników, sąsiadów albo żołnierzy broniących swojego kraju przed Rosją.</p>
 
<p>Dojrzała pamięć historyczna mieści oba doświadczenia. Wołyń pokazuje, do czego może doprowadzić skrajny nacjonalizm i odczłowieczenie sąsiada. Sojusz Piłsudskiego i Petlury oraz obrona Zamościa pokazują coś przeciwnego: że w obliczu wspólnego zagrożenia Polacy i Ukraińcy potrafili walczyć po tej samej stronie.</p>
 
<p>Być może właśnie to jest najbardziej wartościowym skutkiem dyskusji wokół tegorocznej defilady. Zamiast pozostać przy pytaniu o jedno zaproszenie, zaczęliśmy ponownie mówić o historii, która przez lata pozostawała w cieniu.</p>
 
<p>A fakt, że w przeddzień 15 sierpnia prezydent Polski sam przypomniał o Ukraińcach walczących przeciwko bolszewikom, może być sygnałem, że również po stronie polskiej istnieje przestrzeń do przywrócenia równowagi w tej debacie.</p>
 
<p>Nie wiadomo, czy jest to skutek ostatniej dyskusji, dlatego nie należy tego przedstawiać jako faktu. Można jednak mieć nadzieję, że politycy obu państw zobaczyli już, jak łatwo konflikt historyczny wymyka się spod kontroli i zaczyna pracować na rzecz tych, którzy chcą Polskę i Ukrainę osłabić.</p>
 
<p>Dziś Rosja ponownie prowadzi wojnę przeciwko niepodległemu państwu w Europie. Ukraińcy giną, zatrzymując rosyjską armię na wschodzie. Polacy służący po stronie Ukrainy walczą razem z nimi. Polska pozostaje jednym z państw najbardziej zainteresowanych tym, aby Rosja tej wojny nie wygrała.</p>
 
<p>W takiej sytuacji spór między Polakami i Ukraińcami jest czymś więcej niż kolejną internetową awanturą. Prawdziwe problemy trzeba rozwiązywać. Zbrodnie trzeba nazywać zbrodniami. Ale odpowiedzialność polityków zaczyna się tam, gdzie pamięć historyczna przestaje służyć poznaniu prawdy, a zaczyna służyć do budowania wrogości wobec ludzi żyjących tutaj i teraz.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/spor-o-brak-ukraincow-na-defiladzie-przypomnial-wspolna-walke-z-rosja-ale-tez-pokazal-komu-politycznie-sluzy-polsko-ukrainski-konflikt_6a8010555a779.jpg" length="192730" type="image/jpeg"/>
    </item>
    <item>
      <title><![CDATA[Kolejne ataki na rosyjską infrastrukturę naftową w ciągu dwóch dni]]></title>
      <description><![CDATA[Dwa kolejne uderzenia dronów trafiły w rosyjskie terminale eksportowe, rafinerię i magazyn w Salawacie i Noworosyjsku.]]></description>
      <pubDate>Thu, 13 Aug 2026 08:24:00 +0200</pubDate>
      <link>https://www.4881.pl/news/4142041/kolejne-ataki-na-rosyjska-infrastrukture-naftowa-w-ciagu-dwoch-dni</link>
      <guid>https://www.4881.pl/news/4142041</guid>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/cat/3"><![CDATA[Społeczeństwo]]></category>
      <category domain="https://www.4881.pl/news/story/3112"><![CDATA[Wschodnia Flanka: Bezpieczeństwo Polski]]></category>
      <content:encoded><![CDATA[<p>W nocy z 12 na 13 sierpnia ukraińskie siły obronne przeprowadziły dwa oddzielne ataki dronowe na rosyjską infrastrukturę naftową i logistyczną. Pierwszym celem był Noworosyjsk nad Morzem Czarnym, drugim rafineria i magazyn logistyczny w Baszkirii, ponad tysiąc kilometrów od granicy z Ukrainą.</p>
 
<p>Ataki wpisują się w trwającą od miesięcy kampanię uderzeń w rosyjski przemysł naftowy, która według analityków znacząco ograniczyła zdolności przetwórcze Rosji w 2026 roku.</p>
 
<h2>Atak na Noworosyjsk</h2>
 
<p>W nocy 12 sierpnia dochodziło do wielogodzinnego nalotu na Noworosyjsk, w trakcie którego działała rosyjska obrona przeciwlotnicza, a mieszkańcy zgłaszali dym w centrum miasta. Uszkodzony został nabrzeże terminalu naftowego Szeschharis, gdzie podczas załadunku ucierpiał tankowiec klasy Aframax. Czasowo wstrzymano pracę terminalu zbożowego, a atak spowodował też uszkodzenia sieci wodociągowej w mieście.</p>
 
<p>Gubernator Kraju Krasnodarskiego poinformował o śmierci ośmioletniego dziecka i ośmiu rannych wśród cywilów w wyniku nalotu na region. Analitycy śledzący sytuację w otwartych źródłach (tzw. OSINT) informowali również o możliwym trafieniu w okręty Floty Czarnomorskiej, w tym fregaty projektu 11356R, jednak tych doniesień nie potwierdziła jak dotąd żadna oficjalna strona.</p>
 
<h2>Uderzenie w Salawat i magazyn Wildberries</h2>
 
<p>Rankiem 13 sierpnia drony trafiły w rafinerię „Gazprom Nieftiechim Salawat" w Baszkirii, jeden z największych kompleksów naftowo-chemicznych w Rosji, o zdolności przerobowej około 7,5 mln ton ropy rocznie. To już drugie uderzenie w ten zakład w ciągu miesiąca, po ataku z 14 lipca.</p>
 
<p>Tego samego dnia doszło również do pożaru na terenie kompleksu magazynowego rosyjskiej platformy handlowej Wildberries w rejonie czyszmińskim. Firma potwierdziła pożar na terenie obiektu, zapewniając, że towary nie były tam przechowywane i wcześniej przeprowadzono ewakuację.</p>
 
<p><strong>Uwaga redakcyjna:</strong> dokładna powierzchnia magazynu w Czyszmach różni się w zależności od źródła (od około 160 do niemal 187 tys. m kw.), a szczegóły dotyczące strat na Flocie Czarnomorskiej pochodzą wyłącznie z analiz kanałów monitorujących i wymagają dalszego potwierdzenia.</p>
 
<p>Rosyjskie władze regionalne potwierdziły sam fakt ataku dronowego na region, nie podając na razie pełnego bilansu szkód.</p>
<p>Żródło: 4881.pl</p>]]></content:encoded>
      <slash:comments>0</slash:comments>
      <enclosure url="https://s.4881.pl/img/section/newsIcon/is/2/12-13_6a7da986ed734.jpg" length="115836" type="image/jpeg"/>
    </item>
  </channel>
</rss>
